Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Libia znów niespokojna. Porwanie egipskiego dyplomaty

0
Podziel się:

Jak podały władze, obecnie są prowadzone rozmowy w celu jego uwolnienia.

Libia znów niespokojna. Porwanie egipskiego dyplomaty
(Polaris/East News)

Niezidentyfikowani sprawcy porwali egipskiego dyplomatę w stolicy Libii, Trypolisie - poinformowały władze obu krajów. Kilka godzin przed uprowadzeniem jedna z wpływowych libijskich milicji ogłosiła, że jej przywódca został aresztowany w Egipcie.

Porwany dyplomata to attache administracyjny w egipskiej ambasadzie w Trypolisie. Jak podały władze, obecnie są prowadzone rozmowy w celu jego uwolnienia.

Na kilka godzin przed porwaniem dowództwo islamistycznej milicji o nazwie Komórka Operacyjna Rewolucjonistów Libii podało, że jej przywódca Szaban Hadija został aresztowany w Egipcie, dokąd udał się z rodziną na leczenie. Organizacja ta przekonywała, że nie jest odpowiedzialna za porwanie egipskiego dyplomaty, jednocześnie jednak zaapelowała do władz w Kairze o wypuszczenie Hadii, w przeciwnym razie grożąc odwetem.

Komórka Operacyjna Rewolucjonistów Libii to jedna z wielu wpływowych milicji, które przyczyniły się do obalenia dyktatora Muammara Kadafiego podczas wspieranego przez NATO narodowego powstania, a teraz odmawiają złożenia broni. Grupa ta jest oskarżana o porwanie na kilka godzin w październiku ub. roku premiera kraju Alego Zidana.

W ostatnim czasie obcokrajowcy kilkakrotnie padali ofiarą porwań i innych incydentów. Libijskie siły bezpieczeństwa przed kilkoma dniami uwolniły obywatela Korei Południowej, który przez kilka dni był przetrzymywany przez nieznanych sprawców. W grudniu zastrzelony został amerykański nauczyciel w Bengazi, a w styczniu Brytyjczyk i Nowozelandka zostali zabici w egzekucji w zachodniej części kraju.

Dwa lata po rewolcie, która obaliła dyktaturę Kadafiego, Libia jest głęboko podzielona, a rząd centralny ma trudności z zapanowaniem nad rywalizującymi milicjami i radykalnymi islamistami.

Czytaj więcej w Money.pl
Miliardy dolarów popłyną do Egiptu. Skąd? Kraj dotkliwie odczuł skutki światowego kryzysu oraz rewolucji. Spadły przede wszystkim wpływy z turystyki.
Spalili flagę. To protest przeciw jego śmierci Grupa około 100 osób protestowała pod ambasadą Libii w Kairze i spaliła flagę tego kraju.
Porwali dyrektora firmy naftowej. Po co? Dwoje obywateli brytyjskich zostało dziś porwanych, ale wkrótce potem zwolnionych w Egipcie. Do porwania doszło na Synaju, a jego sprawcami byli miejscowi Beduini.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)