Notowania

sport w polsce
07.08.2013 15:30

Szef Narodowego Centrum Sportu Rafał Kapler dostanie pieniądze z ministerstwa sportu?

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie zaczął się i zarazem od razu skończył proces cywilny w tej sprawie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Reporter)

21 sierpnia sąd rozstrzygnie, czy zasadny jest pozew byłego szefa Narodowego Centrum Sportu Rafała Kaplera o wypłatę od tej spółki ponad półmilionowej premii wraz z odsetkami. NCS wnosi, by sąd oddalił pozew.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie zaczął się i zarazem od razu skończył proces cywilny w tej sprawie. Strony nie widziały konieczności powoływania świadków; nie była też możliwa ugoda. Sędzia Paweł Pyzio uznał, że wyrok musi być odroczony.

Kapler odszedł z NCS w lutym 2012 r., gdy okazało się, że Stadion Narodowy - za którego budowę odpowiadało NCS - nie będzie gotowy na pół roku przed Euro2102 i że nie będzie mógł na nim być rozegrany mecz o superpuchar.

Resort sportu nie zgodził się na wypłatę premii, którą przewidywała umowa Kaplera na wypadek jego wcześniejszego odejścia z NCS. Kapler proponował NCS ugodę co do premii w wys. 571 tys. 187 zł i 50 groszy. W propozycji ugody była oferta rezygnacji z odsetek.

Pełnomocnik nieobecnego w sądzie Kaplera mec. Krzysztof Wąsowski mówił w 2012 r., że nie rozumie uporu NCS. Dodał, że po przegraniu procesu skarb państwa zapłaci jeszcze więcej za zerwany kontrakt, bo dojdą odsetki liczone od lutego 2012 r. _ - Mogło być taniej, będzie drożej _ - mówił prawnik.

W maju 2012 r. minister sportu Joanna Mucha mówiła, że liczy, iż sąd _ przychyli się do stanowiska ministerstwa w sprawie premii _. Podała wtedy powody, dla których zablokowała jej wypłatę. _ - Kontrakt pana Kaplera jest wyjątkowy pod tym względem, że jest trzykrotnie aneksowany i można mieć daleko idące przekonanie, że mamy do czynienia z sytuacją, w której nie zostały oddane w tym kontrakcie intencje obu stron _ - mówiła. _ Ktoś moim zdaniem nie do końca rzetelnie przygotował te aneksy _ - dodała. Podkreślała, że ma trzy analizy prawne o wewnętrznych sprzecznościach w kontrakcie.

Przed sądem pełnomocnik NCS radca prawny Michał Kurzyński wniósł, by sąd oddalił pozew. Argumentował, że _ wynagrodzenie dodatkowe _ w żądanej kwocie jest sprzeczne z ustawą o Euro2120. _ To wynagrodzenie za wykonaną pracę przez 37 miesięcy _ - replikował Wąsowski. Według Kurzyńskiego ustawa o Euro2012 zabrania wypłacania odprawy w wysokości przekraczającej jedno miesięczne wynagrodzenie.

Spółkę Narodowe Centrum Sportu powołał w 2007 r. resort sportu jako operatora stadionu. W sierpniu 2008 r. szefem NCS został Kapler. W jego umowach zapisano dwie premie - pierwszą po oddaniu obiektu (342 tys. zł), a drugą po pomyślnym zakończeniu Euro 2012 (228 tys. zł). Podstawowe wynagrodzenie wynosiło 39 tys. zł brutto miesięcznie. Premia stanowi równowartość 19 pensji. 3/5 tej sumy miało zostać wypłacone w terminie 14 dni od uzyskania pozwolenia na użytkowania stadionu; pozostałe 2/5 miało trafić do Kaplera dwa tygodnie od zakończenia Euro 2012.

Kolejny punkt kontraktu mówił: _ W przypadku wygaśnięcia mandatu Dyrektora Generalnego jako członka Zarządu z jakiejkolwiek przyczyny przed zakończeniem rozgrywek turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012 wynagrodzenie wypłaca się w wysokości 1/48 za każdy pełny miesiąc sprawowania funkcji począwszy od stycznia 2009 r. _

Budowa Stadionu Narodowego (kosztem ok. dwóch miliardów zł brutto) zaczęła się we wrześniu 2008 r. Pierwotnie miał być gotowy na lipiec 2011, ale opóźniło się to m.in. z powodu konieczności naprawy schodów. Budowę zakończono w listopadzie 2011 r. Oficjalnie obiekt otwarto w styczniu 2012 r. Pierwszą imprezą sportową na stadionie miał być w lutym mecz o piłkarski superpuchar, ale spotkanie odwołano ze względu na negatywną opinię policji co do zapewnienia bezpieczeństwa. Dwa dni później Kapler podał się do dymisji, która została przyjęta.

Czytaj więcej w Money.pl
Euro 2012. Wykonawcy nadal bez zapłaty Osiem firm prowadziło prace wykończeniowe w nowym terminalu lotniska we Lwowie. Do dziś nie dostali pieniędzy. Grożą strajkami.
Komisja Europejska woli WiFi od LTE/3G Z przeprowadzonego niedawno przez Komisję Europejską badania wynika, że Wi-Fi cieszy się ogromnym powodzeniem, a tendencja ta ma się utrzymać.
Tagi: sport w polsce, narodowe centrum sportu, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz