Notowania

big
23.11.2009 07:00

Jak można trafić na "czarną listę" dłużników?

Nie każda firma może nas wpisać na listę nierzetelnych dłużników.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

*Gdy zabraknie nam pieniędzy na spłatę rat kredytów, czynszu dla spółdzielni mieszkaniowej czy rachunków za telefon możemy trafić na czarną listę dłużników. *

Wystawca rachunków może zgłosić nierzetelnego klienta do Biura Informacji Gospodarczej. W Polsce mamy trzy firmy, które prowadzą listy dłużników zalegających ze spłatą zobowiązań:

* [ Krajowy Rejestr Długów ]( http://direct.money.pl/krd/ )
* Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor
* Europejski Rejestr Informacji Finansowej

Przyjmują one, przechowują i udostępniają informacje dotyczące przedsiębiorców i konsumentów.

Nie każdy może wpisać swojego dłużnika na czarną listę. Do tego, by umieścić na niej kredytobiorcę lub klienta uprawnione są jedynie firmy działające w określonych ustawowo branżach. Są to np. banki i ubezpieczalnie, dostawcy mediów: np. firmy telekomunikacyjne, zakłady energetyczne a także spółdzielnie mieszkaniowe. Od pewnego czasu do BIG-u mogą trafić też nierzetelni alimenciarze, a także osoby które unikają zapłacenia mandatu.

Wkrótce także konsument będzie mógł wpisać do BIG-u nierzetelnego dewelopera, biuro podróży czy przedsiębiorcę zalegającego ze zwrotem pieniędzy za wadliwy towar.

Podstawowym wymogiem będzie potwierdzenie wierzytelności tytułem wykonawczym. Oznacza to, że aby wpisać dłużnika na czarną listę, osoba prywatna będzie musiała przedstawić na przykład prawomocne orzeczenie sądu lub ugodę z klauzulą wykonalności. Takie uprawnienia wejdą w życie prawdopodobnie w przyszłym roku. Obecnie trwają prace legislacyjne w Sejmie.

By nierzetelny klient mógł zostać wpisać na listę dłużników muszą zostać spełnione określone warunki:

* 1) wysokość zobowiązań opiewa na minimum 200 zł;
* 2) dłużnik zalega ze świadczeniami od co najmniej 60 dni
* 3) upłynął co najmniej miesiąc od wysłania listu poleconego, zawierającego ostrzeżenie o zamiarze przekazania danych do biura i wezwanie do zapłaty; **UWAGA:** odebranie listu nie jest warunkiem koniecznym do tego by firma zgłosiła nas do rejestru, czyli unikanie listonosza nic nie da.

BIG działają na podstawie ustawy z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych.

Podsumowując żeby zostać wpisanym na listę nierzetelnych dłużników, musisz zalegać przez co najmniej 60 dni z kwotą co najmniej 200 zł. Zanim zostaniesz wpisany na listę BIG wierzyciel musi z miesięcznym wyprzedzeniem wysłać ci pisemne ostrzeżenie.

*Czym grozi obecność na czarnej liście? *

Jeśli się na niej znajdziemy możemy mieć utrudniony dostęp do: kredytów, zakupów ratalnych i leasingu. A także mieć problem z: kupnem telefonu komórkowego, dostępem do internetu czy telewizji satelitarnej.

Na kłopoty możemy liczyć też, gdy będziemy próbowali wynająć mieszkanie, biuro lub magazyn. Banki i firmy mają zazwyczaj podpisaną umowę z jednym z biur i sprawdzają czy tam nie figurujemy. Jeśli tak, zazwyczaj odmówią nam podpisania umowy.

Jak długo informacje o niespłaconych długach będzie w BIG?

Przedsiębiorca jest obowiązany niezwłocznie, lecz nie później niż w terminie 14 dni usunąć, bądź zaktualizować informacje w BIG w przypadku gdy:

* nastąpi całkowite, bądź częściowe zaspokojenie zobowiązania
* stwierdzony zostanie fakt nieistnienia zobowiązania,
* wierzytelność zostanie przeniesiona na osobę trzecią.

Jeśli przedsiębiorca tego nie zrobi, grozi mu grzywna w wysokości 30 tys. zł. Jeśli nie usunięto nas z listy nierzetelnych dłużników pomimo tego, że spłaciliśmy dług, możemy zwrócić się do BIG z żądaniem usunięcia takiej informacji, a także do prokuratury zgłaszając przestępstwo poświadczenia nieprawdy.

Raz na pół roku można bezpłatnie sprawdzić w dowolnym BIG-u swój status. Normalnie kosztuje to około 25 złotych. Można to zrobić przez internet, pisemnie lub osobiście.

| Jakie są różnice pomiędzy BIG a BIK? |
| --- |
| Obok BIG funkcjonuje BIK - Biuro Informacji Kredytowej. Prowadzone jest ono wspólnie przez banki. Gromadzi ono informacje o kredytach - aktualnych i byłych. Zarówno tych spłaconych w terminie, jak i zaległych. BIK może przechowywać dane nawet 5 lat po spłacie kredytu. Dostęp do nich mają wyłącznie banki, SKOK-i oraz instytucje upoważnione, na przykład prokuratura, policja, sądy. |

ZOBACZ TAKŻE:

* [ Sposób na dłużnika ]( http://msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzanie/artykul/sposob;na;dluznika,251,0,142843.html )
* [ Jak zarządzać wierzytelnościami, by nie stracić płynności? ]( http://msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzanie/artykul/jak;zarzadzac;wierzytelnosciami;by;nie;stracic;plynnosci,44,0,543020.html )
* [ Jak się bronić przed bankowym tytułem egzekucyjnym? ]( http://msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzanie/artykul/jak;sie;bronic;przed;bankowym;tytulem;egzekucyjnym,169,0,526249.html )
* [ Ile kosztuje windykacja? ]( http://msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzanie/artykul/ile;kosztuje;windykacja,224,0,524000.html )
Tagi: big, giełda, wiadomości, wiadmomości, porady, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz