Notowania

pakistan
16.12.2014 16:35

Pakistan: Siły bezpieczeństwa odbiły szkołę, którą opanowali talibowie. Bilans ofiar wzrasta

To narodowa tragedia rozpętana przez barbarzyńców. To były moje dzieci - oświadczył premier Nawaz Sharif.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

W akcji w szkole w Peszawarze na północnym zachodzie kraju zginęli wszyscy napastnicy - podało wojsko. W wyniku ataku talibów zginęło co najmniej 141 osób, większość to dzieci.

Aktualizacja 19:48

Rzecznik pakistańskiego wojska Asim Bajwa powiedział, że w zamachu zginęło 132 uczniów i dziewięciu pracowników szkoły. Bajwa dodał, że atak przeprowadziło siedmiu terrorystów, z których każdy miał przy sobie materiały wybuchowe w tzw. pasie szahida.

Rzecznik podał, że zamachowcy nie mieli żadnych żądań i zaraz po wejściu na teren szkoły zaczęli strzelać. Dlatego wszystko wskazuje, że celem zamachu było zastraszenie dzieci - ocenił. Wszyscy napastnicy zginęli w operacji sił bezpieczeństwa. - _ Ich jedynym celem, wydaje się, było zabić te niewinne dzieci. To właśnie robili _ - powiedział rzecznik wojska.
W ataku rany odniosło 121 uczniów i trzech pracowników szkoły - dodał Bajwa.

Budynek został przeszukany pod kątem materiałów wybuchowych i zabezpieczony - głosi wojskowy komunikat. Operacja zakończyła się po dziewięciu godzinach walk. Zginęło w niej dziewięciu talibów, czyli wszyscy napastnicy, a siedmiu wojskowych odniosło obrażenia - podało źródło w armii. Wcześniej informowano, że napastników było sześciu.

Agencje zastrzegają, że nie jest jasne, czy wszystkie dzieci, które nie żyją, zostały zabite przez napastników, czy też niektóre z nich poniosły śmierć na skutek operacji sił bezpieczeństwa próbujących odzyskać kontrolę nad budynkiem. W publicznej szkole w Peszawarze uczą się dzieci pakistańskich wojskowych.

Jak informowano, we wtorek rano do szkoły wdarło się kilku uzbrojonych napastników, którzy na oślep strzelali do napotkanych osób. Na miejsce szybko przybyli wojskowi komandosi. Słychać było odgłosy strzelaniny, a także kilka eksplozji - poinformowała policja.

Szacuje się, że w chwili ataku w budynku przebywało ok. 500 uczniów, w większości w wieku od 10 do 20 lat, i nauczycieli. Pojawiły się wówczas informacje, że talibowie wzięli kilkuset zakładników. Armia przekazała później w komunikacie, że wielu zakładników ewakuowano, ale nie podano ich liczby.

Szef władz prowincji Chajber Pasztunchwa, której stolicą jest Peszawar, informował, że ok. godz. 14.30 czasu lokalnego trzech napastników poniosło śmierć, w tym zamachowiec, który zdetonował przytroczony do ciała ładunek wybuchowy.

Talibski rzecznik Mohammed Khurasani powiadomił media, że talibowie biorą na siebie odpowiedzialność za atak, przeprowadzony przez sześciu zamachowców samobójców w zemście za prowadzoną przez władze ofensywę wojskową w Północnym Waziristanie. Szkoła została wybrana celowo ze względu na atakowanie przez władze _ naszych rodzin i kobiet _ - oświadczył. _ Chcemy, aby poczuli ból _ - dodał.

Atak na szkołę potępił premier Nawaz Sharif, który poinformował, że jest w drodze do Peszawaru. _ Nie mogę zostać w Islamabadzie. - To narodowa tragedia rozpętana przez barbarzyńców. To były moje dzieci _ - oświadczył w komunikacie.

Oświadczenie w sprawie napaści wystosowała też Malala Yousafzai - pakistańska nastolatka uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla za walkę o prawa dzieci i prawo kobiet do edukacji, który przeżyła zamach talibów na swoje życie za głoszone przekonania. _ Serce mi krwawi na myśl o bezsensownym i bezwzględnym akcie terroru w Peszawarze (...). Niewinni uczniowie nie powinni doświadczać czegoś podobnego _ - oświadczyła, potępiając _ ten straszny i tchórzliwy czyn _. _ Wraz z milionami ludzi na całym świecie opłakuję te dzieci, moich braci i siostry, ale nigdy się nie ugniemy _ - zaznaczyła.

To jeden z najbardziej krwawych zamachów przeprowadzonych przez bojowników z powiązanego z Al-Kaidą ruchu Tahreek-e-Taliban Pakistan (TTP), który od 2007 roku walczy z rządem w Islamabadzie.

Pakistańscy talibowie dokonują zamachów, bo mają poparcie części pakistańskiego społeczeństwa. Tego zdania jest Wojciech Cegielski, wielokrotny wysłannik Informacyjnej Agencji Radiowej do Pakistanu i Afganistanu. _ - Miasto Peszawar, gdzie doszło do zamachu, uważane jest za jeden z mateczników pakistańskich talibów _ - tłumaczy Cegielski. To właśnie tam talibowie popierani są przez sporą część ludności cywilnej i to właśnie tam oni działają.

Jak zaznacza Cegielski, pakistańscy talibowie z grupy Tehrik-i-Taliban oświadczyli, że ten atak jest odpowiedzią na operacje wojskowe przeciwko nim właśnie w okolicy Peszawaru i granicy pomiędzy Afganistanem i Pakistanem.

Czytaj więcej w Money.pl
11 policjantów zginęło od wybuchu bomby Funkcjonariusze konwojowali grupę lekarzy prowadzących akcję szczepień.
Zmasakrowali uczniów. Pół tysiąca zakładników Napastnicy, do których przyznają się lokalni talibowie, opanowali wojskową uczelnię w prowincji Peszawar.
Rośnie liczba ofiar zamachu na meczu Afgańskie służby bezpieczeństwa oświadczyły, że zamachu w prowincji Paktika dokonali talibowie z siatki Hakkaniego.
Tagi: pakistan, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz