Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
mysłowice
19.10.2012 19:29

Były prezydent Mysłowic skazany w powtórnym procesie

Katowicki sąd uznał winę byłego prezydenta Mysłowic. Odpowiadał za sfingowanie zamachu na samego siebie, podczas kampanii wyborczej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Reporter)

Na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i grzywnę skazał w piątek katowicki sąd byłego prezydenta Mysłowic Grzegorza Osyrę. Odpowiadał on za sfingowanie zamachu na samego siebie podczas kampanii wyborczej w 2003 r.

To prawomocny wyrok drugiej instancji w powtórnym procesie. Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł w październiku 2010 r., gdy Osyra pełnił jeszcze urząd prezydenta. Został wówczas skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata oraz grzywnę - za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i składanie fałszywych zeznań.

Były prezydent odwołał się i w czerwcu ub. roku sąd okręgowy skierował sprawę do ponownego rozpoznania. W ponownym procesie Osyra usłyszał karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata - za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie. Sąd okręgowy podtrzymał ten wyrok.

Sam Osyra komentując to orzeczenie wskazał, że sąd oparł się jedynie na wersji świadka, który miał motyw, by mu _ dokuczać _. Zastrzegł, że mógł grać na zwłokę, bo w styczniu 2013 r. upływa termin przedawnienia, liczył jednak, że _ jakoś to uda się wygrać _. _ Opinia publiczna i tak pewnie już w październiku 2010 r. zakwalifikowała mnie, że jestem skazany za samookaleczenie _ - powiedział.

_ - Przekleństwem jest to, że człowiek zostaje napadnięty, zraniony i później jeszcze ma za to wyrok.To jest taki materiał, który może kiedyś być interesujący dla historyków, a może i mnie się w polityce przydać _ - mówił.

Osyra został raniony 22 stycznia 2003 r. Jak twierdził, został napadnięty, gdy na chwilę wyszedł z restauracji mieszczącej się pod magistratem. Prezydent miał półtoracentymetrową ciętą ranę w okolicach obojczyka. Przeszedł operację, ale jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Sprawa stała się głośna w mediach, jednak śledztwo ws. napadu zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy. Podjęto je na nowo w 2006 r., gdy do CBA zgłosił się b. asystent prezydenta i kierownik jego kancelarii Marek Helbin - wcześniej wyrzucony przez Osyrę z pracy. Mówił, że zajście było upozorowane, cięcia dokonał znajomy Osyry, chirurg Krzysztof G., a on sam był bezpośrednim świadkiem mistyfikacji.

W wyborach samorządowych 2010 r. Osyra przegrał w drugiej rundzie z obecnym prezydentem Edwardem Lasokiem. Lasoka poparło wtedy 82,45 proc. głosujących, a Osyrę - 17,55 proc. Jak deklarował w lipcu tego roku, zajmuje się teraz biznesem. Nie wykluczył, że wróci do polityki - _ może kiedyś, za 5-10 lat _.

Tagi: mysłowice, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz