Notowania

powódź
25.06.2010 06:50

Będzie przyśpieszenie w sprawie wałów i polderów

Posłowie przyjęli przepisy ułatwiające wykup ziemi pod inwestycje przeciwpowodziowe.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Piotr Polak)

Sejm przyjął ustawę pozwalająca na prosty i szybki wykup gruntów pod inwestycje przeciwpowodziowe: wały, poldery czy zbiorniki retencyjne. Projekt złożył marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, wykonujący obowiązki prezydenta.

Za przyjęciem ustawy głosowało 407 posłów, nikt nie był przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Posłowie przyjęli też 6 z 7 proponowanych poprawek.

Wśród nich poparcie uzyskała ta proponowana przez Jerzego Polaczka z Polski Plus, by inwestycje powstające na podstawie przyszłej ustawy były uzgadniane z planami przeciwpowodziowymi.

Inwestycje przeciwpowodziowe, o których mowa w projekcie, to m.in.: poldery przeciwpowodziowe, zbiorniki retencyjne, suche zbiorniki przeciwpowodziowe, tzw. kanały ulgi, wały przeciwpowodziowe, stopnie wodne na rzekach, urządzenia wodne, które kierują we właściwy sposób ujścia rzek do morza oraz wrota przeciwpowodziowe i przeciwsztormowe.
Zgodnie ustawą, dotychczasowe trzy etapy inwestycji przeciwpowodziowych - lokalizację, wywłaszczanie i zatwierdzanie projektu budowlanego - zostaną połączone w jedną decyzję. W odrębnym postępowaniu - w drodze negocjacji - będzie ustalana wysokość odszkodowania za wywłaszczenie nieruchomości na cele przeciwdziałania powodzi.

Projekt łagodzi wymogi administracyjne i pozwala na wywłaszczania za _ słusznym odszkodowaniem _ w przypadku planowania budowli, które mają chronić przed powodzią.

Ustawa wyłącza ze stosowania uchwalone plany zagospodarowania przestrzennego przy realizacji inwestycji przeciwpowodziowych.

Połączenie kilku decyzji w jedną ma znacznie przyspieszyć procedurę inwestycyjną. Obecne przepisy przewidują dwu- lub trzyetapowy proces lokalizacji i nabywania nieruchomości na cele inwestycji przeciwpowodziowych. Pierwszym etapem jest wydanie przez właściwy organ decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji. Drugi - to negocjacje z właścicielami nieruchomości; w sytuacji, gdy nie przynoszą one skutków, prawo przewiduje ich wywłaszczenie. Następnie wymagana jest decyzja o pozwoleniu na budowę.

Inwestorem, zgodnie z projektem, mają być: dyrektorzy regionalnego zarządu gospodarki wodnej, marszałek województwa, starosta, wójt, burmistrz, prezydent miasta lub partner prywatny w rozumieniu ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym.

Ustawa ma wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Projekt tej ustawy marszałek Sejmu Bronisław Komorowski złożył 10 czerwca. Trafiła do komisji nadzwyczajnej, która podczas posiedzenia we wtorek przyjęła go. Sejm w środę przeprowadził drugie czytanie projektu, a w czwartek przegłosował ustawę. Teraz trafi ona do Senatu, który ma ją omawiać 2 lipca - wraz z innymi ustawami pozwalającymi na pomoc powodzianom.

Raporty powodziowe Money.pl
*Pieniądze na ochronę przeciwpowodziową czekają, ale nie potrafimy z nich skorzystać * Na realizację zaplanowanych programów przeciwpowodziowych - Odra 2006, Wisła 2020 oraz pierwszego etapu Żuław 2030 - potrzeba prawie dwadzieścia miliardów złotych. Ich realizacja ślimaczy się lub nawet jeszcze nie została rozpoczęta. Powodem nie jest jednak brak pieniędzy, ale nieudolność w pozyskiwaniu unijnych dotacji.
*Powodzianie zalewają wnioskami ubezpieczycieli * To nieprawda, że Polacy nie chcą się ubezpieczać. Liczba polis dotyczących klęsk żywiołowych od 2003 roku wzrosła dwukrotnie. Wypłacono też 2,5 raza więcej odszkodowań. Dla mieszkających na terenach zagrożonych powodzią barierą są często wysokości składek jakich domagają się ubezpieczyciele. Nierzadko towarzystwa nie chcą zawierać tego typu umów.
*Na likwidację szkód wydaliśmy sześć razy więcej niż na zapobieganie powodziom * W trakcie minionych 13 lat powodzie kosztowały nas co najmniej 28 mld złotych. Natomiast na realizację wszystkich inwestycji, które mają zapobiegać wylewaniom rzek, wydaliśmy niewiele ponad 4,5 mld zł.
*Nie ma pieniędzy na zbiorniki, a PO chce sprawniej wywłaszczać * Budowa dwóch największych zbiorników retencyjnych w kraju zmusi prawie 300 rodzin do opuszczenia domów. Państwo musi też wykupić grunty o wartości ponad 300 milionów złotych. Pomimo, że marszałek Bronisław Komorowski deklaruje pomoc w wykupie gruntów pod inwestycje, nie przyspieszy to znacząco inwestycji. Przejmowanie terenów idzie bowiem sprawnie. Bardziej przeszkadza brak pieniędzy na ich budowę.
*Wiele inwestycji przeciwpowodziowych tylko na papierze * Powódź tysiąclecia kosztowała nas 14 mld złotych. Na zabezpieczenia wzdłuż Odry powinniśmy wydać co najmniej 9 mld złotych. Jednak do tej pory wykonano inwestycje warte niewiele ponad jedną trzecią tej kwoty. Budowa zabezpieczeń wzdłuż Wisły i na Żuławach wciąż pozostaje tylko na papierze.
Tagi: powódź, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz