Notowania

tnt
27.06.2013 12:41

Na wraku TU-154 nie wykryto trotylu

Prokuratura otrzymała sprawozdanie biegłych dotyczące badań próbek z wraku tupolewa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Jacek Turczyk)

- _ Sprawozdanie z badań nie jest opinią o tym, czy doszło do wybuchu, czy też nie. Jeśli wszystko dobrze się ułoży, ostateczną opinię biegłych poznamy do końca roku _ _ - przekazał podczas konferencji płk Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury. **- _ Dzisiejsza konferencja to rzecz bezprecedensowa _ - dodał. Aktualizacja [13:54] ** - Śledczy nie stwierdzili istnienia materiałów wybuchowych na wraku TU-154 _ - oświadczył płk Szeląg. Biegli stwierdzili obecność nitrogliceryny w pojemniku z napisem 'Nitromin' - to powszechnie dostępny w Polsce lek. - _ Przedstawione badania to jedynie część procesu badawczego biegłych i nie są wystarczające do wnioskowania o możliwości przemiany wybuchowej _ - powiedział prokurator Szeląg.

Jak zapewnił szef WPO prokuratorzy mają _ w pełni wiarygodny materiał dowodowy dotyczący lotu z polskiej skrzynki _. Zbadano w sumie 258 próbek - 123 z gleby i 134 z wraku tupolewa. Nie ma wątpliwości, że próbki przekazano z Rosji nienaruszone. W wyniku dalszych badań stwierdzono w nich: difenyloaminę, paranitrodifenyloaminę, siarkę oraz jeden z płynów hydraulicznych, który zdaniem prokuratora najprawdopodobniej jest po prostu produktem ropopochodnym.

- _ Biegli stwierdzili, że wykryto również obecność substancji, których obecność mogła powodować widmo czy też - mówiąc w uproszczeniu - odczyt, który spowodował, że odczyt ten był badany dogłębnie, bo odczyt ten sugerował możliwość stwierdzenia obecności materiałów wybuchowych _ - poinformował szef WPO.

Badaniom zostanie podane również pozostałości elementów metalowych i powłoka lakieru z Tu-154M, którą wydobyto z brzozy badanej na początku tego roku.

Prokuratura potwierdziła też, że w maju 2013 r. wpłynęła opinia biegłych psychologów, dotycząca członków załogi tupolewa. Jednak ze względu na "wrażliwe dane" osobowe jej treść nie zostanie upubliczniona. Profile psychologiczne poznali już pełnomocnicy rodzin załogi.

Naczelny Prokurator Wojskowy ujawnił też, że attache wojskowy ambasady RP w Moskwie odebrał od strony rosyjskiej 7 sztuk broni i amunicję polskich funkcjonariuszy BOR, którzy chronili prezydenta Lecha Kaczyńskiego w locie do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. - Nie wydano jeszcze decyzji o badaniu tej broni - przyznał Szeląg. Ta kwestia stanowiła to temat moskiewskich rozmów Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta z jego rosyjskim odpowiednikiem w marcu tego roku - powiedział płk Artymiak.

Konferencja prasowa miała miejsce w jednej z sal Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie przy ul. Nowowiejskiej. Wcześniej do prokuratury wpłynął nagły wniosek o wyłączenie dwóch prokuratorów z wszelkich czynności związanych z prowadzonym śledztwie smoleńskim. Nie został on przyjęty.

Wojskowy prokurator wraz z biegłymi i ekspertami na przełomie września i października 2012 r. brał udział w uzupełniających oględzinach wraku, elementów samolotu oraz miejsca i rejonu katastrofy. Zabezpieczono wówczas, do specjalistycznych badań laboratoryjnych, ponad 250 różnego rodzaju próbek - wymazów, próbek gleby i wycinków materiałów z wraku.

Próbki trafiły do kraju w grudniu zeszłego roku, ich badanie prowadziło Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji w Warszawie. _ - Czas badania jednej próbki wynosi, zdaniem biegłych, od kilku do kilkudziesięciu godzin. Dlatego też przyjęty przez biegłych termin sześciu miesięcy, jako pozwalający na wykonanie badań 250 próbek, jest w pełni uzasadniony i realny _ - informowała w styczniu NPW. W maju biegli informowali prokuraturę, że zakończenie badań planują na koniec czerwca.

Prokuratura zaznaczała wówczas, że wyniki badań próbek będą tylko jednym z elementów całościowej opinii biegłych. Opinia ta będzie także oparta na wynikach badań próbek zabezpieczonych z ekshumowanych dotychczas zwłok ofiar katastrofy oraz wnioskach wynikających z oględzin wraku i miejsca tragedii. - _ Opinia sporządzona zostanie w terminie kilku miesięcy od zakończenia laboratoryjnych badań całości zabezpieczonego materiału _ - informowała NPW.

Sprawa badania tych próbek stała się głośna, gdy w końcu października zeszłego roku _ Rzeczpospolita _ napisała, że śledczy jesienią 2012 r. na wraku samolotu znaleźli ślady trotylu i nitrogliceryny. Prokuratura wojskowa wskazywała, że wyświetlenie się napisu TNT na detektorze używanym przez ekspertów podczas pobierania próbek z wraku nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem obecności trotylu. Na początku marca NPW informowała, że na obecnym etapie badań próbek biegli nie stwierdzili śladów materiałów wybuchowych.

Czytaj więcej w Money.pl
Seremet mówi, co ze śladami ze Smoleńska Prokurator generalny ujawnia kulisy, powstania informacji o trotylu i nitroglicerynie w Tupolewie.
Wrak pozostanie w Rosji. Jest oświadczenie Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej ponownie oświadczył, że dowody rzeczowe, w tym wrak Tu-154M i jego "czarne skrzynki", pozostaną na terytorium Rosji do czasu aż zapadnie ostateczna decyzja procesowa.
Burza w sejmie. "Trotyl był!" krzyczeli posłowie Przewodniczący Ryszard Kalisz replikował równie głośno: "Bronię prawa"!
Tagi: tnt, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz