Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
brunon k.
29.07.2013 11:42

Brunon K. jest poczytalny? Prokuratura ma już opinię sądowo-psychiatryczną

W związku z taką opinią prokuratura będzie mogła skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko niemu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Mikdam/Dreamstime)

Mężczyzna jest podejrzewany o przygotowywanie zamachu terrorystycznego. Z opinii wynika, że był on poczytalny w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów - poinformował rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

_ - Wpłynęła opinia sądowo-psychiatryczna dotycząca Brunona K. i z jej treści wynika, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów miał zdolność rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem oraz może brać udział w procesie karnym _ - powiedział dziś rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Piotr Kosmaty.

Jak zaznaczył, w związku z taką opinią prokuratura będzie mogła skierować do sądu akt oskarżenia przeciwko Brunonowi K. _ - Chcielibyśmy, aby przedłużenie aresztu o trzy miesiące, o które występujemy obecnie, było ostatnim. Miejmy nadzieję, że w ciągu najbliższych dwóch-trzech miesięcy będzie akt oskarżenia w sądzie _ - powiedział Kosmaty.

Decyzja sądu w sprawie kolejnego przedłużenia aresztu zapadnie w poniedziałek. Brunon K. przebywał na obserwacji 6 tygodni. W rozszerzonym zespole biegłych, który wypowiadał się na temat jego zdrowia psychicznego, było trzech lekarzy psychiatrów i dwóch psychologów, zarówno pracowników szpitala, w którym przeprowadzano obserwację, jak i Instytutu Ekspertyz Sądowych.

45-letni Brunon K. został zatrzymany 9 listopada. Postawiono mu wtedy zarzut przygotowywania zamachu bombowego w budynku Sejmu na konstytucyjne organy RP (m.in. na prezydenta, premiera i rząd).

Następnie zarzucono mu _ nakłanianie innych osób do przeprowadzenia zamachu na konstytucyjne organy RP i wywołania zdarzenia mającego postać wybuchu oraz nielegalne posiadanie oraz handel bronią _. Prokuratura uznała także, że jego czyny miały charakter przestępstwa terrorystycznego.

Według prokuratury za zarzucane Brunonowi K. przestępstwa może grozić do 15 lat więzienia.

Według śledczych były pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie zamierzał zdetonować w pobliżu Sejmu cztery tony materiałów wybuchowych umieszczonych w samochodzie. Do eksplozji miało dojść podczas posiedzenia z udziałem prezydenta, premiera i ministrów - w trakcie rozpatrywania w Sejmie projektu budżetu.

W śledztwie Brunon K. przyznał się do prowadzenia szkoleń dla osób, które zwerbował, oraz przeprowadzenia próbnych detonacji. Nie przyznał się do przygotowywania zamachu; podał, że działał pod wpływem inspiracji innej osoby, co prokuratura określa jako jego własną linię obrony. Jak podała prokuratura, osoba ta podczas przesłuchania zaprzeczyła, by pełniła taką rolę.

W trakcie przeszukań w kilkudziesięciu miejscach w kraju odnaleziono m.in. materiały wybuchowe, zapalniki, piloty do zdalnego inicjowania wybuchu, kilkanaście sztuk broni palnej i amunicję, kamizelki kuloodporne, hełmy, stroje maskujące, sfałszowane tablice rejestracyjne i książki o tematyce pirotechnicznej. Większość materiałów wybuchowych została dopiero zamówiona i Brunon K. jeszcze nimi nie dysponował.

W połowie lutego prokuratura potwierdziła, że zidentyfikowano szczątki teściowej Brunona K. Kobieta ostatni raz była widziana na przełomie 2011 i 2012 roku. Odrębne śledztwo w sprawie zabójstwa kobiety prowadzi jedna z prokuratur podległych Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie.

Czytaj więcej w Money.pl
Zuchwała kradzież klejnotów za 40 mln euro Z hotelu Carlton w Cannes skradziono klejnoty warte 40 mln euro.
Policjanci siłą rozrywali łańcuch protestujących Firma wydobywcza Cuadrilla twierdzi, że protest nie ma sensu, gdyż nie zamierza rezygnować z poszukiwań.
Za miesiąc mogą wypuścić Brunona K. Śledczy czekają na kilkanaście opinii biegłych sądowych, tłumaczy w rozmowie z Polskim Radiem Piotr Kosmaty.
Tagi: brunon k., wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz