Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Wolność prasy w Birmie zagrożona? Dziennikarze protestują

0
Podziel się:

Pracodawca kobiety twierdzi, że może być ona również pociągnięta do odpowiedzialności w związku z artykułem na temat korupcji w wymiarze sprawiedliwości.

Wolność prasy w Birmie zagrożona? Dziennikarze protestują
(PAP/EPA)

Około 150 osób demonstrowało w Rangunie przeciwko nowym zagrożeniom dla wolności dziennikarzy w kraju i żądali uwolnienia koleżanki - pierwszej reporterki uwięzionej od czasu formalnego przekazania władzy w Birmie cywilom przez wojsko w 2011 roku.

Dziennikarze i aktywiści wznosili hasła: _ "Nie" zagrożeniom dla wolności prasy _, _ Prawo do informacji to sedno demokracji _. Do manifestacji doszło wkrótce po skazaniu na trzy miesiące więzienia Ma Khine, dziennikarki pracującej dla grupy medialnej Eleven Media, uznanej za winną obrażenia adwokata podczas wywiadu.

Jej pracodawca twierdzi, że dziennikarka może być również pociągnięta do odpowiedzialności w związku z artykułem na temat korupcji w wymiarze sprawiedliwości. _ - To bezpośrednie zagrożenie, kiedy dziennikarze mogą zostać skazani pod kryminalnymi zarzutami w sytuacji, gdy pracują nad jakimś tematem _ - powiedział Myint Kyaw z Eleven Media.

Dzięki posunięciom reformatorskiego rządu Birma w 2013 roku przesunęła się w górę w dorocznym indeksie wolności prasy, opublikowanym przez organizację Reporterzy bez Granic (RsF). Kraj, który od 2002 do 2011 roku był w ostatniej piętnastce, przesunął się z 169. na 151. miejsce. RsF zaapelowali do władz o ponowne zbadanie sprawy Ma Khine.

W marcu 2011 roku rządzący w Birmie od 1962 roku wojskowi przekazali formalnie władzę popieranej przez nich administracji cywilnej. Prezydent Thein Sein zaczął wówczas znosić niektóre ograniczenia dotyczące mediów. Rozpoczął też dialog z demokratyczną opozycją, osiągnął pojednanie z mniejszościami etnicznymi oraz wprowadził prawo do organizowania strajków i tworzenia związków zawodowych.

Czytaj więcej w Money.pl
W Birmie zwalniają więźniów politycznych Prezydent Birmy Thein Sein obiecał, że wszyscy więźniowie sumienia będą na wolności do końca roku.
Nie będzie kary za prowokację dziennikarską Sąd uznał to za tzw. wypadek mniejszej wagi i - biorąc pod uwagę motywację i cel jego działania - odstąpił od wymierzenia kary. Zasądził jedynie 2 tys. zł świadczenia pieniężnego na cel społeczny.
W Birmie zwalniają więźniów politycznych Kolejna amnestia, obejmująca 69 osób, zbiega się z wizytą w tym kraju szefowej dyplomacji UE Catherine Ashton.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)