Notowania

wiadomości
13.08.2014 16:51

Putin przyleciał na Krym. Weźmie udział w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa

Jest to druga wizyta Putina na Półwyspie Krymskim, oderwanym przez Rosję w marcu od Ukrainy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(fot. Jedimentat44/ Creative Commons/flickr)

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin rozpoczął dwudniową wizytę na Krymie, gdzie m.in. przeprowadzi naradę z członkami Rady Bezpieczeństwa FR, a także spotka się z członkami rządu, deputowanymi do Dumy Państwowej i członkami Rady Federacji.

Jest to druga wizyta Putina na Półwyspie Krymskim, oderwanym przez Rosję w marcu od Ukrainy. Po raz pierwszy prezydent przebywał na Krymie wkrótce po aneksji - 9 maja w ramach obchodów Dnia Zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami odwiedził Sewastopol, gdzie odebrał paradę okrętów Floty Czarnomorskiej FR. Wizyta ta zirytowała Kijów i Zachód, które uznały ją za prowokację.

Narada Putina z członkami Rady Bezpieczeństwa odbędzie się jeszcze dziś w Sewastopolu, głównej bazie Floty Czarnomorskiej. Jej tematu nie podano. Wiadomo jednak, że od kilku miesięcy głównym tematem posiedzeń tej struktury jest sytuacja wokół Ukrainy.

Rada Bezpieczeństwa to ciało doradcze prezydenta. W jej skład wchodzą m.in.: premier, przewodniczący obu izb parlamentu (Dumy Państwowej i Rady Federacji), szef prezydenckiej administracji (kancelarii), kluczowi członkowie rządu i szefowie służb specjalnych.

Natomiast z członkami rządu, deputowanymi i senatorami Putin spotka się w czwartek w jednym z sanatoriów koło Jałty. _ - Oczekuje się otwartej debaty na temat aktualnych problemów życia kraju, które podejmowano już na spotkaniach parlamentarzystów z obywatelami i kolektywami pracowniczymi, w tym także na Krymie _ - zapowiedziała służba prasowa Kremla.

W poniedziałek sekretarz prasowy prezydenta Dmitrij Pieskow informował, że Putin na Krymie zwróci się do politycznego aktywu państwa z ważnym przemówieniem związanym z tym, że za kilka tygodni w Rosji zacznie się sezon polityczny. 14 września w FR przypada w tym roku tzw. wspólny ustawowy dzień głosowania, podczas którego niemal we wszystkich regionach odbędą się wybory do lokalnych organów władzy różnych szczebli.

W czasie pobytu na Krymie prezydent spotka się też z przedstawicielami świata kultury. Według prezydenckiej służby prasowej tematem rozmów z twórcami będą problemy integracji Krymu z kulturą FR.

To kolejna eskalacja konfliktu

Jak mówi Jan Piekło, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI, mamy do czynienia z kolejną już manifestacją. _ - To jest pokazanie, że mamy właściwie do czynienia z agresją, manifestowanie obecności rosyjskiej poprzez udział prezydenta i premiera Rosji na tym wyjazdowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Rosji na okupowanym terenie Krymu w Sewastopolu, to jest budowanie napięcia _ - uważa Jan Piekło.

Według dyrektora Fundacji PAUCI to eskalacja konfliktu i stwarzanie 'faktów dokonanych'. To także próba pokazania, że Władimir Putin odwiedza Krym jako już rosyjski. Według Jana Piekło moment, w którym odbywa się ta wizyta, jest nieprzypadkowy. Według niego istnieje tu pewien związek z konwojem, który zmierza właśnie w stronę ukraińskiej granicy. Tej współzależności jeszcze nie znamy, ale jak uważa dyrektor Fundacji PAUCI - pewnie wkrótce dowiemy się o co tu chodzi.

Rosyjski konwój z transportem humanitarnym miał pierwotnie przekroczyć ukraińską granicę, ale nie zgodziły się na to władze w Kijowie. Prawdopodobnie zmieniono jego trasę, by mógł przekroczyć granicę w punkcie znajdującym się pod kontrolą separatystów. Eksperci zwracają uwagę, że humanitarny transport może posłużyć za pretekst do rosyjskich prowokacji.

Czytaj więcej w Money.pl
Zobacz, ilu Rosjan wciąż popiera Putina Od początku roku poparcie dla prezydenta wzrosło o niemal 20 procent.
Putin: Tatarzy nie mogą być kartą przetargową Tatarzy krymscy stanowią 12 proc. ludności Krymu.
Berlusconi broni Rosji. _ To było nierozważne _ Wykluczenie Rosji z grona G8 nie podoba się Silvio Berlusconiemu
Merkel musi jechać do Moskwy uratować pokój - _ Od pojedynku Merkel-Putin zależy przyszłość naszego kontynentu _- czytamy w Tagesspieglu.

Jak mówi Jan Piekło, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Ukraińskiej PAUCI, mamy do czynienia z kolejną już manifestacją. _ To jest pokazanie, że mamy właściwie do czynienia z agresją, manifestowanie obecności rosyjskiej poprzez udział prezydenta i premiera Rosji na tym wyjazdowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Rosji na okupowanym terenie Krymu w Sewastopolu, to jest budowanie napięcia _ - uważa Jan Piekło.

Według dyrektora Fundacji PAUCI to eskalacja konfliktu i stwadzanie 'faktów dokonanych'. To także próba pokazania, że Władimir Putin odwiedza Krym jako już rosyjski. Według Jana Piekło moment, w którym odbywa się ta wizyta, jest nieprzypadkowy. Według niego istnieje tu pewien związek z konwojem, który zmierza właśnie w stronę ukraińskiej granicy. Tej współzależności jeszcze nie znamy, ale jak uważa dyrektor Fundacji PAUCI - pewnie wkrótce dowiemy się o co tu chodzi.

Rosyjski konwój z transportem humanitarnym miał pierwotnie przekroczyć ukraińską granicę, ale nie zgodziły się na to władze w Kijowie. Prawdopodobnie zmieniono jego trasę, by mógł przekroczyć granicę w punkcie znajdującym się pod kontrolą separatystów. Eksperci zwracają uwagę, że humanitarny transport może posłużyć za pretekst do rosyjskich prowokacji.

Tagi: wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz