Notowania

sytuacja na ukrainie
09.03.2014 07:20

Sytuacja na Ukrainie ciągle się zaostrza

Ataku na obiekt niedaleko Eupatorii dokonało około 80 żołnierzy sił specjalnych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Associated Press)
Rosyjski żołnierz podczas zajęcia lotniska w Symerfopolu

3/5

fot: PAP/EPA/DENIS SINYAKOV

Siły rosyjskie zajęły kolejne lotnisko na Krymie. Tym razem w bazie lotniczej i rakietowej sił ukraińskich w Nowofiodorowce niedaleko Eupatorii. Tymczasem kilkutysięczne manifestacje zwolenników i przeciwników integracji z Rosją trwają na całej Ukrainie. Dochodzi do przepychanek i bójek. W Ługańsku rannych zostało kilkadziesiąt osób. W Sewastopolu stu mężczyzn uzbrojonych w pałki i bicze zaatakowało służby porządkowe ochraniające proukraiński wiec. Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk jeszcze w tym tygodniu poleci do Stanów Zjednoczonych. Będzie tam rozmawiał o odpowiedzi na rosyjskie działania na Krymie. Jaceniuk poinformował o tym na początku posiedzenia swego rządu. Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie ukraiński premier uda się do USA. Nie wiadomo też, z kim się tam spotka. Media donoszą dzisiaj o zwiększeniu aktywności rosyjskich wojsk na Krymie. *Według strony ukraińskiej rosyjskie wojska dzisiaj rano przejęły kontrolę nad ukraińskim posterunkiem straży granicznej na zachodzie Autonomicznej Republiki
Krymu. Zapadła też decyzja o ewakuacji konsulatu w Sewastopolu - polska placówka miała być podpalona. *

Aktualizacja: godzina 22.20

Ataku na lotnisko niedaleko Eupatorii dokonało około 80 żołnierzy sił specjalnych, którzy przedarli się przez ogrodzenie otaczające pas startowy lotniska. Ustawili wzdłuż niego stanowiska ogniowe z karabinów maszynowych. Ukraińscy wojskowi zostali zablokowani w centrum dowodzenia bazą. W szturmie wzięło także udział kilkudziesięciu ludzi z prorosyjskich drużyn samooobrony Krymu. To oni zniszczyli ogrodzenie po tym, gdy Rosjanom nie udało się sforsować głównej bramy prowadzącej do obiektu.

Liczącej ok. 80 uzbrojonych ludzi grupie pomaga ok. 50 ludzi w cywilnych ubraniach. Zablokowano wjazd na lotnisko w Nowofiedorowce i wzdłuż pasa startowego ustawiono stanowiska z bronią maszynową - powiedział rzecznik w rozmowie z agencją Reutera.

Cytowany przez ukraińskie media Sielezniow wskazał, że _ od źródeł w Nowofiedorowce wiadomo, że lotnisko zajęli rosyjscy żołnierze _. Według niego cywile, uzbrojeni w pałki, próbowali wedrzeć się do centrum kontroli lotów.

Lotnisko w Nowofiodorowce jest kolejnym wojskowym portem lotniczym zajętym przez siły zbrojne Federacji Rosyjskiej na Krymie. Rosjanie kontrolują już lotnisko w Belbeku nieopodal Sewastopola, a także blokują właściwie wszystkie bazy sił ukraińskich na Krymie. W Sewastopolu zablokowana jest także flota wojenna Ukrainy. Rosyjskie wojska zablokowały ukraiński port wojenny zatapiając u wyjścia z portu swoje trzy stare okręty patrolowe. W kierunku morskich baz ukraińskich w pobliżu Odessy płynie rosyjski krążownik rakietowy _ Moskwa _.

Wcześniej pojawiła się wiadomość o ultimatum postawionym przez samoobronę Krymu: ukraińscy żołnierze mieli opuścić bazę w Eupatorii do godziny 20. O postawieniu żądań przez Autonomię Krymską informowała _ Ukraińska Prawda _, powołując się na wpis na Facebooku szefa Centru Badań Wojskowo-Politycznych, Dmytro Tymczuka. Baza w Eupatorii, z której wynieść się mają ukraińscy żołnierze, to pułk rakietowy. Ostrzeżono już pracujących w pobliżu dziennikarzy - mają się nie zbliżać na odległość stu metrów. Wszystko wskazuje, że ukraińscy żołnierze się więc poddali.

Co z polską placówką?

Wczoraj ewakuowano polską placówkę dyplomatyczną w Sewastopolu. _ - Wielokrotnie grożono, że konsulat zostanie podpalony, a jego pracownicy zostaną zaatakowani - _ tak powody ewakuacji placówki tłumaczy w rozmowie z PAP konsul generalny RP w Sewastopolu na Krymie Wiesław Mazur. Jak dodał, w przeszłości też zdarzały się antypolskie incydenty.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/212/m300500.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/ukraina;blisko;10;tys;osob;na;prorosyjskiej;manifestacji;w;doniecku,46,0,1492270.html) *Manifestacja na Krymie: Putin prezydentem! * Po wiecu na placu Lenina tłum poszedł, wymachując rosyjskimi flagami, pod lokalną siedzibę sił bezpieczeństwa. O ewakuacji polskiego konsulatu w Sewastopolu poinformował w sobotę szef MSZ Radosław Sikorski. Powodem - jak tłumaczył - były utrzymujące się niepokoje ze strony rosyjskich sił. Obowiązki konsulatu w Sewastopolu przejęła polska placówka w Odessie.

Jak podkreślił Mazur w dzisiejszej rozmowie z PAP, sytuacja na Krymie jest bardzo trudna. _ - Krym został praktycznie zablokowany, nikogo nie wpuszczają, nie wpuszczono konsula generalnego Turcji. Władze Krymu i Sewastopola nie uznają władz w Kijowie, nie liczą się z żadnymi organizacjami międzynarodowymi, robią, co chcą _ - ocenił polski konsul.

Dodał, że w czwartek w pobliżu konsulatu jego pracownicy doliczyli się 15 wojskowych Kamaz-ów i 22 mniejszych pojazdów. Ostatnio groźby m.in. podpaleń konsulatu, czy ataków na jego pracowników na tyle się nasiliły, że podjęta została decyzja o ewakuacji._ _

_ - Doszliśmy po pierwsze do wniosku, że nie jesteśmy w stanie normalnie wykonywać naszej pracy, po drugie ja, jako szef placówki, musiałem zadbać o bezpieczeństwo moich współpracowników _ - podkreślił konsul. Obecnie wszyscy pracownicy konsulatu, wraz z rodzinami opuścili Sewastopol; także dokumenty placówki zostały wywiezione z tego miasta._ _

_ - Nasza placówka jest mała - poza mną jest jeszcze dwóch zastępców. Wiadomo, że nie opuściłbym placówki do momentu, kiedy wszyscy pracownicy nie byliby ze mną. W ostatnich dniach było już do tego stopnia niebezpiecznie, że wszystkich pracowników, wraz z rodzinami, wziąłem do siebie do rezydencji. Mieszkaliśmy razem, żeby się czuć bezpiecznie, ponieważ w normalnych domach, blokach byliby bezbronni - byle chuligan, byle wariat mógł zrobić krzywdę, a pojawiało się ich coraz więcej _ - mówił Mazur.

Dyplomata zaznaczył przy tym, że punkt przyjmowania wniosków wizowych w Symferopolu na Krymie działa normalnie. _ - Problem tam był podstawowy - nie działały telefony i internet. Zostały jednak ponownie włączone. Oprócz tego - za zgodą i akceptacją dyrektora Departamentu Konsularnego każdy mieszkaniec Sewastopola i Krymu może w każdym konsulacie na terenie Ukrainy starać się o wizy _ - zapewnił konsul.

Ewakuacja konsulatu jest tymczasowa. _ - Jeżeli będzie decyzja, że wracamy do pracy, w ciągu dwóch dni jesteśmy w stanie uruchomić konsulat na nowo, do normalnej, codziennej pracy _ - zapewnił Mazur.

Według niego, incydenty przed polskim konsulatem zdarzały się już wcześniej. _ - Konsulat generalny RP w Sewastopolu był jedyną placówką konsularną Unii Europejskiej, w związku z powyższym wszystkie incydenty, jeżeli np. ktoś chciał zorganizować manifestację: antypolską, antyunijną, antynatowską, odbywały się przed naszym konsulatem _ - mówił Mazur.

_ - Nasilenie się tych manifestacji, głównie prorosyjskich organizacji, rozpoczęło się od kwietnia, kiedy wyrażano zdziwienie, że my posądzamy Rosjan o mord w Katyniu. Były wówczas manifestacje, łącznie z paleniem opon i koktajlami Mołotowa. Obrażono mnie osobiście, żebym się wynosił, były groźby, że konsulat obrzucą fekaliami, że każde dziecko w Sewastopolu wie, jak się robi koktajl Mołotowa. Także to zagrożenie bywało, tylko wcześniej było incydentalne, słowne _ - zaznaczył polski dyplomata.

Do incydentów dochodzi już od roku

Do groźnych incydentów wobec polskiej placówki konsularnej w Sewastopolu na Krymie dochodziło już przed rokiem. Poinformował o tym IAR konsul generalny Wiesław Mazur.
Szef ewakuowanego konsulatu powiedział, że zła atmosfera wobec polskich dyplomatów narastała:_ _

_ - Pierwsze groźby pojawiły się 8 kwietnia, w rocznicę katyńską. Mieliśmy pierwsze manifestacje, one się nasilały, mieliśmy spaloną oponę przed konsulatem. A już takie bardzo drastyczne, to kiedy tłum wybrał nowego przedstawiciela władzy miejscowej, to były pierwsze objawy anarchii bezpośrednio wymierzone w nasz konsulat - _mówi Wiesław Mazur.

Wiesław Mazur dodał, że nowe samozwańcze władze chciały pozbyć się jedynego przedstawicielstwa dyplomatycznego Unii Europejskiej:

_ - Przykładem świadczącym o tym że jesteśmy niewygodnie była propozycja złożona naczelnikowi milicji, który ochrania nasz konsulat. Proponowano mu 200 tysięcy dolarów za to, żeby przeszedł na stronę radziecką - _ dodał Mazur.

Polski konsul generalny z Sewastopola podkreśla, że w trakcie ewakuacji placówki, zarządzonej ze względu na zagrożenie zdrowia i życia pracowników, doszło do incydentu dyplomatycznego.

_ - Kolumna się zatrzymała, konsul generalny Rosji z Symerfopola poinformował moją ochronę żeby zatrzymać kolumnę, bo on dojedzie, bo chce się ze mną spotkać. Ja oczywiście takiego zaproszenia to ja nie toleruje, czekać nie będę na nikogo, jeżeli chciał się ze mną spotkać, to mógł się ze mną umówić. Odmówiliśmy jakiegokolwiek czekania i pojechaliśmy dalej - _ powiedział Mazur.

Konsul Wiesław Mazur podkreśla, ze placówka w Sewastopolu jest nadal administrowana. Wyraził nadzieję, że Polscy dyplomaci do niej wrócą po uspokojeniu sytuacji na Krymie. Zadania sewastopolskiego konsulatu przejmie Konsulat RP w Odessie na Ukrainie.

Jedność Ukrainy

O jedności Krymu z Ukrainą mówił w czasie wiecu w Kijowie premier Arsenij Jaceniuk podkreślając, że władze nie zrezygnują z kontroli nad półwyspem: _ Będziemy robić wszystko, aby rozwiązać ten konflikt tylko drogami dyplomatycznymi i politycznymi _.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/203/m299467.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/bialy;dom;jaceniuk;zlozy;w;srode;wizyte;w;waszyngtonie,38,0,1492262.html) *Jaceniuk spotka się z Obamą. Kiedy? * Prezydent Barack Obama ma zamiar okazać wsparcie premierowi Jaceniukowi Prorosyjskie demonstracje odbywają się jednak nie tylko na Krymie, gdzie w Symferopolu poparcie dla polityki Władimira Putina manifestowało około 8 tysięcy osób, ale też w Doniecku i w Ługańsku. W tym pierwszym mieście na mityng przyszło 5 tysięcy osób. Mieli oni flagi Partii Komunistycznej i Rosji. Żądają oni także uwolnienia aresztowanego na 2 miesiące lidera separatystów i samozwańczego gubernatora obwodu Pawła Hubariewa. Same władze Doniecka zdecydowanie potępiają takie działania określając je mianem _ obcych scenariuszy _.

O ile manifestacja w tym mieście przebiegła spokojnie, o tyle w Ługańsku prorosyjscy działacze, głównie dresiarze, zaatakowali prozachodnich. Doszło do masowej bójki. Kilkadziesiąt osób zostało rannych.

Według dziennikarza AFP około stu mężczyzn uzbrojonych w pałki i bicze zaatakowało służby porządkowe ochraniające proukraiński wiec w Sewastopolu. Niektórzy napastnicy mieli zakryte twarze i byli w kamizelkach kuloodpornych.

Zniszczyli samochód i zablokowali pojazdy należące do służb porządkowych. Zdaniem napastników w skład tych służb wchodzili członkowie skrajnie nacjonalistycznego ruchu Prawy Sektor. Policja zatrzymała co najmniej pięciu członków służb porządkowych.

AFP napisała, że na razie nie jest w stanie podać, ile osób zostało rannych w wyniku starć. Około dwustu osób uczestniczyło w wiecu przed pomnikiem Szewczenki na obrzeżach Sewastopola na Krymie. Półwysep jest od końca lutego okupowany przez rosyjskie wojska.

Uczestnicy wiecu nieśli ukraińskie flagi. Podczas spotkania zaśpiewali hymn ukraiński. _ Zjednoczony kraj _, _ Ukraina i Rosja chcą pokoju _, _ Jestem za wolną Ukrainą _ - głosiły niesione przez nich transparenty.

Wojska ukraińskie nie idą na Krym

Minister obrony narodowej Ukrainy Ihor Teniuch zaprzeczył, jakoby wojska jego kraju kierowały się na opanowany przez żołnierzy rosyjskich Krym, jednak przyznał, że podległa mu armia prowadzi manewry.

Informacje o ruchach ukraińskich sił zbrojnych w kierunku Krymu rozpowszechniły wcześniej media i użytkownicy sieci społecznościowych

_ - Żadne ruchy ani wyjazdy sił zbrojnych w stronę Krymu nie były przewidywane i nie są prowadzone. Oni (wojskowi) realizują swe zaplanowane wcześniej zadania, czyli robią to, czym wojsko powinno się zajmować _ - oświadczył Teniuch na posiedzeniu rządu.

Wczoraj wieczorem w ukraińskim internecie pojawiły się nagrania jego użytkowników, ukazujące kolumny samochodów ciężarowych i transporterów opancerzonych, wyjeżdżających z baz we Lwowie i Żytomierzu.

Ukraina nie ustąpi w sprawie Krymu

Ukraina nie odda ani centymetra swojej ziemi Rosji - oświadczył dzisiaj ukraiński premier Arsenij Jaceniuk. Poinformował, że w przyszłym tygodniu udaje się do Stanów Zjednoczonych na rozmowy o uregulowaniu konfliktu z Rosją i zapowiedział pomoc materialną dla ukraińskich żołnierzy broniących jednostek wojskowych na Krymie.

_ To jest nasza ziemia. Za tę ziemię krew przelali nasi ojcowie i dziadkowie. Nie oddamy nawet centymetra ukraińskiej ziemi _ - powiedział Jaceniuk. _ Niech Rosja i jej prezydent to wiedzą _ - dodał.

Premier Ukrainy wyraził nadzieję, że państwa, które podpisały w 1994 r. Memorandum Budapeszteńskie, gwarantujące suwerenność Ukrainy, uczynią wszystko dla zachowania jej jedności terytorialnej.

Jaceniuk zadeklarował, że ukraińską odpowiedzią na działania Rosji _ będzie jedność, wiara w swoje siły i przekonanie, że idziemy właściwą drogą _. Szef rządu zapowiedział, że żołnierze jego kraju znajdujący się w jednostkach wojskowych na Krymie otrzymają z Kijowa wsparcie finansowe.

_ Na dzisiejszym posiedzeniu rząd wydzieli 125 mln hrywien (ok. 39,8 mln złotych) na jednorazową pomoc dla wojskowych, którzy dziś bronią swego państwa na terytorium Autonomicznej Republiki Krymu _ - oświadczył Jaceniuk.

Putin: Referendum będzie legalne

Rosyjski prezydent Władimir Putin w rozmowach telefonicznych z niemiecką kanclerz Angelą Merkel i brytyjskim premierem Davidem Cameronem powiedział, że kroki podejmowane przez władze ukraińskiego Krymu są zgodne z prawem międzynarodowym.

Parlament Autonomicznej Republiki Krymu w czwartek opowiedział się za wejściem półwyspu w skład Federacji Rosyjskiej; na 16 marca rozpisano referendum, które ma to potwierdzić.

_ Władimir Władimirowicz Putin podkreślił w szczególności, że kroki podjęte przez prawomocne władze Krymu mają podstawy w prawie międzynarodowym, a ich celem jest zagwarantowanie słusznych interesów mieszkańców półwyspu _ - głosi oświadczenie Kremla.

Jak poinformowano, _ rosyjski prezydent zwrócił również uwagę rozmówców na brak jakichkolwiek działań ze strony obecnych władz w Kijowie w celu ograniczenia samowoli sił ultranacjonalistycznych i radykalnych w stolicy i wielu innych regionach _ (Ukrainy).

_ Mimo różnic w ocenach sytuacji _ przywódcy zgodzili się co do potrzeby _ deeskalacji napięć i jak najszybciej normalizacji _ - poinformowały służby prasowe rosyjskiego prezydenta.

Rosjanie przejmują posterunek graniczny

Rosyjskie wojska dzisiaj rano przejęły kontrolę nad ukraińskim posterunkiem straży granicznej na zachodzie Autonomicznej Republiki Krymu. Wewnątrz uwięzionych jest około 30 ludzi - poinformował rzecznik straży granicznej Ołeh Słobodian.

Powiedział on agencji Reutera, że posterunek w miejscowości Czornomorske na zachodzie półwyspu został zajęty około godz. 6 lokalnego czasu (godz. 5 czasu polskiego).

Według Słobodiana rosyjskie siły kontrolują obecnie 11 posterunków straży granicznej na Krymie. Rosyjskie wojska zaczęły zajmować południowy region Ukrainy 11 dni temu. Dotychczas udało się uniknąć rozlewu krwi. Ukraińscy żołnierze są uwięzieni w wielu bazach, ale nie stawiają zbrojnego oporu - pisze Reuters.

W sobotę ukraiński minister obrony Ihor Teniuch poinformował, że Rosja skoncentrowała na Krymie 18 tysięcy żołnierzy. Zgodnie z umowami dwustronnymi Rosja może mieć na Ukrainie tylko 12,5 tys. wojskowych.

Według niemieckiego tygodnika _ Der Spiegel _od wybuchu kryzysu na Krymie, Rosja przerzuciła na półwysep co najmniej 2 tysiące swoich żołnierzy. Gazeta powołuje się na informacje ekspertów poszczególnych krajów NATO, którzy mówią o 2 tys. rosyjskich żołnierzy wysłanych na Krym. Szacunki w samym Sojuszu są jeszcze wyższe i sięgają 6 tysięcy. Rosjanie zdecydowanie zaprzeczają jednak jakoby przemieścili na półwysep jakiekolwiek dodatkowe oddziały.

Tymczasem jeden z liderów ukraińskiej opozycji Witalij Kliczko poparł w wywiadzie dla tygodnika, starania Ukrainy o wejście do NATO. Pytany czy nie obawia się, że Rosja tylko czeka na taki krok Kijowa, odpowiada, że wobec stałego zagrożenia ze strony Moskwy, Ukraińcy życzą sobie partnera, który zagwarantuje im bezpieczeństwo. Kliczko zastrzega jednak, że trzeba zrobić wszystko aby nie dopuścić do podziału Ukrainy. Negocjacje o wejściu do Paktu nie oznaczają jeszcze, że rzeczywiście do tego dojdzie - mówi Kliczko.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/207/m300495.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/manifestacja;za;jednoscia;ukrainy;w;symferopolu,110,0,1491822.html) *_ Putin precz! _ i _ Chwała Ukrainie! _ na Krymie * Mieszkańcy przeszli przed ukraińską jednostkę wojskową, wznosząc hasła przeciwko rosyjskiej interwencji. Amerykański sekretarz stanu John Kerry powiedział szefowi rosyjskiej dyplomacji, Siergiejowi Ławrowowi, że jakiekolwiek kroki prowadzące do aneksji Krymu zamkną drzwi dla dyplomacji. W rozmowie telefonicznej z Ławrowem Kerry wezwał Rosję do jak największej powściągliwości w sprawie Ukrainy.

Dzisiaj w mediach pojawiły się informacje o przemieszczaniu się kolumn ukraińskich wojskowych. Dotyczy to co najmniej dwóch jednostek - z Żytomierza i Lwowa. Dowódcy nie chcą tłumaczyć, jaki jest cel ich działań albo mówią lakonicznie o _ manewrach _.

Tymczasem w okolicach Symferopola wojska rosyjskie koncentrują swoje jednostki, które biorą udział w operacji na Krymie. Według informacji Polskiego Radia, Rosjanie chcą wziąć pod pełną kontrolę stolicę Autonomii przed zapowiadanym referendum w sprawie włączenia półwyspu do Federacji Rosyjskiej. Referendum zaplanowano na 16 marca.

Oddziały rosyjskie umacniają się także na granicy Krymu z tak zwaną kontynentalną Ukrainą. W obwodzie chersońskim Rosjanie zaminowali pola i przygotowują się do wkopywania słupów granicznych. W sobotę, gdy na półwysep próbowali się dostać prowadzącą tam drogą obserwatorzy OBWE, Rosjanie oddali strzały ostrzegawcze. Ostrzelano także samolot zwiadowczy ukraińskiej Służby Granicznej.

Rosyjskie ministerstwo obrony nie przyznaje się do prowadzenia jakichkolwiek operacji wojskowych na terytorium Ukrainy. Jednocześnie wicepremier Dmitrij Rogozin zapowiedział, że w związku z ukraińskim kryzysem Rosja jest zmuszona dozbroić swoją armię i dofinansować przemysł zbrojeniowy. Obecnie na południu Rosji trwają manewry wojsk obrony powietrznej z udziałem wojsk rakietowych.

Sytuacja na Krymie jest na tyle poważna, że nasz MSZ podjął decyzję o ewakuowaniu pracowników polskiego konsulatu w Sewastopolu. Była to ostatnia placówka państwa Unii Europejskiej w krymskiej autonomii. MSZ apeluje także do Polaków, aby nie jeździli na półwysep i na wschód Ukrainy.

Strzały w Symferopolu , Krym umacnia granice

Członkowie oddziałów zbrojnych Krymu zaprzysiężonych na wierność nieuznawaym przez Kijów władzom Autonomii Krymskiej, ostrzelali samochód działaczy ugrupowania _ Ukraina z wami _.

Do incydentu doszło wcześnie rano. Gdy aktywiści przybyli z Kijowa, podjechali samochodem do sztabu wojskowego okupowanego przez tak zwanych _ zielonych ludzików _, czyli wojskowych z powstających bez zgody Kijowa sił zbrojnych Autonomicznej Republiki Krymu.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/42/m221226.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/krym;to;dla;rosji;dopiero;poczatek,235,0,1491947.html) *_ Krym to dla Rosji dopiero początek _ * Generał Waldemar Skrzypczak mówi, że _ apetyt Putina na Ukrainę rośnie w miarę jedzenia _. Działacz ruchu _ Ukraina z wami _ informował, że początkowo wojskowi strzelali po kołach, potem po samochodzie. Część kul trafiła w karoserię, w drzwi samochodu. Członkowie sformowanych ostatnio i zaprzysiężonych wczoraj prorosyjskich sił zbrojnych Krymu zapowiadają, że będą aktywnie zwalczać wszelkie przejawy działań na rzecz jedności Krymu z Ukrainą. Nie ukrywają, że chcą, by Krym stał się częścią Federacji Rosyjskiej. Wyposażenie członków tych oddziałów wskazuje, że powstają dzięki wsparciu płynącemu z Federacji Rosyjskiej.

Nieuznawane przez Kijów władze Autonomii Krymskiej, wzmacniają granice Republiki. W okolicach miasteczka Czonhar, na północy Krymu ustawiono już posterunki kontrolne.

Podobne działania podejmowane są także w innych częściach granicy pomiędzy Autonomią i resztą Ukrainy.

W okolicy Czonhar drogę łączącą Krym z resztą Ukrainy blokują betonowe bloki. Pojazdy jadące od strony Kijowa poddawane są kontroli przez uzbrojonych ludzi ubranych albo w nieoznakowane mundury, albo w mundury nieuznawanych przez władze Ukrainy i powstających obecnie sił zbrojnych Krymu. Niedaleko od Czonhar ludzie należących do prorosyjskich oddziałów samoobrony Krymu wykopali okopy i wznoszą zapory.

W innych rejonach granicy pomiędzy Krymem i resztą terytorium Ukrainy kopane są doły pod słupy graniczne. Wyposażenie i umundurowanie ludzi biorących udział w tych akcjach wskazuje na ich związki z siłami zbrojnymi Federacji Rosyjskiej. Używają oni rosyjskiego sprzętu saperskiego, mają umundurowanie pochodzące ze składów rosyjskich. Także broń używana przez tworzone obecnie siły zbrojne Krymu jest pochodzenia rosyjskiego.

Czytaj więcej w Money.pl
_ Krym to dla Rosji dopiero początek _ Generał Waldemar Skrzypczak mówi, że _ apetyt Putina na Ukrainę rośnie w miarę jedzenia _.
_ Rosja boi się zakręcić kurek z gazem _ Bruksela nie obawia się ograniczenia bądź całkowitego przerwania przez Rosję dostaw gazu do Europy w związku z obecnym konfliktem o Ukrainie.
_ Nowe kroki przeciwko Rosji _. Obama montuje koalicję Prezydent USA rozmawiał z europejskimi przywódcami. Są przecieki o posunięciach przeciwko Moskwie.
Tagi: sytuacja na ukrainie, ukraina, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz