Notowania

napad na bank
27.02.2014 12:40

Napady na banki. Usłyszeli 97 zarzutów

Za 44 napady na placówki bankowe, kolektury Lotto i punkty bukmacherskie odpowie działająca na Śląsku szajka.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Reporter)

Łupem przestępców padło około pół miliona złotych. Akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Gliwicach.

_ Wydawać by się mogło, że ten rodzaj przestępczości - klasyczne napady na banki - jest już niepopularny. Okazuje się jednak, że w dalszym ciągu działają zajmujące się tym grupy _ - powiedział dzisiaj Leszek Goławski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, która prowadziła śledztwo.

Szajka działała od 2007 do 2012 r., najwięcej napadów dokonała w ostatnim roku przed zatrzymaniem jej członków. Za każdym razem przestępcy działali w podobny sposób: z kominiarkami na głowach wchodzili do budynku, terroryzowali personel bronią gazową lub atrapami pistoletów, czasami bili kasjerów. Po otrzymaniu pieniędzy uciekali.

Bandyci mieli wydrukowaną z listę placówek bankowych, które zamierzali obrabować. Zdarzało się, że jednej nocy dokonywali dwóch-trzech napadów. Jeśli w obrabowanym banku nie dostali wystarczającej ilości gotówki, przeprowadzali tego samego dnia kolejny napad, np. na sklep lub punkt bukmacherski. Atakowali m.in. w Zabrzu, Rudzie Śląskiej i Gliwicach.

Akt oskarżenia objął 18 osób, którym przedstawiono łącznie 97 zarzutów - poza napadami także m.in. podpalenie samochodu na zlecenie czy kradzież wartej 120 tys. zł koparki. Grupa została rozbita po zatrzymaniu dwóch jej członków, przygotowujących się do napadu na bank.

Jeden z bandytów, ps. Buli, został zatrzymany po strzelaninie w Gliwicach. Mężczyzna, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej, został kilkakrotnie postrzelony przez policjantów. W zamkniętym właśnie śledztwie ma 26 zarzutów, równolegle odbywa karę, która wcześniej została mu zawieszona.

Także inni oskarżeni byli już wielokrotnie karani za podobne przestępstwa. Może im grozić nawet 15 lat więzienia. Jak wyjaśnił prok. Goławski, nie była to grupa przestępcza w znaczeniu kodeksowym - sprawcy działali w różnych konfiguracjach osobowych. Trzon szajki stanowiło trzech mężczyzn, którzy dobierali sobie współpracowników.

Czytaj więcej w Money.pl
1,3 tys. ludzi na bruk. Kryzys w bankach Masowe zwolnienia są rezultatem drastycznej redukcji oddziałów w największych instytucjach.
Panika wśród klientów banków. Powód? Setki klientów banków w Kazachstanie ustawiło się wczoraj w kolejkach do oddziałów, by wybrać z nich swoje oszczędności.
W Portugalii znikają kolejne banki. Setkami W ubiegłym roku pracę straciło ponad 1,2 tysiąca osób zatrudnionych w branży.
Tagi: napad na bank, banki, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz