Notowania

kradzież
02.01.2014 10:51

Oskarżeni o kradzież nart kadrze alpejczyków

Członkowie grupy zakupili za pośrednictwem internetu zagłuszarkę do fal elektromagnetycznych, która pozwalała na otwieranie samochodów bez uruchamiania się autoalarmu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Reporter)

Pięciu mężczyzn odpowie przed sądem za kradzież we wrześniu 2012 roku samochodu ze sprzętem narciarskim - poinformował rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie prok. Piotr Kosmaty. Srebrny mercedes vito na słowackich numerach rejestracyjnych należał do trenerów kadry.

_ - Akt oskarżenia w tej sprawie skierowano do Sądu Rejonowego dla Krakowa Nowej Huty _ - powiedział prok. Kosmaty. Sprawa dotyczy kradzieży we wrześniu 2012 roku mikrobusu ze specjalistycznym sprzętem narciarskim z parkingu przed centrum handlowych w Krakowie. Wartość strat oszacowano na 200 tys. zł. Dodatkową stratę stanowiły utrudnienia w treningu sportowców.

W busie znajdowało się ok. 30 par nart firmy Atomic i Head, fotokomórki do pomiaru czasu, 100 kompletów tyczek narciarskich, maszyna do serwisowania nart, siedem par butów narciarskich, cztery skrzynie z materiałem do przygotowania nart i zorganizowania profesjonalnego treningu.

Na ślad skradzionego sprzętu prokuratura natrafiła w toku prowadzonego wspólnie z Komendą Wojewódzką Policji w Krakowie śledztwa dotyczącego zorganizowanej grupy przestępczej, skupiającej pseudokibiców identyfikujących się z jedną z krakowskich drużyn piłkarskich. Grupa ta wprowadzała na teren Polski fałszywe euro, w które zaopatrywała się na południu Europy.

Jak ustalono w toku śledztwa, członkowie tej grupy zakupili za pośrednictwem internetu zagłuszarkę do fal elektromagnetycznych, która pozwalała na otwieranie samochodów bez uruchamiania się autoalarmu. W celu wypróbowania sprzętu pojechali na parking jednego z krakowskich centrów handlowych, gdzie włamali się do mikrobusu.

Skradziony samochód odprowadzili na jedno z krakowskich osiedli. Kiedy zorientowali się, że w samochodzie znajduje się profesjonalny sprzęt, przepakowali go do innego samochodu a mikrobus porzucili. Część sprzętu sprzedali paserom.

_ - Udało się odzyskać sprzęt narciarski za ponad 60 tys. zł, w tym narty, kijki, buty narciarskie, ochraniacze, gogle, kaski i urządzenia do ostrzenia nart. Nie udało się odzyskać urządzeń elektronicznych, czyli sprzętu komputerowego, radiostacji, a także urządzeń do pomiaru prędkości _ - powiedział Kosmaty.

Oskarżeni o kradzież z włamaniem przyznali się do zarzutu i złożyli wyjaśnienia. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej w Money.pl
Ukradli biżuterię za kilkaset tysięcy. Ale wpadli Łupem sprawców padł towar o wartości kilkuset tysięcy złotych. Grozi im do 12 lat więzienia.
Nietypowa kradzież. Wyrwali bankomat z podłoża Gorzowscy policjanci w dalszym ciągu szukają złodziei.
Brawurowy napad. Ukradli 54 mln dolarów Dziesięciu uzbrojonych mężczyzn zaatakowało konwój przewożący pieniądze.
Tagi: kradzież, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz