Notowania

służba zdrowia
14.06.2012 14:24

Służba zdrowia w Polsce. Zdaniem ministra - nie jest źle

Lekarze nie chcą podpisywać umów z NFZ, bo ich zdaniem były prezes Funduszu złamał prawo.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

_ - Lekarze prowadzący prywatne praktyki, którzy nie podpisali umów z NFZ, wystawiają 5 proc. recept _- ocenił dziś w Sejmie wiceminister zdrowia Jakub Szulc, przedstawiając informację między innymi na temat protestu lekarzy przeciwko podpisywaniu umów z Funduszem.

O taką informację wnioskował klub PiS. Przedstawiciel wnioskodawcy poseł Tomasz Latos (PiS) stwierdził, że obecnie 80 proc. lekarzy chce podjąć protest i nie podpisywać umów z NFZ na wypisywanie recept refundowanych.

_ - Do 8 czerwca 34 proc. umów zostało złożonych do NFZ i podpisanych przez prywatne praktyki _ - mówił wiceminister Szulc.

_ - Gdy spojrzymy, jak wygląda ilość leków przepisywanych przez prywatne praktyki, to jest to niecałe 8 proc. wszystkich leków na receptę, a wartościowo to ok. 8,5 proc. _ - mówił Szulc. Dodał, że biorąc pod uwagę odsetek niepodpisanych umów, skala zjawiska wynosi 5 proc. _ _

_ - Więc nie można mówić o tym, że jeżeli dojdzie do dalszego niepodpisywania umów, będzie to rodziło dramatyczny problem dla funkcjonowania systemu ochrony zdrowia _ - ocenił.

Według środowiska lekarzy b. prezes Funduszu Jacek Paszkiewicz złamał prawo, umieszczając w zarządzeniu zawierającym wzór umów na wypisywanie recept refundowanych zapisy o karach, które zostały wykreślone przez Sejm z ustawy refundacyjnej.

Naczelna Rada Lekarska wezwała medyków do niepodpisywania umów na nowych warunkach. Dotychczasowe umowy dla lekarzy prowadzących prywatne praktyki na wypisywanie recept refundowanych obowiązują do 30 czerwca.

Szulc wyjaśnił, że minister zdrowia nie ma stuprocentowego wpływu na kształt zarządzenia, które jest publikowane przez prezesa NFZ. Przypomniał, że prezes NFZ w kwietniu opublikował do konsultacji projekt zarządzenia i resort zdrowia wystąpił z uwagami do tego zarządzenia. _ - Ta prośba nie została przez NFZ zrealizowana i 30 kwietnia zarządzenie zostało podpisane w takim kształcie, w jakim zostało przedstawione do konsultacji _ - przypomniał.

_ - Uwagi ministra zdrowia nie zostały uwzględnione i w związku z tym minister zdrowia rozpoczął badanie tego rozporządzenia pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami _ - poinformował. Dodał, że ten proces musi potrwać, a w przypadku, gdy prezes NFZ nadal nie przyjmie uwag ministra zdrowia, może zakończyć się postępowaniem przed sądem administracyjnym.

_ - Ja uważam, że część przepisów w tym zarządzeniu, w tym część odnosząca się do kar umownych dla lekarzy, powinna zostać w możliwie najkrótszym czasie zmieniona _ - stwierdził.

Na początku czerwca premier odwołał prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza, po tym jak wniosek w tej sprawie złożył minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Minister podkreślał, że dymisja Paszkiewicza związana jest ze zmianami w funkcjonowaniu Funduszu i finansowaniu świadczeń medycznych.

Arłukowicz wielokrotnie informował, że zamierza doprowadzić do stworzenia konkurencji dla Funduszu. Według Paszkiewicza, w czasach kryzysu gospodarczego podział NFZ nie byłby korzystnym rozwiązaniem.

Paszkiewicz był najdłużej urzędującym prezesem NFZ, pełnił tę funkcję od grudnia 2007 r., kiedy ministrem zdrowia była dzisiejsza marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

Czytaj więcej w Money.pl
"Teraz Paszkiewicz musi stanąć przed sądem" Piecha: _ Jeżeli prawdą jest to, co mówił o marnowaniu publicznych pieniędzy, musi odpowiedzieć _.
Zmiany w MZ. To on zajmie stanowisko w NFZ? Dziś został rozpisany konkurs na nowego szefa NFZ, a tymczasem w Ministerstwie Zdrowia nagle zmiany personalne. Czy mają ze sobą coś wspólnego?
Bunt lekarzy. Powołali sztab kryzysowy Wezwali do niepodpisywania umów z NFZ na wystawianie recept refundowanych. Zamkną gabinety?
Tagi: służba zdrowia, bartosz arłukowicz, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz