Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Gowin podtrzymuje, ale przeprasza

0
Podziel się:

Minister musiał się tłumaczyć ze swoich słów o tym, że ma w nosie przepisy.

Gowin podtrzymuje, ale przeprasza
(Money.pl/Tomasz Brankiewicz)

Jarosław Gowin przeprasza za swoje słowa, że _ ma w nosie literę przepisów _, a ważna jest ochrona interesów obywateli. Minister sprawiedliwości zaznacza jednak, że podtrzymuje sens swojej wypowiedzi.

Jarosław Gowin wyjaśnia, że tam, gdzie przepisy są nieprecyzyjne, przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, w tym minister, powinni kierować się nie literą, ale duchem prawa i interesem społecznym. Tak jest też w sprawie Amber Gold. Gowin twierdzi, że jego wypowiedź została wyrwana z kontekstu. Przyznaje, że wywołała ona niezadowolenie premiera Donalda Tuska, ale jest przekonany, że premier wspiera jego działania w sprawie Amber Gold. Zapewnia, że będzie dążył do wyjaśnienia wszystkich nieprawidłowości, jakich dopuszczono się w tej sprawie.

Zmiany w prokuraturze
Resort sprawiedliwości pracuje nad projektem zmian w prokuraturze. Przewiduje on między innymi likwidację Krajowej Rady Prokuratury, która jest - zdaniem Jarosława Gowina - dysfunkcyjna.
Komentując wypowiedzi polityków opozycji, którzy grozili mu postawieniem przed Trybunałem Stanu, oświadczył, że działa w interesie społeczeństwa i jest gotowy stanąć przed Trybunałem, a także zrzec się immunitetu poselskiego.

Podtrzymuje swoje słowa o _ sitwie tworzonej przez część środowisk prawniczych _. Podkreśla, że przeważająca większość sędziów jest uczciwa i kompetentna, chce więc walczyć z nieprawidłowościami w ich interesie. Nie poda się do dymisji, gdyż ucieszyłoby to ludzi niezadowolonych z jego działań.

Zaprzecza również twierdzeniom, aby naruszył prawo, żądając od gdańskiego sądu akt sprawy Amber Gold. Gdyby nie miał dostępu do akt, nie mógłby nadzorować postępowań ani występować o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych. Także odwołanie prezesa sądu, na co pozwala ustawa, nie byłoby możliwe bez dostępu do akt procesowych. Minister powiedział, że na przykład Rzecznik Praw Obywatelskich nie mógłby występować o kasację wyroków, gdyby nie miał dostępu do akt.

Zdaniem Gowina przekazanie akt sprawy Amber Gold było zgodne z regulaminem postępowania sądów. Jeśli odpowiednie przepisy są niejednoznaczne, to będzie starał się je uporządkować tak, aby minister sprawiedliwości miał dostęp do akt sądowych.

Jarosław Gowin przypomina, że decyzja o odwołaniu wiceministra sprawiedliwości Grzegorza Wałejki zapadła w czerwcu, czyli przed ujawnieniem afery Amber Gold. Dodaje jednak, że Wałejko uważał, iż w sądownictwie nie potrzeba większych zmian, podczas gdy sędziowie-praktycy są odmiennego zdania.

Więcej o działalności ministra w Money.pl
"Gowin absolutnie nie radzi sobie z resortem" Wiceszef klubu poselskiego Ruchu Palikota Sławomir Kopyciński krytycznie ocenia zachowania ministra sprawiedliwości.
Gowin odwołał swojego wiceministra Powodem były rozbieżności w poglądach między ministrem a podsekretarzem stanu.
wiadomości
wiadmomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)