Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Bezpieczeństwo pieszych na drogach. NIK zaproponuje zmiany w prawie

0
Podziel się:

- W krajach, gdzie jest większa ochrona prawna pieszego jako uczestnika ruchu, liczba wypadków w których giną piesi jest mniejsza - twierdzi prezes NIK.

Bezpieczeństwo pieszych na drogach. NIK zaproponuje zmiany w prawie
(Lech Gawuc/REPORTER)

W krajach, gdzie jest większa ochrona prawna pieszego jako uczestnika ruchu drogowego, liczba wypadków w których giną piesi jest mniejsza - powiedział prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski. Izba będzie rekomendowała zmiany przepisów.

Prezes NIK podkreślił, że to jeden z wniosków, wynikających z zakończonej przez Izbę kontroli bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wyniki kontroli i rekomendacje zostaną ogłoszone w lutym.

Kwiatkowski tłumaczył, że w krajach europejskich, w których wprowadzono zasadę bezwzględnego pierwszeństwa pieszego przed pojazdem nie tylko po wejściu na przejście dla pieszych, ale także w sytuacji gdy pieszy zbliża się do przejścia, liczba wypadków - zwłaszcza ze skutkiem śmiertelnym - znacznie spadła.

_ - Chcielibyśmy, by wnioski z kontroli, które przedstawimy w lutym, były podstawą nie tylko do dyskusji w obliczu tych tragedii, które są za nami i tej jednej wyjątkowej w Kamieniu Pomorskim, ale żeby to był materiał do przedstawiania wniosków i opinii, a także konkretnych decyzji, które podniosą bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego _ - podkreślił Kwiatkowski.

NIK kontrolowała działania policji, Inspekcji Transportu Drogowego, samorządów, sprawdzała system fotoradarów, prawidłowość usytuowania znaków drogowych i jakość dróg.

Kwiatkowski poinformował także, że z kontroli wynika, że część miejsc na drogach została nieprawidłowo oznakowana - znaki są nieważne, albo jest ich za dużo w jednym miejscu, co powoduje dekoncentrację kierowców.

NIK oceniała spójność systemu dotyczącego bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego w Polsce. Chodzi tu o wzajemną współpracę instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kierowców, pasażerów i pieszych, stopień przygotowania służb do wykonywania swoich obowiązków, sprzęt jaki wykorzystują i stopień realizacji dokumentów rządowych, związanych z poprawą bezpieczeństwa na drogach.

Kwiatkowski zwrócił też uwagę, że mimo iż z roku na rok maleje liczba wypadków, ofiar śmiertelnych i pijanych kierowców na krajowych drogach, to Polska jest _ wciąż na wyjątkowo niechlubnych, bo czołowych miejscach _ wszystkich statystyk dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego._ - To są rzeczy, które absolutnie musimy zmienić _ - podkreślił prezes NIK.

Jego zdaniem trzeba dyskutować o karach dla kierowców, którzy ponownie zostali złapani na jeździe pod wpływem alkoholu, bo _ dotychczasowy model orzecznictwa, w którym dominującą karą jest kara z zawieszeniem jej wykonywania, okazał się nieskuteczny _.

_ - Szukałbym tu bardziej aktywnych rozwiązań. W kilku krajach Europy wprowadzono na przykład dodatkową karę w postaci obowiązku zainstalowania alkomatu w samochodzie - który uniemożliwia prowadzanie, jeśli kierujący jest pod wpływem alkoholu _ - mówił Kwiatkowski.

W jego opinii można też zastanowić się nad wprowadzeniem krótkotrwałych aresztów, orzekanych natychmiast po popełnieniu przestępstwa. Dodał, że konieczna jest też edukacja i brak akceptacji społecznej dla prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Prezes NIK przyjechał do Kielc w związku z mianowaniem na dyrektora kieleckiej delegatury Izby Grzegorza Walendzika.

Czytaj więcej w Money.pl
Prezes NIK za karami bez zawieszenia - _ Chcemy ustalić, czy w Polsce funkcjonuje spójny system bezpieczeństwa w ruchu drogowym _ - zapowiada Krzysztof Kwiatkowski.
NIK wytyka kolejom wieloletnie zaniedbania Wnioski zawarte w raporcie NIK dotyczącym bezpieczeństwa ruchu kolejowego pomogą uzupełnić podjęte już działania w tym zakresie - twierdzi Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.
Oto, czego najbardziej boją się Europejczycy Włoska prasa coraz częściej opisując stan bezpieczeństwa na ulicach Rzymu używa określenia Dziki Zachód. Belgowie najbardziej boją się imigrantów w Brukseli, którzy ich zdaniem żyją poza prawem.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)