Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
afera szpiegowska
31.10.2014 07:30

Afera szpiegowska. Podejrzany był na posiedzeniu komisji?

Wyjaśnień na ten temat domaga się SLD.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały prasowe/www.aczerwinski.pl)

Osobę bliźniaczo podobną do Stanisława Sz. widać na nagraniu z komisji ds. energetyki z 12 marca - powiedział PAP jej szef Andrzej Czerwiński. Wyjaśnień na ten temat domaga się SLD.

Kancelaria Sejmu podała w poniedziałek, że podejrzany o szpiegostwo prawnik Stanisław Sz. wszedł do Sejmu 12 marca. Tego dnia obradowała komisja nadzwyczajna ds. energetyki i surowców energetycznych, która zajmowała się rządową nowelizacją ustawy o zapasach ropy i gazu oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa.

Szef komisji powiedział PAP, że na nagraniu wideo z tego posiedzenia komisji widać, że Sz. w nim uczestniczył. - _ Widziałem nagranie. Osoba bliźniaczo podobna do Stanisława Sz. była na posiedzeniu komisji 12 marca _ - podkreślił Czerwiński. Dodał jednak, że na liście obecności z tego dnia, _ nie ma śladu jego obecności _.

Obowiązek wpisywania się na listę przez wszystkie osoby uczestniczące gościnnie w sejmowych komisjach nie zawsze jest egzekwowany. Jak poinformowano PAP w Kancelarii Sejmu, nawet jeśli pracownik sekretariatu komisji zwróci komuś uwagę, by się dopisał do listy, nie może zweryfikować, czy podpisuje się on swoim nazwiskiem.

Na udział Sz. w posiedzeniu o komisji zwraca też uwagę poseł SLD Dariusz Joński w piśmie, do którego dotarła PAP. W skierowanym do szefa komisji energetycznej dokumencie polityk Sojuszu pyta, na czyje zaproszenie Stanisław Sz. był obecny na jednym z posiedzeń komisji ds. energetyki i _ jak argumentowano zasadność _ jego uczestnictwa w obradach.

Czerwiński pytany przez PAP o pismo odpowiedział, że w komisji trwa ustalanie, jakie fakty związane z obecnością Sz. na posiedzeniu _ będzie można potwierdzić _.

Kancelaria Sejmu informowała, że podejrzany o szpiegostwo prawnik wszedł na teren budynków sejmowych dzięki upoważnieniu wystawionemu przez szefa biura Twojego Ruchu. Rzecznik tej partii Andrzej Rozenek mówił wówczas PAP, że nikt z pracowników klubu TR nie pamięta Stanisława Sz.

Podejrzany o szpiegostwo prawnik w połowie października został aresztowany na trzy miesiące na wniosek Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, która postawiła mu zarzut pracy na rzecz obcego wywiadu, za co grozi od roku do 10 lat więzienia. Media podawały wcześniej, że Sz. specjalizował się w tematyce energetycznej, a szczególnie interesował się rynkiem paliw.

W czwartek portal TVN24.pl podał, że prokuratorzy postawili Stanisławowi Sz. zarzut udział w działalności wywiadu wojskowego GRU skierowanego przeciwko Polsce.

Według portalu ABW prokuratorzy zarzucają Sz., że _ wielokrotnie odbywał spotkania operacyjne z ustalonymi oficerami rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU _ i wykonywał zlecone mu zadania wywiadowcze polegające _ na uzyskaniu dostępu do wrażliwych dla bezpieczeństwa gospodarczego Polski informacji dotyczących sektora energetycznego oraz osób i podmiotów związanych z sektorem energetyki _.

Odnosząc się do tej publikacji, rzecznik ABW Maciej Karczyński powiedział PAP, że Agencja nie będzie komentowała doniesień prasowych na temat zarzutów postawionych Stanisławowi Sz.

Czytaj więcej w Money.pl
Podejrzany o szpiegostwo uniknie aresztu? Nie ujawniono szczegółów zażalenia, które wnosi o uchylenie aresztu.
Szpieg w Sejmie? "Nikt go nie pamięta" Podejrzany o szpiegostwo prawnik o podwójnym obywatelstwie Stanisław Sz. wszedł do Sejmu 12 marca, dzięki upoważnieniu szefa biura Twojego Ruchu.
Tagi: afera szpiegowska, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz