Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Australia próbuje potwierdzić doniesienia o zatrzymaniu artysty w Pekinie

0
Podziel się:

Sprawą interesuje się australijski resort spraw zagranicznych.

Publiczna dyskusja o wydarzeniach sprzed</br>ćwierć wieku jest w Chinach nadal zabroniona</br>
Publiczna dyskusja o wydarzeniach sprzed</br>ćwierć wieku jest w Chinach nadal zabroniona</br> (Allen Timothy Chang/PB/Wikipedia)

Australijskie MSZ poinformowało, że próbuje potwierdzić doniesienia o zatrzymaniu w Pekinie artysty Guo Jiana przed 25. rocznicą masakry na placu Tiananmen. Artysta ten ma podwójne obywatelstwo - chińskie i australijskie.

Jak pisze agencja Associated Press, 52-letni Guo, który brał udział w prodemokratycznych protestach na Tiananmen w 1989 r., został zatrzymany w niedzielę chwilę po ukazaniu się artykułu na jego temat w dzienniku _ Financial Times _ z okazji rocznicy masakry.

_ Nie wierzyłem w to, choć wcześniej byłem żołnierzem _ - powiedział gazecie Guo, który w czasie protestów studiował w Pekinie. _ W wojsku nigdy nie widziałem takiej przemocy _ - opowiadał.

Dziennikarz agencji AP rozmawiał z Guo, gdy chińska policja zabierała go z jego domu na przedmieściach chińskiej stolicy. Guo powiedział, że będzie przetrzymywany do 15 czerwca.

To ostatnia w serii zatrzymań artystów, prawników, naukowców i dziennikarzy, przed przypadającą w środę rocznicą wydarzeń na Tiananmen.

Minister spraw zagranicznych Australii Julie Bishop powiedziała, że ambasada Australii w Pekinie próbuje potwierdzić informacje o zatrzymaniu byłego żołnierza.

_ Zrobimy wszystko co w naszej mocy, jeśli okaże się, że został zatrzymany _ - oświadczyła Bishop w telewizji Sky News.

Do najnowszych prac Guo należy miniaturowy model placu Tiananmen, na którym artysta umieścił 160 kg mielonej wieprzowiny. Mięso zostało usunięte, gdy zaczęło gnić.

Zatrzymanie artysty potępiła organizacja broniąca praw człowieka Amnesty International. Zaapelowała do władz chińskich, by zaprzestały prześladowania osób, które próbują uczcić 25. rocznicę masakry.

Publiczna dyskusja o wydarzeniach sprzed ćwierć wieku na placu Bramy Niebiańskiego Spokoju, bo to właśnie oznacza nazwa Tiananmen (czyt. thien-an-men), jest w Chinach nadal zabroniona. Dokładny przebieg wydarzeń określanych mianem _ 6.4 _ otacza tajemnica. Co roku władze wprowadzają dodatkowe środki bezpieczeństwa przed rocznicą masakry. Jednak w tym roku represje są ostrzejsze niż w poprzednich latach - uważa AI.

Od początku maja zatrzymano lub zastosowano areszt domowy wobec dziesiątek ludzi. Wśród zatrzymanych jest znany chiński obrońca praw człowieka, adwokat Pu Zhiqiang. Władze ostrzegły innych działaczy przed rozmowami z zagranicznymi dziennikarzami.

Policja przestrzegła też przedstawicieli mediów z zagranicy, że przygotowywanie materiałów dotyczących _ delikatnych kwestii _ związanych z rocznicą _ będzie miało poważne konsekwencje _.

Francuska stacja telewizyjna poinformowała, że jej dziennikarze byli przesłuchiwani przez pekińską policję przez sześć godzin, gdyż rozmawiali z ludźmi na ulicach o wydarzeniach sprzed 25 lat. Dziennikarze zostali zmuszeni do złożenia obietnicy przed policyjną kamerą, że w najbliższych dniach nie będą już _ wywoływać niepokojów _.

25 lat temu, w nocy z 3 na 4 czerwca 1989 roku, na plac Tiananmen w Pekinie, gdzie od połowy kwietnia trwały prodemokratyczne protesty, wjechały czołgi i wozy pancerne. Trwający siedem godzin atak zakończył się o świcie. Liczba ofiar dotąd pozostaje nieznana.

Czytaj więcej w Money.pl
Nerwowa rocznica masakry na Tiananmen Plac Bramy Niebiańskiego Spokoju w Pekinie to dziś jedno z najlepiej strzeżonych miejsc na Ziemi.
Microsoft wspierał cenzurę w Chinach? Koncern Microsoft zaprzecza, że jego wyszukiwarka Bing omijała strony dotyczące tematów politycznie drażliwych dla władz w Pekinie.
Przywódca Pekińskiej Wiosny chciał wrócić Wu'er Kaixi, charyzmatyczny Ujgur znany z tego, że w maju 1989 r. publicznie skrytykował ówczesnego premiera, próbował oddać się w ręce chińskich władz w Hongkongu, gdzie samolot miał międzylądowanie.
wiadomości
wiadmomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)