Notowania

kapitan schettino
28.10.2013 17:35

Proces kapitana Costy Concordii. Pogrążą go zeznania stażysty?

Zeznający dziś Salvatore Ursino powiedział, że na pięć minut przed uderzeniem statku o skały koło wyspy Giglio Schettino wydał rozkaz zwiększenia prędkości.

Podziel się
Dodaj komentarz
(AP/Fotolink/East News)

Na procesie kapitana statku Costa Concordia Francesco Schettino, oskarżonego o doprowadzenie do jego katastrofy, zeznania uznane za kluczowe złożył dziś stażysta, który przechodził szkolenie na pokładzie. Mówił o błędach popełnionych przez kapitana.

Salvatore Ursino powiedział, że na pięć minut przed uderzeniem statku o skały koło wyspy Giglio Schettino wydał rozkaz zwiększenia prędkości.

Praktykant ujawnił ponadto, że w kluczowych momentach poprzedzających katastrofę, gdy indonezyjski sternik dwukrotnie nie zrozumiał rozkazów wydanych mu przez kapitana, ten nie interweniował.

Zeznania stażysty uważa się za bardzo ważne, bo Ursino stał wtedy na mostku kapitańskim, właśnie obok sternika, i to on wszczął alarm na widok skał.

Mówiąc o zachowaniu Schettino, którego obserwował z bliska na pokładzie, Ursino stwierdził: _ On stracił głowę _. Przyznał, że to, co wydarzyło się na wycieczkowcu z ponad 4 tysiącami ludzi na pokładzie, _ było niebywałe _. Według niego manewry, które wykonywano bezpośrednio przed zderzeniem, _ były dziwne _.

Stażysta odniósł się również do bezpośredniej przyczyny katastrofy, jaką była decyzja o podpłynięciu do wyspy Giglio, wskutek czego statek uderzył o podmorskie skały. Wyspę chciał obejrzeć z bliska szef pokładowej restauracji. _ - Zobaczyłem nagle skały w odległości 20 metrów _ - tak Ursino wspominał wieczór 13 stycznia 2012 r., gdy w katastrofie statku zginęły 32 osoby.

_ - Mogliśmy wszyscy umrzeć z powodu tej absurdalnej prośby. Statek tonął, a mówiono, że to awaria prądu _ - oświadczył praktykant z Concordii w sądzie w Grosseto. W ten sposób skomentował próbę zbagatelizowania rozmiarów katastrofy i opóźnianie ogłoszenia alarmu.

Ponadto Ursino opowiedział, że razem z kapitanem i kilkoma członkami załogi oraz pasażerami znalazł się w jednej szalupie ratunkowej. _ - Łódź zaklinowała się, ale udało nam się ją uwolnić z kleszczy metalu. Zdążyliśmy odpłynąć, zanim statek runął na nas _ - mówił stażysta.

Jednak słowa te obrońca Schettino uznał za dowodzące niewinności kapitana. - _ Opowieść Ursino wskazuje nareszcie, że Schettino nie opuścił statku, lecz że uratował 20 osób, które były z nim w szalupie, i ryzykował razem z innymi członkami załogi, że zostanie zmiażdżony przez Concordię _ - ocenił adwokat Francesco Pepe.

Kapitanowi Francesco Schettino łącznie grozi 20 lat więzienia za doprowadzenie do katastrofy statku, nieumyślne spowodowanie śmierci i obrażeń wielu osób, a także za ucieczkę z pokładu w trakcie ewakuacji.

Czytaj więcej w Money.pl
Katastrofa Costa Concordii. Szokujące zeznania Kapitan Francesco Schettino tuż po kolizji zdjął mundur i założył cywilne ubranie. W takim stroju opuścił pokład - wynika z relacji świadka.
Schettino ją położył, Pietrzak postawił Polski inżynier opowiada o kulisach akcji podnoszenia wraku Costy Concordii.
Operacja ma kosztować minimum 600 mln euro Jest definitywna zgoda na rozpoczęcie jutro o świcie operacji podniesienia wraku statku Costa Concordia, leżącego u brzegów wyspy Giglio w Toskanii.
Pierwszy wyrok w sprawie Costy Concordii Sąd w Grosseto skazał w sobotę na kary od półtora do prawie 3 lat więzienia 5 osób z załogi wycieczkowca i armatora.
Tagi: kapitan schettino, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz