Notowania

argentyna
03.09.2013 07:19

Były prezydent Carlos Menem znów przed sądem

Niepełną deklarację polityk miał złożyć w 2000 roku. Menem nie przyznał się w niej do czterech kont bankowych, dwóch nieruchomości, dwóch samolotów, akcji spółek telekomunikacyjnych i dwóch samochodów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Mikdam/Dreamstime)

Skazany już wcześniej za sprzedaż broni do krajów objętych międzynarodowym embargiem, stanął wczoraj ponownie przed sądem, tym razem za złożenie nieprawdziwej deklaracji majątkowej.

Niepełną deklarację polityk miał złożyć w 2000 roku. Menem nie przyznał się w niej do czterech kont bankowych, dwóch nieruchomości, dwóch samolotów, akcji spółek telekomunikacyjnych i dwóch samochodów.

Jeden z rachunków opiewających na 6 mln dolarów znajdował się w banku w Liechtensteinie i został otwarty w 1990 roku, gdy Menem pełnił urząd prezydenta.

83-letniemu senatorowi w razie skazania grozi sześć lat więzienia. Obrona argumentuje jednak, że sprawa uległa przedawnieniu, ponadto - dodaje - były prezydent nie miał nic złego na myśli.

W sprawie ma zeznawać 20 świadków. Menem uznał stawiane mu zarzuty za _ kompletnie bezpodstawne _.

Jako członka argentyńskiego Kongresu chroni go immunitet, który może cofnąć jedynie Senat. Były szef państwa jest jednak uważany za wpływowego sojusznika urzędującej prezydent Cristiny Fernandez de Kirchner.

Mimo ciążącego na nim 7-letniego wyroku za złamanie międzynarodowego embarga i przemyt broni do Chorwacji i Ekwadoru Carlos Menem pozostaje na wolności.

Byłego prezydenta wiąże się także ze sprawą wybuchu w fabryce broni w Rio Tercero w 1995 roku, gdzie zginęło siedmiu ludzi. Oskarżyciele twierdzą, że eksplozja miała zatrzeć ślady dowodzące przemytu broni. Carlos Menem pełnił urząd prezydenta Argentyny w latach 1989-1999.

Czytaj więcej w Money.pl
Tu Viagrę rozdają za darmo. Dlaczego? Pracownicy argentyńskiej służby zdrowia alarmowali od dawna, że wielu mężczyzn niewłaściwie stosuje ten lek, przyjmując np. zbyt duże dawki.
Eksplozja w kamienicy. Ludzie pod gruzami Fasada i tylna elewacja budynku zostały doszczętnie zniszczone. Początkowo kilkadziesiąt osób było uwięzionych na wyższych piętrach, jednak strażakom udało się je ewakuować przez okna i balkony.
Wielki pożar pod Buenos Aires Ogień trawi obszary rezerwatu położonego zaledwie kilkaset metrów od politycznego i finansowego centrum miasta.
Tagi: argentyna, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz