Notowania

krym
06.07.2014 09:20

Oddziały ukraińskie opanowały Słowiańsk i Kramatorsk

Bandy terrorystów w dalszym ciągu atakują ukraińskich żołnierzy - informuje Kijów. Jest wielu rannych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Ukraińskie siły antyterrorystyczne przejęły całkowitą kontrolę nad Słowiańskiem i Kramatorskiem w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy - poinformowało dziś biuro prasowe operacji antyterrorystycznej.

[aktualizacja 10:24]

_ We wspomnianych miejscowościach z polecenia prezydenta Ukrainy i naczelnego dowódcy sił zbrojnych Ukrainy (Petra Poroszenki) rozpoczęto odtwarzanie infrastruktury, dostarczanie mieszkańcom żywności, wody pitnej oraz innej pomocy humanitarnej _ - napisano w oświadczeniu sił operacji antyterrorystycznej na Facebooku.

Powiadomiono również, że zaczęto rozwiązywać problem dostarczania środków na wypłaty emerytur, stypendiów i pensji mieszkańcom.

Biuro prasowe zaznaczyło jednak, że _ bandy terrorystów w dalszym ciągu atakują ukraińskich żołnierzy _.

_ Wczoraj wieczorem około godz. 23 (22 czasu polskiego) koło wioski Pieski ostrzelano z broni palnej jedną z baz wojsk ukraińskich. Atakującym dano godny odpór. Strat wśród ukraińskich żołnierzy nie ma. Próba ponownego zaatakowania posterunku sił antyterrorystycznych ogniem moździerzowym także skończyła się niepowodzeniem _ - napisano w oświadczeniu.

Dodano, że w nocy z soboty na niedzielę siły antyterrorystyczne zestrzeliły koło Mariupola na południowym wschodzie Ukrainy (także w obwodzie donieckim) samolot bezzałogowy nieznanego pochodzenia.

Siły antyterrorystyczne powiadomiły też, że w sobotę podczas starć rannych zostało 12 żołnierzy ukraińskich, m.in. w okolicy wioski Porzecze w obwodzie ługańskim na wschodzie.

Ławrow apeluje

Rosja domaga się natychmiastowego zwołania grupy kontaktowej do spraw Ukrainy. Apelował o to szef rosyjskiej dyplomacji, w rozmowach telefonicznych z ministrami spraw zagranicznych Niemiec i Francji. Siergiej Ławrow podkreślił, że Rosja jest gotowa uczestniczyć w rozmowach zwaśnionych Ukraińców.

Rosyjski dyplomata przypomniał, że podstawowym zadaniem grupy kontaktowej ma być doprowadzenie do stałego zawieszenia broni. Z oświadczenia opublikowanego przez rosyjskie MSZ na facebooku wynika, że do rozmów mieliby usiąść przedstawiciele separatystów, władz w Kijowie, Rosji i Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Cytując Siergieja Ławrowa, rosyjskie MSZ zwraca uwagę na zaostrzenie się sytuacji w południowo - wschodniej Ukrainie. _ Trwa tam operacja wojskowa, rośnie liczba ofiar, niszczona jest infrastruktura cywilna _ - można przeczytać w komunikacie.
Tymczasem uciekinierzy z separatystycznych regionów, którym udało się przedostać na Krym, twierdzą, że nie ma szans na szybkie uspokojenie się sytuacji w ich rodzinnych miastach.

_ To się będzie jeszcze długo ciągnąć, na pewno więcej niż tydzień. Nie wiem kiedy wrócę na Ukrainę _- opowiada Polskiemu Radiu jeden z ukraińskich uchodźców.
Rosyjska dyplomacja liczy na to, że w ciągu tygodnia uda się doprowadzić do przerwania ognia. Tym bardziej, że od dłuższego czasu pociski ze trony ukraińskiej spadają na rosyjskie posterunki graniczne.

W okolicach Doniecka spokojnie

W Zagłębiu Donieckim noc minęła stosunkowo spokojnie. Wczoraj ukraińska armia odbiła tam kilka ważnych strategicznie miejscowości.
Minionej nocy nie obyło się jednak bez pojedynczych incydentów:

Wczoraj separatyści oddali niemal bez walki Kramatorsk i Słowiańsk - miasta uznawane za ich twierdze. Ranny został tylko jeden ukraiński żołnierz. Opuścili także dwie inne miejscowości położone w pobliżu stolicy obwodu, Drużkowkę i Konstantynówkę.

` Bojówkarze uciekli do Doniecka. Wieczorem słychać było tam strzały. W mieście zauważono kolumny składające się z wozów opancerzonych, ciężarówek z wyrzutniami rakiet, czołgów i autobusów z bojówkarzami.

W położonym sto kilometrów na południe Mariupolu, gdzie obecnie pracują władze obwodu donieckiego, ma być utworzony ochotniczy batalion samoobrony. Rządzący obawiają się bowiem, że bojówkarze znów będą starali się zająć Mariupol.

Uchodźcy z Ukrainy na Krymie

Kilka tysięcy uchodźców z Ukrainy schroniło się na Krymie. Większość z nich zapowiada, że wkrótce wróci do domów. Do Rosji i na anektowany półwysep uciekają ludzie głównie z rejonów: Słowiańska, Ługańska i Doniecka.

Kilkudziesięciu młodych Ukraińców z Ługańska przyjechało do Jałty. Wynajęli pokoje w jednym z pensjonatów i chcą przeczekać trwającą w ich mieście operację antyterrorystyczną. -„Strzelają, co prawda w samym Ługańsku rzadko, ale walki toczą się dość blisko"

Są jednak i tacy, którzy zwracają się do rosyjskich władz separatystycznej autonomii z prośbą o udzielenie statusu uchodźcy. Ci na krótko zostają na Krymie. W większości przypadków przesiedlani są w różne rejony Rosji.

Czytaj więcej w Money.pl
Krym zamienia się w wojskową bazę Po aneksji półwyspu, dojechać czy dolecieć na Krym można tylko od strony Rosji. Tymczasową granicę z Ukrainą przekracza niewiele osób.
Pustki w sklepach i drożyzna na Krymie _ Podniosły się ceny, w aptekach nie ma lekarstw. Ludzie są niezadowoleni, ale milczą, ponieważ się boją _ -mówią uchodźcy z okupowanego przez Rosjan półwyspu.
Dwa śmigłowce próbowały wlecieć na Ukrainę - _ Żołnierze wojsk piechoty Ukrainy (...) oddali strzały ostrzegawcze z działa przeciwlotniczego i zmusili prowokatorów do zawrócenia _ - oświadczył resort obrony.
Tagi: krym, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz