Notowania

śledztwo
27.06.2013 18:28

Śledztwo ws. alarmów bombowych. Nikomu nie postawiono zarzutów

Dwaj mężczyźni, zatrzymani w związku z fałszywymi alarmami bombowymi, zostali dziś zwolnieni do domów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Andrzej Grygiel)
Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka prokuratury

Dwaj mężczyźni, zatrzymani w związku z fałszywymi alarmami bombowymi, które we wtorek sparaliżowały wiele obiektów użyteczności publicznej w kraju, zostali dziś zwolnieni do domów. Katowicka prokuratura nie znalazła podstaw do przedstawienia im zarzutów.

Dziś minęło 48 godzin od ich zatrzymania.

_ - Do tej pory zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dał podstaw do przedstawienia zarzutów dwóm zatrzymanym osobom. Trwają intensywne działania prokuratury i policji zmierzające do ustalenia sprawcy bądź też sprawców tych karygodnych czynów _ - tej treści informację zamieszczono około godz. 17 na stronie prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Jej rzeczniczka Marta Zawada-Dybek nie chciała dodać nic więcej.

We wtorek po fałszywych alarmach bombowych w kraju sprawdzono 22 obiekty - szpitale, prokuratury, sądy, komendy policji, centra handlowe i teren przyległy do siedziby Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Ewakuowano ponad 2,7 tys. osób. W akcję zaangażowanych było ponad 400 policjantów. Według resortu spraw wewnętrznych nie było realnego zagrożenia życia i zdrowia obywateli.

Tego samego dnia po południu w Chrzanowie w województwie małopolskim zatrzymano podejrzewanego o związek z tą sprawą mężczyznę. Późnym wieczorem zatrzymano drugą osobę - jak donosiły media - w Zawierciu w województwie śląskim. Policja nie wykluczyła kolejnych zatrzymań.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie alarmów w oparciu o materiały własne - informacja o podłożeniu bomby została przesłana pocztą elektroniczną także do tej prokuratury i także ten gmach ewakuowano. Prowadzone w Katowicach śledztwo dotyczy wszystkich alarmów wywołanych we wtorek w całym kraju.

Dziś po południu do katowickiej prokuratury trafiły akta zgromadzone przez policję. Prokuratorzy, którzy informowali, że zapoznają się z tym obszernym materiałem, śledztwo określili jako _ dynamiczne _.

Sprawa została wszczęta pod kątem wywołania zdarzenia zagrażającego zdrowiu, życiu lub szkody w wielkich rozmiarach i wywołania przez to reakcji służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

Maile z informacjami o podłożeniu bomby wysłano w nocy z poniedziałku na wtorek z serwerów w kraju i za granicą - w Stanach Zjednoczonych, Francji i Niemczech. Autorów wiadomości poszukuje specjalna grupa policjantów Centralnego Biura Śledczego wspierana przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Czytaj więcej w Money.pl
Podejrzany o zabójstwo zgłosił się na policję Od stycznia tego roku poszukiwany był listem gończym.
Okradziono grób znanego reżysera Chodzi o rzeźbę, która przedstawia dłonie reżysera w geście kadrowania obrazu.
Wielkie łapówki w górnictwie. Są zatrzymania Wysoko postawieni pracownicy kopalń, ustawiali kontrakty na dostawę sprzętu lub przyspieszenie płatności.
Tagi: śledztwo, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz