Notowania

prawo wyborcze
01.07.2012 07:40

Prawo wyborcze zostanie zmienione? Posłowie mają plan

Nikt chyba nie przemyślał, jak by to wyglądało w praktyce - oburzają się eksperci.

Podziel się
Dodaj komentarz
(photo-service.europarl.europa.eu)

W lipcu ma zostać reaktywowana sejmowa komisja nadzwyczajna ds. prawa wyborczego; zajmie się m.in. zmianami w ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Najdalej idące pomysły ekspertów i polityków to: jedna lista krajowa oraz dodatkowa ogólnoeuropejska lista wyborcza.

Prawo europejskie przesądza, ile ma być posłów do Parlamentu Europejskiego z danego kraju i o tym, że wybory mają być proporcjonalne; natomiast inne sprawy - m.in. decyzja o podziale na okręgi wyborcze zależą od krajowego porządku prawnego.

Według obecnych zasad Polacy wybierają 51 europosłów w 13 okręgach wyborczych, a liczba mandatów przypadająca na dany okręg zależy od frekwencji - jeżeli jest niska, mandat przechodzi do regionu, gdzie wyborcy liczniej głosowali (tzw. mandat przechodzący). Specyfika prawa wyborczego do PE może spowodować spore dysproporcje w regionalnym rozdziale mandatów. Może się zdarzyć, że jeden okręg będzie reprezentowało kilku europosłów, a z innego nie dostanie się ani jeden kandydat.

Poseł PO Waldy Dzikowski poinformował, że prawdopodobnie w lipcu zostanie reaktywowana sejmowa komisja nadzwyczajna do rozpatrywania zmian w prawie wyborczym, która zajmie się m.in. zmianami w ordynacji do europarlamentu. Zaznaczył, że klub PO nie ma gotowego projektu zmian w ordynacji do PE, ale - jak podkreślił - warto rozmawiać i szukać lepszych rozwiązań, niż obecne.

_ - Musimy brać pod uwagę zainteresowanie wyborami europejskimi, tak żeby wzmocnić frekwencję w wyborach, żeby te wybory były popularne wśród wyborców _ - dodał poseł PO. W pierwszych wyborach do PE w 2004 r. do urn poszło jedynie 21 proc. uprawnionych do głosowania; w 2009 r. niespełna 25 proc.

_ - Ordynacja do Parlamentu Europejskiego to jeden z elementów ewentualnych zmian, którymi zajmie się sejmowa komisja nadzwyczajna. Pomysłów jest sporo, ale nie ma jeszcze wypracowanego modelu, w jakim kierunku mają iść zmiany, ścierają się interesy poszczególnych państw, jest też jeszcze Komisja Europejska. Mniejsze państwa mówią o większej regionalizacji wyborów, większe państwa uważają, że raczej powinien być jeden okręg wyborczy _ - powiedział Dzikowski.

Jak zaznaczył, niektórzy eksperci doradzają, żeby liczba okręgów wyborczych wynosiła w Polsce 16, a być może nawet 49, a padały też propozycje, żeby stworzyć wspólną listę europejską.

Dzikowski przypomniał, że Komisja Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego poparła projekt europosła Andrew Duff'a, w którym proponuje wprowadzenie eurolisty w wyborach do PE. Zgodnie z tym projektem - oprócz list narodowych powstałaby także dodatkowa, europejska lista kandydatów. Wybierać z niej mogliby wszyscy uprawnieni do głosowania w całej Unii; wyborca oddawałby dwa głosy, jeden - na listę krajową (jak dotychczas), drugi - na (proponowaną) listę europejską, np. Europejską Partię Ludową, czy Partię Europejskich Socjalistów.

Europoseł PO Rafał Trzaskowski odnosząc się do tego pomysłu powiedział, że obywatele UE wiedzą stosunkowo mało o frakcjach politycznych, które podejmują najważniejsze decyzje w ramach UE. Przekonywał, że _ eurolista _ pomoże we wprowadzeniu wątku europejskiego w kampaniach do PE - które do tej pory prowadzone są najczęściej pod hasłami polityki krajowej.

Przeciwny takim rozwiązaniom jest eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki; według niego PiS na pewno nie poprze pomysłu listy ogólnoeuropejskiej. _ - Nie uważamy, aby wystawianie jednej listy socjalistycznej, konserwatywnej, bądź liberalnej w skali Europy miało sens. UE jest tworzona przez państwa, narody i to one powinny wyłaniać swoich przedstawicieli do PE _ - oświadczył.

Również Stanisław Żelichowski (PSL) uważa, że taki pomysł jest fatalny i nie do przeprowadzenia.

Politycy są też podzieleni w kwestii tego, czy wprowadzać jedną listę krajową (jeden okręg wyborczy), czy utrzymać dotychczasowy podział na okręgi.

Zwolennikiem utrzymania dotychczasowych okręgów wyborczych jest europoseł Paweł Zalewski (PO). - _ Listy w okręgach są elementem motywującym posłów do kampanii w regionach, a z drugiej strony mobilizuje wyborców do udziału w wyborach _ - przekonywał. Jego zdaniem, byłoby jednak dobrze, gdyby został zmieniony mechanizm tzw. przechodzącego mandatu - czyli, aby było wiadomo, ile dokładnie mandatów będzie przypisanych do danego okręgu.

Również poseł PO Marek Wójcik uważa, że argumentem przeciwko wprowadzeniu listy ogólnokrajowej jest to, że posłowie do PE nie byliby tak zmobilizowani do pracy w swoich okręgach wyborczych, jak obecnie. _ - Teraz posłowie do europarlamentu dużą część swojej aktywności poświęcają na pracę w okręgu wyborczym, obawiam się, że gdyby odciąć posłów od ich okręgów wyborczych, wtedy ten zastrzyk pozytywnej energii - który jest kierowany na lokalne środowiska - mógłby zostać przerwany _ - ocenił Wójcik.

Krytycznie odniósł się natomiast do pomysłu, aby zrezygnować z mandatu przechodzącego. _ - Likwidacja mandatu przechodzącego i przypisanie mandatów na stałe do okręgów wyborczych, w praktyce doprowadzi do takiej sytuacji, że małe partie będą pozbawione swojej reprezentacji w PE _ - ocenił poseł.

Jak dodał, obecny stan być może nie spełnia wszystkich oczekiwań, natomiast stwarza równe reguły gry dla partii - nie zamyka dostępu do PE małym ugrupowaniom, a z drugiej strony duże ugrupowania są w stanie zgromadzić odpowiednią liczbę posłów, aby być liczącym się graczem w PE i żeby polski głos był słyszalny w dużych frakcjach w europarlamencie.

Według Czarneckiego, obecna ordynacja do PE jest zła, bo nie gwarantuje reprezentatywności. _ - Małe okręgi, mniejsze województwa są na starcie dyskryminowane, ordynacje potrzeba zmienić, pytanie w jaki sposób _ - dodał europoseł PiS. Jak zauważył, w Europie bardzo popularna jest jedna lista krajowa, która występuje w różnych odmianach w ponad 20 państwach UE.

Poseł PiS Jarosław Zieliński zwrócił z kolei uwagę, że zmiany przeprowadzane w ordynacjach przed wyborami, mogą być bardzo niebezpieczne. _ - Nie chcemy majstrować przy ordynacji, kiedy zbliżają się kolejne wybory _ - podkreślił.

Ordynację do PE skrytykował też Żelichowski. Jego zdaniem, jest ona fatalna, ponieważ - jak przekonywał - ukształtowało się, gdzie są okręgi biorące mandaty, a gdzie nie. _ - Frekwencja będzie coraz niższa, bo coraz trudniej będzie znaleźć ludzi - w okręgach, gdzie nie ma szans na mandat - żeby startowali _ - zaznaczył. Jak zauważył w większości państw UE jest zasada jednego okręgu wyborczego. _ Warto o tym rozmawiać _ - podkreślił.

Żelichowski przypomniał też, że PSL w poprzedniej kadencji proponowało zmianę w ordynacji do PE, polegającej na podziale Polski na 6 okręgów wyborczych. _ - To byłyby mniej więcej jednakowe okręgi, być może podniosłoby to frekwencję wyborczą, ale zaakceptujemy też propozycję jednego okręgu, nie ma tu przeciwwskazań _ - dodał.

Zdaniem socjologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego dr Jarosława Flisa, ordynacja wyborcza do PE nie zostanie zmieniona przed najbliższymi wyborami, które odbędą się w 2014 roku. _ - Obecna ordynacja uwiera partie, ale i tak mniej niż inne rozwiązania, które byłyby jeszcze gorsze _ - ocenił.

Jego zdaniem, propozycja jednej listy ogólnokrajowej jest mało realistyczna. _ - Będzie bardzo duży opór miast i ośrodków regionalnych poza Warszawą. Ludzie będą wiedzieli, że taka lista będzie ułożona w Warszawie i nikt z Poznania, czy Krakowa nie będzie na jedynce. To z punktu widzenia partii bardzo ryzykowny plan _ - zaznaczył Flis.

_ - Wiadomo też, że żaden kandydat nie będzie prowadził kampanii od Bieszczad po Świnoujście, każdy będzie obstawiał swoją niszę i to będzie walka tych nisz, poziom przewidywalności wyniku wyborów jest chyba nie do przyjęcia dla partii, bo może się zdarzyć, że nawet bardzo znane osoby mogą nie wejść do PE. To chyba przy bliższym przyjrzeniu się jest nie do przyjęcia dla klasy politycznej _ - ocenił ekspert.

Jak zaznaczył, propozycja listy europejskiej jest zupełnie w sferze mrzonek. _ - Nikt chyba tego nie przemyślał jakby to wyglądało w praktyce _ - dodał socjolog.

Czytaj więcej w Money.pl Money.pl
Posłowie klepnęli, a szef PiS zapowiada walkę Opozycja: _ dlaczego prezydent i koalicja, cofają nas w kierunku PRL, Białorusi i Rosji _?
Posłowie chwalą rzecznika. Za zaangażowanie Sejm wysłuchał sprawozdania Rzecznika Praw Obywatelskich Ireny Lipowicz za 2011 r.
Rząd funduje nam podwyżkę podatków Co prawda nie można tego tak otwarcie nazwać, bo to likwidacja ulg, ale efekt jest ten sam: zwiększenie obciążeń fiskalnych dla obywateli.
Tagi: prawo wyborcze, prawo, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz