Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
20.01.2014 12:56

Polacy na Litwie zbierają pieniądze na grzywnę za polskie tablice

Zgodnie z orzeczeniem sądu grzywnę w wysokości 43,4 tys. litów, czyli około 12,5 tys. euro, dyrektor administracji Bolesław Daszkiewicz ma zapłacić do 6 lutego.

Podziel się
Dodaj komentarz
(zw.lt)

Grzywnę ma zapłacić dyrektor administracji samorządu rejonu solecznickiego za nieusunięcie dwujęzycznych - w językach polskim i litewskim - tablic z nazwami ulic znajdujących się na prywatnych posesjach.

Zgodnie z orzeczeniem sądu grzywnę w wysokości 43,4 tys. litów, czyli około 12,5 tys. euro, dyrektor administracji Bolesław Daszkiewicz ma zapłacić do 6 lutego.

_ - Dzisiaj, niestety, za używanie języka polskiego - ojczystego - musimy płacić i to zrobimy _ - powiedział w poniedziałek Zdzisław Palewicz, mer rejonu solecznickiego, którego około 80 proc. mieszkańców stanowią Polacy.

Jak poinformowała Anna Biersztańska, skarbnik solecznickiego oddziału rejonowego Związku Polaków na Litwie, _ wysokość przekazywanej kwoty jest różna: 10, 20, 50 litów, ale też 1000 litów _.

Mandaty za nieusunięcie tablic polskich nie mogą być pokrywane z budżetu rejonu. Daszkiewicz od 2008 roku był karany mandatami 10 razy. Ich wysokość wynosiła od kilkuset do 1000 litów (około 300 euro). Obecnie w geście solidarności z ukaranym dyrektorem zostało otwarte specjalne konto z dopiskiem _ Solidarność _.

Mer Palewicz wystosował też około 30 listów do partnerskich samorządów, instytucji i osób prywatnych w Polsce, w których zwraca się nie tylko o wsparcie finansowe, ale też moralne. _ - Prosimy o wyrażenie protestu poprzez poinformowanie opinii publicznej Polski i Europy o stałym łamaniu praw mniejszości polskiej na Litwie _ - czytamy w liście Palewicza.

Wymierzenie grzywny Daszkiewiczowi jest konsekwencją braku ustawy o mniejszościach narodowych, która by regulowała używanie języka tych mniejszości w miejscowościach zwarcie zamieszkanych przez mniejszości narodowe.

Taka ustawa, przyjęta jeszcze w 1989 roku, gdy Litwa wchodziła w skład ZSRR, obowiązywała do 2010 roku. Przewidywała m.in., iż w napisach informacyjnych w miejscowościach zwarcie zamieszkanych przez mniejszość narodową obok języka litewskiego można używać języka mniejszości, w tym polskiego.

Od roku jest przygotowany projekt nowej ustawy o mniejszościach narodowych. Ma ona zezwalać na używanie języka mniejszości narodowych w życiu publicznym oraz na podwójne nazewnictwo ulic i miejscowości, w których przedstawiciele mniejszości narodowych stanowią co najmniej 25 proc. mieszkańców. Jednakże władze Litwy zwlekają z przyjęciem tej ustawy.

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie zaproponowała, by do czasu przyjęcia nowego aktu prawnego, przywrócić obowiązywanie dawnej ustawy, ale zdecydowanie sprzeciwia się temu cześć posłów o nastawieniu nacjonalistycznym, a także prezydent kraju Dalia Grybauskaite. Wyraziła ona opinię, że byłoby to sprzeczne z konstytucją.

Czytaj więcej w Money.pl
Wiec przeciwko postulatom Polaków Wiec odbył się przed budynkiem litewskiego Sejmu. Organizatorzy demonstracji zapowiadali wcześniej, że weźmie w niej udział około 3 tys. osób.
Polacy na Litwie chcą wielkich zmian Wchodząca w skład koalicji rządzącej na Litwie Akcja Wyborcza Polaków na Litwie domaga domaga się lekcji religii w szkołach oraz ograniczeń w zakresie aborcji.
"Janukowycz nie jest gotów iść dalej" Zdaniem unijnych dyplomatów UE wątpi, czy umowę stowarzyszeniową z Ukrainą uda się podpisać jeszcze przed wyborami prezydenckimi w styczniu 2015 r.
Tagi: wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz