Notowania

edukacja seksualna
09.09.2014 11:45

Edukacja seksualna małoletnich. Za uczenie nieletnich chcą wsadzać do więzienia

Sejm zajmie się dziś obywatelskim projektem nowelizacji Kodeksu karnego. Jego autorzy protestują przeciw dokumentowi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Standardy edukacji seksualnej w Europie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Keith Allison/Flickr)

Karę do dwóch lat więzienia za zachęcanie nieletnich do zachowań seksualnych przewiduje obywatelski projekt nowelizacji Kodeksu karnego, którym zajmie się Sejm na najbliższym posiedzeniu. Zapisy te - wg autorów projektu - mają chronić przed demoralizacją i _ seksualizacją _ dzieci.

Projekt trafił do Sejmu z inicjatywy komitetu _ Stop pedofilii _. Jego pełnomocnikiem jest Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro, który wcześniej m.in. podejmował próby zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.

Celem zaproponowanej nowelizacji jest _ umożliwienie ścigania osób demoralizujących młodzież pod osłoną prowadzenia edukacji _. W ocenie autorów zagwarantuje ona młodym ludziom ustawową ochronę przed demoralizacją.

Projekt przewiduje, że do art. 200b kodeksu karnego (_ Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 _) zostanie dodany zapis: _ Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat 15, zachowań seksualnych, lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań _.

Autorzy ustawy protestują w ten sposób przeciw dokumentowi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) _ Standardy edukacji seksualnej w Europie _. Ich zdaniem zalecenia WHO zmierzają do seksualizacji dzieci, mogą przedwcześnie rozbudzić u młodych ludzi zainteresowanie seksem, przekazują tylko techniczne informacje dotyczące seksu.

W uzasadnieniu przekonują, że standardy WHO uczą dzieci, że to, co jest przyjemne, jest też dobre, uczą ufać instynktowi i poszukiwać przyjemności, a normy moralne przedstawiają jako zmienne i względne. Poza tym - w opinii autorów projektu - sugerowanie, że jeśli seks jest dobrowolny, jest tym samym dobry, wystawia dzieci na wielkie niebezpieczeństwo, ponieważ pedofile często uwodzą dzieci, obiecując im prezenty.

_ Proponowana edukacja seksualna przez przedwczesne rozbudzenie seksualne dzieci i banalizowanie aktów seksualnych, faktycznie ułatwia pedofilom wykorzystywanie dzieci _ - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Komitet zebrał pod projektem 250 tys. podpisów.

Przeciwko tym propozycjom protestuje m.in. Fundacja Dzieci Niczyje, która uważa je za szkodliwe i godzące w prawa dzieci.

_ Jako organizacja ekspercka, od 23 lat działająca na rzecz ochrony dzieci przed przemocą seksualną, stanowczo sprzeciwiamy się nieprawdziwym informacjom zawartym w uzasadnieniu projektu oraz wprowadzaniu proponowanych w nim zmian do Kodeksu karnego. Jesteśmy przekonani, że postulowane zmiany nie wprowadzają skutecznych narzędzi walki z pedofilią. Projekt zakłada także zakazanie edukowania młodzieży i dzieci na temat seksualności człowieka, czyli wyposażania ich w wiedzę umożliwiają rozpoznawanie zagrożeń, dbanie o własną integralność oraz szukanie pomocy _ - przekonuje FDN.

Zdaniem prezeski FDN Moniki Sajkowskiej propozycje te kwestionują prawa dzieci do informacji i rozwoju, dezorientują, dezinformują, budując atmosferę zagrożenia i wrogości. _ - Trudno uwierzyć, że w XXI w. można postulować karanie za dostarczanie dzieciom wiedzy o ich rozwoju i naturze relacji seksualnych, a opiekunów, nauczycieli i wychowawców prowadzących taką edukację stawiać w jednym szeregu z pedofilami _ - ocenia Sajkowska.

FDN postuluje dialog na temat interpretacji standardów WHO. _ - Jesteśmy przekonani, że możliwa jest - po pełnym zrozumieniu zawartych tam treści - adaptacja ich do warunków polskich i opracowanie dostosowanych do możliwości rozwojowych dzieci metod ich realizacji _ - przekonuje organizacja. FDN wystosowała także apel do posłów i posłanek, aby nie dopuścili projektu nowelizacji do dalszych prac w komisjach sejmowych.

W dokumencie WHO przedstawiono zalecane standardy edukacji seksualnej, które określają, co dzieci i młodzież w zależności od wieku powinny wiedzieć i rozumieć, jakie sytuacje i wyzwania czekają na nie i jak powinny sobie z nimi radzić, a także, jakie wartości i postawy powinny zostać w ich przypadku ukształtowane. Jak podkreślają ich autorzy, standardy dotyczą wszystkiego, co należy rozwinąć u dzieci i młodzieży, tak aby utrzymały zdrowie, wykazywały pozytywne nastawienie i czerpały satysfakcję z własnej seksualności.

Jednak niektórym środowiskom nie podoba się np. to, że standardy mówią o przekazywaniu wiedzy na temat seksualności dzieciom w wieku przedszkolnym, że jest w nich mowa m.in. o różnych koncepcjach rodziny, relacjach między osobami tej samej płci itp.

Czytaj więcej w Money.pl
Brak dowodów ws. biskupa Wesołowskiego? Rzecznik prasowy tej prokuratury Przemysław Nowak przypomniał, że Watykan odmówił wydania polskim prokuratorom materiałów dotyczących śledztwa przeciw abp. Wesołowskiemu.
Księża utworzą ośrodki dla ofiar pedofilii Hierarchowie wypowiedzieli się też na temat in vitro. _ To przedmiotowe potraktowanie człowieka _.
Oskarżony o pedofilię odwołał się od wyroku Dalsze postępowanie w sprawie arcybiskupa Wesołowskiego ma rozpocząć się w najbliższych tygodniach.
Tagi: edukacja seksualna, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz