Notowania

policja
10.01.2014 09:58

Pijany ksiądz który spowodował kolizję, zawieszony

Poza karą suspensy duchowny został też skierowany na leczenie

Podziel się
Dodaj komentarz
(Artur Barbarowski/East News)

Duchowny z Gaszowic koło Rybnika, który spowodował kolizję drogową po pijanemu, poza karą suspensy został też skierowany na leczenie.

Katowicka kuria potwierdziła, że to ksiądz z Gaszowic prowadził samochód, który 27 grudnia w Zwonowicach uderzył w inne auto. _ Jest nam bardzo przykro z tego powodu. Prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu jest zawsze czymś złym, a z perspektywy chrześcijańskiej jest grzechem _ - powiedział ks. Gaweł.

Niezależnie od odpowiedzialności karnej kodeks prawa kanonicznego przewiduje dla duchownego w podobnych przypadkach różne sankcje. Najłagodniejszą z kar jest tzw. upomnienie kanoniczne. Kolejna - pozbawienie urzędu - w przypadku sprawcy wypadku nie miałaby sensu, bo ksiądz z Gaszowic nie sprawował żadnych urzędów kościelnych z uwagi na stan zdrowia.

Zastosowana przez katowicką kurię kara suspensy należy do najbardziej dotkliwych. Polega odsunięciu księdza od wykonywania jakichkolwiek czynności kapłańskich, wynikających ze święceń. Nie może on więc m.in. odprawiać mszy św., udzielać rozgrzeszenia i asystować przy zawarciu małżeństwa. Niezależnie od tego przełożeni postanowili skierować sprawcę kolizji na leczenie.

O wypadku spowodowanym przez pijanego księdza poinformował _ Tygodnik Rybnicki _, według którego ksiądz po spowodowaniu kolizji miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Czytaj więcej w Money.pl
Uciekał przed policją, zabił człowieka Wypadek zdarzył się minionej nocy w Gdyni na ulicy Hutniczej. Pirat stracił panowanie nad samochodem, zjechał na przeciwległy pas i zderzył się czołowo z samochodem jaguar.
Gangsterzy ochraniali dyskoteki. 22 zatrzymanych 11 osób oskarżyła krakowska prokuratura o działanie w gangu zajmującym się rozprowadzaniem narkotyków i przejmowaniem siłą ochrony krakowskich lokali rozrywkowych.
Pijany taksówkarz w Krakowie. Miał 1,5 promila Kiedy strażnicy miejscy poprosili go o to, by wyjął kluczyki ze stacyjki, ten natychmiast uruchomił silnik i starał się odjechać.
Tagi: policja, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz