Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
zwierzęta
08.10.2014 23:40

Kontrowersje wokół projektu ustawy o ochronie zwierząt doświadczalnych

Projekt ustawy o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych rząd przyjął w sierpniu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Platforma Obywatelska RP/Flickr (CC BY-SA 2.0))

Projekt ustawy o ochronie zwierząt doświadczalnych nie mówi o zasadach etycznych i konflikcie wartości, narzuca za to mnóstwo procedur administracyjnych - zarzucają obrońcy zwierząt. Wypracowaliśmy konsensus, który wyważa interesy stron - odpowiada rząd.

Projekt ustawy o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych rząd przyjął w sierpniu. Ustawa ma dostosować polskie prawo do zapisów dyrektywy unijnej, uwzględniającej odkrycia dotyczące odczuwania i wyrażania przez zwierzęta bólu, cierpienia i stresu. Obowiązująca w Polsce ustawa z 2005 r. o doświadczeniach na zwierzętach nie uwzględnia wszystkich regulacji unijnych. Według projektodawców nowa ustawa ma zmniejszyć cierpienie zwierząt i ograniczyć ryzyko prowadzenia doświadczeń zbędnych i nieuzasadnionych.

Na środowym posiedzeniu podkomisji nadzwyczajnej, poświęconej projektowi ustawy naukowcy, przedstawiciele organizacji etycznych i zaangażowanych w ochronę zwierząt ostrzegali jednak, że zapisy projektu nie zmuszają do ważenia zysków, jakie płyną z doświadczeń dla nauki - i strat związanych z cierpieniem zwierząt.

_ Ta ustawa niewiele mówi o konflikcie wartości i zasadach etycznych, natomiast dużo o procedurach administracyjnych _ - podkreślił Wojciech Pisula z Instytutu Psychologii PAN. Jego zdaniem oznacza to, że w działalności tych wszystkich, których ustawa dotyczy, wątek etyczny w uprawianiu nauki stanie się marginalny. Z drugiej strony _ środowisko naukowców prowadzących doświadczenia dostosuje się jakoś do administracyjnej mitręgi, jaką wygeneruje ustawa; będziemy wypełniać stosy formularzy, zasilać smoka administracyjnego w postaci komisji etycznych, które będą z kolei te wnioski przerabiać, i system będzie działał _ - powiedział.

Podsekretarz stanu w resorcie nauki Jacek Guliński ripostował, że _ mitręga biurokratyczna i organizacyjna _ nie wynika bezpośrednio z prac nad nową ustawą, gdyż pod rządami starej ustawy również trzeba było pisać sprawozdania, i również działały komisje etyczne, zbierano też i publikowano dane z badań.

Wiceminister zauważył też, że normy prawne i administracyjne są czymś innym, niż kodeks etyczny. _ My dyskutujemy nad projektem pewnej regulacji _ - podkreślił. Jak dodał, choć w paragrafach nie widać potrzeby spojrzenia na dany problem ze stycznego punktu widzenia, to takiej potrzeby nikt nie kwestionuje.

_ Prawodawca starał się wyważyć potrzeby rozwoju cywilizacyjnego, a z drugiej strony uwzględnić dobrostan zwierząt _ - dodał dyrektor Departamentu Innowacji i Rozwoju w resorcie nauki, Dariusz Głuszkiewicz. Sugerował, że naukowcy uwzględniają w swojej pracy etykę. _ Trzeba pamiętać, że jesteśmy istotami świadomymi, że współodczuwamy, posiadamy inteligencję emocjonalną oraz empatię _ - podkreślił.

Projekt ustawy przewiduje powołanie komisji etycznych: 15-osobowej krajowej (KKE) i 12-osobowych lokalnych (LKE), które będą udzielały zgód na prowadzenie projektów, wymagających doświadczeń na zwierzętach. W komisjach zasiądą przedstawiciele nauk biologicznych i pokrewnych (dziewięciu w KKE i sześciu w LKE), a także humanistycznych (po sześć osób) lub przedstawicieli organizacji związanych z ochroną zwierząt (takich osób może być najwyżej trzy).

Prof. Andrzej Elżanowski z Polskiej Akademii Nauk i Polskiego Towarzystwa Etycznego ostrzegł, że taki skład komisji wyklucza ich bezstronność, gdyż dominują w nich przedstawiciele nauk biologicznych, czyli _ eksperymentatorzy _.

Dopuszczając przedstawicieli różnych środowisk do LKE, ministerstwo chciało wyważyć interesy różnych uczestników tego procesu, biorąc pod uwagę zarówno dobro zwierząt jak i podniesienie standardu badań, obejmujących doświadczenia na zwierzętach - tłumaczył Głuszkiewicz. _ Można dyskutować, kogo powinno być więcej, kogo mniej. Zdaniem rządu wypracowaliśmy konsensus, który właściwie wyważa interesy stron i pozwala podejmować decyzje _ - podkreślił.

Głuszkiewicz dodał, że tylko w Polsce i Niemczech w skład komisji etycznych wchodzą przedstawiciele _ drugiej strony _: organizacje zaangażowane w ochronę zwierząt.

Wiceprzewodniczący Krajowej Komisji Etycznej, prawnik Tomasz Pietrzykowski krytykował z kolei brak możliwości odwołania się od decyzji LKE. _ Nie ma powodów, żeby nie można było zweryfikować pozytywnej decyzji lokalnej komisji etycznej. Tym bardziej, że w ponad 90 procentach ich decyzje są pozytywne. Jeśli tego nie zmienimy, zafundujemy sobie kosztowny system kontroli eksperymentów, który tak naprawdę niczego nie kontroluje, bo właściwie wszystkie projekty w nim przechodzą. To pozorne sito, a komisje 1. i 2. stopnia będą działać praktycznie niepotrzebnie _ - mówił. Projekt ustawy będzie jeszcze omawiany na dwóch kolejnych posiedzeniach podkomisji.

Czytaj więcej w Money.pl
Krytyka nowej ustawy o ochronie zwierząt W tym tygodniu rząd przyjął projekt ustawy o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych. Wśród ekspertów już wywołuje kontrowersje.
Niedźwiedzie nie spały. Wszystko przez... _ - Nie pamiętam takiej zimy. W Beskidach właściwie jej nie było; trochę śniegu spadło w listopadzie i grudniu. Najprawdopodobniej zegar biologiczny drapieżników został rozregulowany - _ powiedział nadleśnliczy Ujsół.
Za przeklinającą papugę przed trybunał 30 tysięcy spraw dotyczących sąsiedzkich kłótni o zwierzęta trafiło do _ trybunału _ działającego przy włoskim Stowarzyszeniu Obrony Zwierząt i Środowiska.
Tagi: zwierzęta, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz