Notowania

libia
11.10.2013 09:25

Libijski premier jest przywódcą tylko z nazwy?

Mimo względnie wolnych wyborów, które przeprowadzono w Libii, w kraju nie ma stabilnych instytucji i wiarygodnej centralnej administracji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Zuchwałe porwanie premiera w sercu libijskiej stolicy jest złowrogim zwiastunem dla Trypolisu i Zachodu. Niemal dwa lata po obaleniu Muammara Kadafiego Ali Zidan jest przywódcą tylko z nazwy - pisze dzisiejszy Financial Times.

Dziennik podkreśla, że choć porwanie Zidana, które zapewne miało związek z podejrzeniami, że libijski rząd wiedział o amerykańskiej operacji w Libii przeciwko Al-Kaidzie, trwało zaledwie kilka godzin, to wyrządzone szkody są dotkliwe i trwałe. _ Przywódca Libii okazał się całkowicie bezbronny, nawet przebywając w szczelnym kokonie w centrum rządzącej machiny. Jest przywódcą tylko z nazwy _ - zauważa _ FT _ w artykule redakcyjnym.

Zwraca uwagę, że mimo względnie wolnych wyborów, które przeprowadzono w Libii, w kraju nie ma stabilnych instytucji i wiarygodnej centralnej administracji. _ Cały kraj otacza siatka rozmaitych milicji. Podczas gdy wiele z nich jest opłacanych przez Trypolis, nieliczne podlegają jego władzy _ - pisze _ Financial Times _.

Ostrzega następnie, że _ endemiczna przemoc zagraża gospodarce _ w kraju, mającym największe w Afryce złoża ropy naftowej, a bezkarna przemoc odstrasza zagranicznych inwestorów i ekspertów, którzy mogliby przyczynić się do odbudowy kraju po wojnie. _ W Libii panuje taki chaos, że władze w Trypolisie zaczęły niedawno sprowadzać paliwo by zapewnić oświetlenie _ - dodaje londyński dziennik.

Podsumowuje, że po odegraniu roli w obaleniu Kadafiego Zachód nie powinien odwracać się plecami do Libii. Nasz własny interes podpowiada, że powinno utrzymać się zaangażowanie w Libii. Najważniejsze zadanie ma jednak do odegrania libijskie przywództwo. _ Premier był zbyt skłonny kupować wojujące milicje za zachodnie pieniądze, zamiast raczej wykorzystać te środki, by zmusić milicje do przejścia pod kontrolę rządu _ - ocenia _ Financial Times _.

Czytaj więcej w Money.pl
Uwolniony premier Libii wrócił już do pracy Premier Libii Ali Zidan został uprowadzony na kilka godzin przez byłych rebeliantów.
"Amerykanie pomogli przy naszej rewolucji" Premier Libii Ali Zeidan oświadczył dzisiaj, że na stosunki jego kraju z USA nie wpłynie akcja sił amerykańskich, które schwytały w Trypolisie Anasa al-Libiego, podejrzanego o związki z Al-Kaidą.
Członek Al-Kaidy mieszkał w Wielkiej Brytanii Amerykańskie źródła rządowe podały, że siły zbrojne USA przeprowadziły operację militarną w Libii i w jej wyniku pojmały wyższego dowódcę Al-Kaidy, Anasa al-Libiego.
Tagi: libia, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz