Notowania

kryzys na białorusi
15.10.2012 23:36

Sankcje UE nie przynoszą efektów? Eksperci są zgodni

UE wyraziła dziś poważne zaniepokojenie brakiem poszanowania demokracji przez Białoruś i przedłużyła na kolejny rok sankcje wobec reżimu w Mińsku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(selensergen/iStockphoto)

Sankcje Unii Europejskiej wobec białoruskiego reżimu nie przynoszą spodziewanych efektów, choć bez nich sytuacja w kraju byłaby może jeszcze gorsza. Tak oceniają białoruscy niezależni politolodzy i politycy.

UE wyraziła dziś poważne zaniepokojenie brakiem poszanowania demokracji przez Białoruś i przedłużyła na kolejny rok sankcje wobec reżimu w Mińsku.

Politolog Andrej Fiodarau podkreślił w rozmowie z Radiem Swaboda, że UE nie osiągnęła sankcjami wobec Mińska tego, na czym jej zależało, gdyż w białoruskich więzieniach nadal pozostają więźniowie polityczni, a wybory parlamentarne z 23 września tego roku nie odpowiadały standardom OBWE.

Zwraca on jednak uwagę, że nie musi to oznaczać, iż sankcje zupełnie nie działają. _ - Tego nie wiemy. Być może gdyby sankcji nie było, sytuacja na Białorusi byłaby jeszcze gorsza. To, że sankcje nie stanowią panaceum, jest oczywiste. Ale nie wykluczam, że jakąś korzyść przyniosły _ - powiedział.

Z uznaniem wypowiedział się on o staraniach UE wspierania społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi, ale zastrzegł, że Białorusini, którym zależy na zmianach, nie powinni zdawać się tylko na to. _ - Obawiam się, że Białorusini w swojej masie nie bardzo wykazują pragnienie zmian. Oto główna przyczyna utrzymywania się obecnego stanu rzeczy _ - zaznaczył.

Niezależny ekonomista Leanid Złotnikau podkreślił w rozmowie z portalem Towariszcz.online, że sankcje _ nie wpływają w żaden sposób na białoruską gospodarkę _.

Przypomniał, że białoruski oligarcha Uładzimir Piefcijeu pozbył się swojej firmy Biełtiecheksport, objętej zamrożeniem aktywów na terenie UE. _ - Myślę, że w takim samym kierunku działają i inni oligarchowie z listy objętych zakazem wjazdu do UE _ - powiedział Złotnikau.

Jak dodał, Unia Europejska _ tylko sprawia wrażenia, że wprowadza sankcje _. _ Bardzo sceptycznie odnoszę się do takiej decyzji _ - oznajmił.

Szef Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Wital Rymaszeuski uważa, że UE prowadzi wobec Białorusi _ słabą politykę _. _ - Z takimi reżimami trzeba stosować metodę kija i marchewki. A UE nie ma ani kija, ani marchewki. UE nie ma dla Białorusi ekonomicznego "piernika", który stanowiłby alternatywę dla rosyjskiego _ - powiedział portalowi Karta'97.

W jego ocenie właśnie Rosja jest głównym graczem w regionie. _ - UE brakuje woli politycznej, by wpływać na Białorouś oraz na cały region wschodnioeuropejski _ - powiedział.

Do sankcji UE sceptycznie odnosi się także jeden z liderów opozycyjnej kampanii _ Mów Prawdę! _ Siarhiej Waźniak. Jak twierdzi, _ wszyscy się do nich przyzwyczaili: i białoruska władza, i białoruska opozycja _. Według niego przedłużenie sankcji _ to rutynowe wydarzenie, które na nic nie wpłynie _.

Białoruski obrońca praw człowieka Walancin Stefanowicz uważa, że UE nie wprowadziła wobec Mińska nowych sankcji, gdyż liczy na kroki ze strony reżimu w postaci zwolnienia więźniów politycznych. To, czy nadzieje te się spełnią, zależy jego zdaniem od Rosji.

_ - Pogorszenie stosunków Białorusi z Rosją z powodu kontrabandy rozpuszczalników moim zdaniem popycha prezydenta Aleksandra Łukaszenkę w kierunku Zachodu. Być może władze coś zrobią na rzecz poprawienia stosunków z UE. Ale nie dojdzie do takiego poziomu liberalizacji, jak w 2008 r. Łukaszenka boi się takiego ocieplenia, boi się utraty kontroli. Bardzo mu zależy na poczuciu, że może wszystko sam kontrolować _ - powiedział Stefanowicz portalowi Karta'97.

Stefanowicz nawiązał do sporu o eksport rozpuszczalników produkowanych przez Białoruś z rosyjskiej ropy otrzymywanej po preferencyjnej cenie. Dzięki temu procederowi Białoruś unikała płacenia Rosji cła, które musiałaby przekazywać zgodnie z przepisami Unii Celnej Białorusi, Rosji i Kazachstanu, gdyby reeksportowała nieprzetworzoną rosyjską ropę.

Sankcje UE polegają na zakazie wjazdu do krajów członkowskich UE 243 osób, w tym Łukaszenki. Osoby te, a także 32 firmy białoruskie są objęte zamrożeniem aktywów w UE. Na unijnej _ czarnej liście _ pozostawiono szefa MSZ Białorusi Uładzimira Makieja. Będzie on mógł jednak ubiegać się o wizę do UE, np. na spotkania Partnerstwa Wschodniego.

Czytaj więcej w Money.pl
Białorusini chcą przykręcić kurki z gazem O planowanym spadku zużycia gazu poinformował wiceminister Ministerstwa Energetyki Białorusi Michaił Michadiuk
Państwo chce wspierać nacjonalistów Według przywódcy tego kraju, partie opozycyjne są finansowane z zagranicy.
Masowo próbują nielegalnie uciec do Polski Liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi w kierunku Polski i państw bałtyckich wzrosła w 2012 r. kilkakrotnie.
Tagi: kryzys na białorusi, prezydent, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz