Notowania

demonstracja
15.09.2012 22:32

Demonstracja w Budapeszcie przeciw zmianom w ordynacji wyborczej

Antyrządowy wiec przed poniedziałkową debatą w parlamencie na temat zmian w ordynacji zwołała opozycja na apel byłego premiera lewicy Ferenca Gyurcsanya.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Neilhooting/CC/Flickr)

Tysiące Węgrów demonstrowało dziś przed parlamentem w Budapeszcie przeciw planowanym przez prawicowy rząd Viktora Orbana (na zdjęciu) zmianom w ordynacji wyborczej, wprowadzającym obowiązek wcześniejszego rejestrowania się wyborców przed głosowaniem.

Antyrządowy wiec przed poniedziałkową debatą w parlamencie na temat zmian w ordynacji zwołała opozycja na apel byłego premiera lewicy Ferenca Gyurcsanya, który od poniedziałku prowadził protestacyjną głodówkę przed gmachem Zgromadzenia Narodowego.

Demonstranci, których według organizatorów było kilkanaście tysięcy, przybyli na plac Kossutha z transparentami: _ Orban do domu! _, _ Żądamy wolnych wyborów! _. Tłum wypełnił ulice przyległe do placu, paraliżując ruch w centrum Budapesztu. Policja nie dopuściła manifestantów do gmachu parlamentu, blokując plac stalowymi barierami.

Lider Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP), największego ugrupowania opozycji, Attila Mesterhazy zarzucił rządzącemu Fideszowi, że _ samowolnie zmienił zasady wyborów _. _ Premier Orban ma coraz mniejsze poparcie społeczne. Na Węgrzech nie istnieje demokratyczny dialog rządu z organizacjami społecznymi, obywatelskimi i zawodowymi. Prawica chce "prawnymi kruczkami" zapobiec przegranej w wyborach 2014 r. _ - oświadczył Mesterhazy.

Protestujący ostrzegli, że zmiany ordynacji wyborczej są sprzeczne z prawodawstwem Unii Europejskiej i uprzywilejowują jedną z partii politycznych. _ Żądamy wolnych wyborów. Orban, zapomniałeś, czym był komunizm! _ - skandował tłum pod parlamentem.

Manifestanci pozdrowili Gyurcsanya, obecnie lidera opozycyjnej, lewicowej Partii Demokratycznej, który po tygodniu zakończył głodówkę protestacyjną, którą prowadził w namiocie ustawionym na placu Kossutha.

Gyurcsany opuścił namiot i razem z partyjnymi kolegami powiewającymi węgierskim sztandarem wyszedł do zgromadzonych. W ponadgodzinnym wystąpieniu na zaimprowizowanej trybunie zaapelował do przeciwników Orbana o _ zjednoczenie opozycji _ i utworzenie _ szerokiego frontu antyprawicowego _. Zapewnił, że w wyborach 2014 roku nie będzie kandydował na stanowisko premiera, ponieważ _ jego nazwisko budzi kontrowersje w węgierskim społeczeństwie _. Powiedział jednak, że inicjując głodówkę, chciał jako _ znany, opozycyjny polityk, przełamać apatię węgierskiego narodu, który poddaje się bezwolnie autokratyzmowi rządzącej prawicy _.

Gyurcany wezwał opozycję do bojkotu obrad parlamentu podczas zatwierdzania kontrowersyjnej ustawy wyborczej. Zaapelował do Węgrów, aby coraz częściej manifestowali na ulicach węgierskich miast swoje niezadowolenie, podpisując petycję _ o wolne i demokratyczne wybory w roku 2014 _.

Powodem sobotnich protestów stała się zmiana ordynacji wyborczej, którą gabinet premiera Orbana zamierza przedstawić deputowanym 17 września.

W wyborach 2014 roku mają brać udział tylko ci Węgrzy, którzy najpóźniej na dwa tygodnie przed głosowaniem zarejestrują się w spisie wyborców sporządzonym przez państwową administrację. Fidesz liczy na stały elektorat, który z pewnością pójdzie do urn, natomiast obawia się reakcji niezdecydowanych. Tych ostatnich według najnowszych sondaży jest aż 52 procent. Z wcześniejszych analiz wyborczych na Węgrzech wynika, że ci, którzy idą do urn w ostatniej chwili, głosują przeciw rządowi, a tego Fidesz chciałby uniknąć.

Decyzję gabinetu Orbana skrytykowała nie tylko lewicowa opozycja, ale również były prezydent Laszlo Solyom, były doradca premiera, profesor prawa międzynarodowego, który ostrzegł, że proponowane zmiany ordynacji wyborczej mogą być niezgodne z konstytucją i Europejską Konwencją Praw Człowieka.

Czytaj więcej w Money.pl
Tylko 7 tys. sklepów z tytoniem na cały kraj Węgierscy deputowani zatwierdzili nowelizację ustawy o sprzedaży wyrobów tytoniowych.
Zatrzymano szefa MSW. Za zbrodnie sprzed lat 91-letni Bela Biszku, były komunistyczny minister spraw wewnętrznych Węgier, został zatrzymany na wniosek prokuratury w związku z rolą, jaką odegrał w kierowaniu represjami wobec cywilów po powstaniu węgierskim w 1956 roku.
Były premier Węgier głoduje w namiocie Były lewicowy premier Węgier Ferenc Gyurcsany w proteście przeciw rządowym planom zmiany ordynacji wyborczej rozpoczął tygodniową głodówkę.
Tagi: demonstracja, wiadmomości, wiadomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz