Notowania

sytuacja na ukrainie
02.05.2014 07:17

Sytuacja na Ukrainie. Szturm w Słowiańsku. Walki na ulicach Odessy

Najnowsze doniesienia potwierdza ukraińska milicja. Wcześniej w starciach ulicznych zginęły cztery osoby.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

2/5

fot: PAP/EPA/ROMAN PILIPEY

RIA Nowosti podaje, że Gwardia Narodowa Ukrainy rozpoczęła szturm na pozycje separatystów w Kramatorsku. Z kolei wcześniej w Odessie palił się dom związków zawodowych. W wyniku pożaru zginęło 38 osób. Wcześniej co najmniej cztery osoby zginęły w walkach ulicznych, gdzie starli się zwolennicy jedności Ukrainy i prorosyjscy demonstranci. Jest wielu rannych, w tym trzech milicjantów. Wszystko zaczęło się nad ranem w innej miejscowości. Ukraińskie wojsko przeprowadziło operację, mającą na celu odbicie Słowiańska, sto kilometrów od Doniecka. Miasto uznawane jest za twierdzę separatystów. Władze poinformowały, że dwóch ukraińskich wojskowych zginęło a dwóch zostało rannych. Prorosyjscy separatyści zajęli centrum kontroli kolei pod Donieckiem, na wschodzie Ukrainy. Wstrzymali ruch pociągów - poinformował dzisiaj rzecznik donieckich kolei.

aktualizacja: 23:10

Rosyjskie media informują o szturmie ukraińskich wojsk na Kramatorsk. Gorąco jest cały czas w okolicach Słowiańska, gdzie siedziba separatystów ma być ostrzeliwana przez snajperów. Pojawiła się też pogłoska o śmierci przywódcy separatystów - Wjaczesława Ponomariowa.

Budynek związków zawodowych w Odessie został obrzucony koktajlami Mołotowa. Powstały pożar jest już opanowany, ale wcześniej okazało się, że 30 osób uwięzionych w budynku zaczadziło się. Kolejne 8 poniosło śmierć wyskakując z okiem.

Wcześniej na ulicach nadmorskiego miasta Odessa, które zdominowane jest w ostatnich dniach przez separatystów, przeszedł liczny masz proukraiński. Doszło do konfrontacji między dwoma grupami. W walki włączyli się kibice. Według doniesień interweniującej milicji są cztery ofiary.

Milicja podała w oświadczeniu, że protestujący rzucali koktajle Mołotowa, płyty chodnikowe i _ urządzenia wybuchowe _. Zabity to mężczyzna postrzelony podczas zajść w klatkę piersiową. Pocisk przebił mu lewe płuco. Zmarł przed przybyciem karetki. Przedtem odeskie media podawały, że zabity był zwolennikiem jedności kraju.

Do starć doszło, gdy kilkuset prorosyjskich demonstrantów, noszących kaski i uzbrojonych w pałki, zaatakowało idący przez centrum miasta pochód złożony z ok. 1500 zwolenników władz w Kijowie - podały agencja Interfax-Ukraina i AFP, powołując się na świadków.

Miejscowy parlamentarzysta Dmytro Spiwak mówił ukraińskiej telewizji, że śmierć poniosło czterech młodych zwolenników kijowskich władz. _ - Wyraźnie widać, że strona prorosyjska była bardzo dobrze uzbrojona, zorganizowana, a ta akcja była od dawna zaplanowana _ - oświadczył. _ Powiem jedną rzecz (prezydentowi Rosji Władimirowi) Putinowi: zapomnij o Odessie _ - dodał.

Ukraińcy prowadzą akcję odbicia Słowiańska

Separatyści zajęli centrum sterowania ruchem kolejowym pod miastem Jasynuwata, na północ od Doniecka, i odłączyli prąd - powiedział rzecznik. _ Ruch pociągów został wstrzymany _ - dodał. Kolej doniecka obejmuje obwód doniecki, ługański a także częściowo dniepropetrowski, zaporoski i charkowski.

W Słowiańsku słychać strzały i eksplozje, a także dźwięk syren i dzwonów cerkiewnych. Nad Słowiańskiem krążą helikoptery wojskowe Mi-24. Dwa z nich zestrzelono.

Jeden zabity i jeden ranny jest także po stronie buntowników sprzeciwiających się władzom w Kijowie - poinformowali ich przedstawiciele w Słowiańsku.

Wieczorem pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow poinformował, że wszystkie posterunki separatystów i miejsca, z których strzelano wokół Słowiańska zostały przejęte przez ukraińską armię. Miasto jest otoczone, a operacja antyterrorystyczna będzie kontynuowana.

Ołeksandr Turczynow powiedział, że ukraińskie oddziały walczą z najemnikami z innych państw, terrorystami, i przestępcami, którzy biorą zakładników, zabijają i katują ludzi i z bronią w ręku zagrażają terytorialnej jedności i stabilności Ukrainy. W czasie operacji na obrzeżach Słowiańska, 2 ukraińskich żołnierzy zginęło, a 7 zostało rannych.

Pełniący obowiązki prezydenta dodał, że operacja nie przebiega tak szybko, jakby chcieli Ukraińcy, ale bazy terrorystów są w gęsto zaludnionych miastach, a oni sami chowają się za plecami ludności cywilnej. Między innymi, strzelają z bloków mieszkalnych. Ołeksandr Turczynow zażądał od separatystów, aby oddali broń poddali się, zwolnili zakładników i opuścili zajmowane budynki użyteczności publicznej. Zapewnił, że ci którzy nie popełnili ciężkich przestępstw podlegają amnestii.

Pełniący obowiązki prezydenta zwrócił się też do Moskwy, aby przestała grozić władzom w Kijowie i zajęła się obroną praw własnych obywateli, a nie wykorzystywała _ terroryzm, dywersję i zagrożenie wojskowe _ jako formę nacisku na Ukrainę.

Ukraińska władza przedstawiła terrorystom w Słowiańsku swoje żądania

Są wśród nich zwolnienie zakładników i opuszczenie budynków użyteczności publicznej.
Minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow przypomniał, że bojownicy, którzy zrobią to dobrowolnie i którzy nie popełnili ciężkich przestępstw mogą liczyć na amnestię. Władze gotowe są do rozmów z manifestującymi, ale nie z _ terrorystami i uzbrojonymi separatystami _.

Na razie zwolnili oni 2 z 4 funkcjonariuszy kramatorskiej milicji, którzy nie chcieli poprzeć prorosyjskich bojowników i zostali za to zatrzymani we wtorek. Dwóch innych nadal jest w prowizorycznym areszcie. Władze oceniają, że w Słowiańsku, terroryści przetrzymują od 30 do 50 zakładników, wśród nich 7 członków misji wojskowej państw OBWE, a także pilota jednego z dwóch zestrzelonych nad ranem śmigłowców. Ukraińska armia twierdzi, że zatrzymano już osoby, które strzelały do helikopterów.

Tymczasem w związku z prowadzoną od rana operacją antyterrostyczną sparaliżowany został transport w Słowiańsku i pobliskim Kramatorsku. W tym ostatnim nie jeździ komunikacja publiczna, wszystkie połączenia między dwoma miastami odwołano. W obydwu nie działają dworce kolejowe. W Słowiańsku terroryści sparaliżowali całkowicie ruch pociągów wyłączając prąd.

Minister Arsen Awakow napisał, że 9 posterunków separatystów zostało przejętych przez wojskowych. Terroryści zastosowali broń, w tym granatniki. Udało im się zbić helikopter wojskowy: pilot zginął, a drugi został wzięty do niewoli.

Według Służby Bezpieczenstwa, w mieście działają profesjonalni najemnicy. Arsen Awakow dodaje, że ukrywają się oni za żywymi tarczami, czyli mieszkańcami Słowiańska. W związku z tym prosi ich, aby nie opuszczali swoich domów. Jednocześnie dojazd i wyjazd z miasta mają być zablokowane. Szef MSW przekonuje, że zarówno on, jak i minister obrony, a także dowódca Gwardii Narodowej są na miejscu.

Operacja antyterrorystyczna rozpoczęła się około godz. 5 rano (4 czasu polskiego). Ukraińskie siły zaatakowały pozycje separatystów z ziemi i z powietrza. Separatystów zmuszono do wycofania się z ich punktów kontrolnych na drogach dojazdowych do miasta w głąb Słowiańska. Według ich relacji w mieście zakłócany był wówczas sygnał telefonii komórkowej.

Separatyści poinformowali następnie, że zestrzelili ukraiński śmigłowiec wojskowy Mi-24 i pojmali jego pilota. Potem pojawiły się informacje o strąceniu jeszcze jednej takiej maszyny.

Po godzinie 7 czasu polskiego szef ukraińskiego Centrum Badań Wojskowo-Politycznych Dmytro Tymczuk poinformował, że siłom ukraińskim udało się przejąć kontrolę nad większą częścią Słowiańska oraz opanować wieżę telewizyjną.

Tymczuk, były wojskowy, który kieruje grupą _ Informacyjny Opór _ pisał na swoim profilu na Facebooku o zestrzeleniu jednego śmigłowca ukraińskiego, jednak później doradca ministra obrony Jurij Powch oświadczył, że strącono dwa helikoptery.

Według pełniącego obowiązki ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa separatyści w walce z siłami antyterrorystycznymi użyli ciężkiego sprzętu. Urzędnik oświadczył, że w Słowiańsku działają zawodowi najemnicy.

_ W stronę ukraińskich oddziałów specjalnych otwarto ogień z ciężkiej broni, w tym z granatników i przenośnych kompleksów rakietowych. Trwa prawdziwy bój z zawodowymi najemnikami. Terroryści nie wahają się przed prowadzeniem walki zza pleców cywilnych mieszkańców Słowiańska; wiedzą, że siłom antyterrorystycznym wydano rozkaz nie strzelania po obiektach cywilnych _ - napisał Awakow na Facebooku.

Ukraińska armia próbowała szturmować miasto 24 kwietnia, ale poza likwidacją kilku posterunków prorosyjskich bojowników nic nie osiągnęła.

Słowiańsk został opanowany przez separatystów 12 kwietnia. Terroryści przetrzymują kilkudziesięciu zakładników, wśród nich, mer miasta, dziennikarzy, ukraińskich żołnierzy i funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, a także -od 25 kwietnia- 7 wojskowych inspektorów państw OBWE, w tym Polaka.

Niemiecki dziennik _ Bild _ napisał z powołaniem na przywódcę separatystów Wiaczesława Ponomariowa, że członkowie wojskowej misji obserwacyjnej OBWE, przetrzymywani od tygodnia przez terrorystów ze Słowiańska, zostali przewiezieni w bezpieczne miejsce. Są oni _ z dala od obszaru, gdzie toczą się walki _ - powiedział Ponomariow.

Rosja przedstawia swoje żądania

Rosyjskie MSZ apeluje do OBWE o zatrzymanie operacji wojskowej na Ukrainie. Rosyjski ambasador przy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie Andriej Kelin osobiście przekazał żądania Moskwy najwyższym urzędnikom tej organizacji.

W rozmowie z agencją ITAR - TASS Kelin podkreślił, że Rosja domaga się natychmiastowej interwencji OBWE, która powstrzyma działania ukraińskiej armii.

Rosyjski dyplomata ujawnił, że kierownictwo OBWE również jest zaniepokojone wydarzeniami w południowo - wschodnich regionach Ukrainy. Według jego słów trwają konsultacje na linii OBWE - władze w Kijowie.

Andriej Kelin potwierdził, że międzynarodowi obserwatorzy, przetrzymywani przez separatystów w Sławiańsku są na razie bezpieczni.

Bojówkarze z Ługańska dogadali się z władzami

Prorosyjscy separatyści opuścili dzisiaj prokuraturę i siedzibę lokalnej państwowej stacji telewizyjnej w Ługańsku, na wschodzie Ukrainy - poinformowało ukraińskie ministerstwo spraw wewnętrznych.

Stało się tak _ dzięki negocjacjom między lokalnymi władzami a ludźmi, którzy zajęli budynek _ prokuratury - napisał resort w oświadczeniu.

Prokuratura i siedziba stacji telewizyjnej zostały zajęte przez uzbrojonych separatystów we wtorek. Tego dnia przeciwnicy władz w Kijowie opanowali też m.in. siedzibę administracji obwodowej oraz obwodową delegaturę MSW w Ługańsku.

Czytaj więcej w Money.pl
Kolejni zakładnicy ze Słowiańska wolni? Według agencji Interfax są to dwaj spośród trzech oficerów jednostki specjalnej SBU Alfa, zatrzymani w ubiegłym tygodniu.
Co szykują separatyści na 1 maja? Premier Arsenij Jaceniuk nakazał wzmocnienie ochrony porządku publicznego przez MSW i Służbę Bezpieczeństwa.
Terroryści zajęli prokuraturę w Ługańsku Wcześniej wkroczyli do lokalnej państwowej stacji telewizyjnej, gdzie zażądali czasu antenowego na odczytanie oświadczenia do mieszkańców regionu.
Tagi: sytuacja na ukrainie, ukraina, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz