Notowania

bułgaria
24.11.2012 20:34

Protest w Bułgarii. Oddziały policji bronią parlamentu

Kilkaset osób zebrało się dzisiaj w Sofii, by obrzucić budynek parlamentu pomidorami.

Podziel się
Dodaj komentarz
(AP/Fotolink/East News)

Kilkaset osób zebrało się dzisiaj w Sofii, by obrzucić budynek parlamentu pomidorami. Akcja, zorganizowana w internecie, była protestem przeciw władzom i wyrazem solidarności z Nikołajem Kolewem - poetą, dawnym dysydentem, zatrzymanym niedawno za podobny protest.

Nikołaj Kolew, znany dysydent więziony przez cztery lata w czasach komunistycznych, wysłał w ubiegłym tygodniu do sześciu najważniejszych instytucji państwowych list otwarty, w którym zarzucił władzom korupcję i niezdolność do rozwiązania podstawowych problemów społecznych.

_ - Instytucje te są winne szerzącej się korupcji, przestępczości, demoralizacji _ - napisał. Nie otrzymawszy odpowiedzi zapowiedział w swoim blogu, że obrzuci siedziby tych instytucji pomidorami. Podał też termin planowanych akcji. Gdy we wtorek pojawił się przed parlamentem, czekał na niego 40-osobowy odział policji. Po rzuceniu pierwszego pomidora Kolew został zatrzymany na 24 godziny za chuligaństwo.

Dzisiaj był wśród protestujących z pomidorem w ręku. _ - Lepiej rzucajmy pomidory niż granaty _ - oświadczył, dodając, że sytuacja w kraju wymaga mobilizacji społeczeństwa. Wznosząc hasła _ Dymisja _ i _ Mafia _, zebrani próbowali obrzucić budynek pomidorami, w czym przeszkodziły im liczne oddziały policji.

Akcja dawnego dysydenta zbiega się z badaniami opinii publicznej, które wykazują znaczny spadek poparcia dla rządzącej od lipca 2009 r. centroprawicowej partii GERB (Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii). W ostatnim miesiącu trzy duże agencje, w tym rządowy Ośrodek Badania Opinii Publicznej, opublikowały wyniki sondaży, według których poparcie zarówno dla GERB, jak i dla rządu spada drastycznie. Dezaprobata dla gabinetu według różnych badań sięga od 60 do 80 proc.

Czytaj więcej w Money.pl
Premier zaskoczył wszystkich, na nic protest Bułgarski premier Bojko Borysow niespodziewanie oświadczył, że rząd wnosi projekt umowy ACTA do parlamentu.
Chcą zniszczyć mekkę hazardu. Oto plan Do parlamentu wpłynął projekt obowiązkowego deklarowania przed fiskusem i opodatkowania wygranych z loterii.
Nikt nie chce tu pracować. Nawet b. prezydent Odmówił objęcia urzędu tłumacząc się pracą na rzecz fundacji Billa Clintona.
Tagi: bułgaria, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz