Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
prawo
23.07.2008 08:44

Uważaj na długi współmałżonka, bo za nie zapłacisz!

Za kredyt zaciągnięty przez męża bez konsultacji na tzw. zwykłe potrzeby rodziny solidarnie odpowie także żona.

Podziel się
Dodaj komentarz

Z chwilą zawarcia małżeństwa między małżonkami powstaje z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).

Oznacza to, że przedmioty majątkowe nieobjęte tą wspólnością należą do majątku osobistego każdego z małżonków. Dla przykładu, mieszkanie zakupione i sfinansowane przez jednego z małżonków w własnych środków jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego należy do jego majątku osobistego, natomiast mieszkanie zakupione przez oboje małżonków w czasie trwania małżeństwa wchodzi do ich majątku wspólnego.

Sytuacja będzie bardziej skomplikowana, jeżeli przed zawarciem małżeństwa jeden z małżonków zawarł umowę kredytu na zakup mieszkania, a już po zawarciu małżeństwa raty kredytu spłacane są przez oboje małżonków z środków wchodzących w skład majątku wspólnego.

Obok ustawowego ustroju wspólności majątkowej przepisy prawa przewidują możliwość podpisania tzw. intercyzy, czyli majątkowej umowy małżeńskiej. Pamiętać należy, że intercyza może wspólność ustawową rozszerzyć (o przedmioty i prawa, które zgodnie z ustawą stanowią majątek osobisty małżonka), ograniczyć (wyłączyć z majątku wspólnego niektóre, konkretnie wskazane w niej składniki).

ZOBACZ TAKŻE:

Może także wprowadzić tzw. rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków albo _ zwykłą _ rozdzielność majątkową. Różnica między rozdzielnością majątkową z wyrównaniem dorobków a _ zwykłą _ rozdzielnością majątkową polega na tym, że po wprowadzeniu pierwszej z nich, małżonek, którego dorobek (inaczej wzrost wartości majątku tego małżonka po zawarciu umowy majątkowej) jest mniejszy, może żądać wyrównania dorobków od współmałżonka. Wprowadzenie tego rodzaju rozdzielności majątkowej ma na celu m.in. zabezpieczenie finansowe małżonka wychowującego dzieci. Od rodzaju łączącej małżonków wspólności majątkowej zależy ewentualna odpowiedzialność majątkowa za długi współmałżonka.

W czasie trwania wspólności ustawowej...

Zaciągnięcie zobowiązania przez małżonka pozostającego we wspólności ustawowej nie zawsze oznacza, że dłużnikiem zostaje także jego współmałżonek. Wyjątkiem jest tutaj zaciągnięcie zobowiązania przez oboje małżonków oraz zaciągnięcie zobowiązania przez jednego tylko małżonka, ale w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.

W obydwu tych sytuacjach wierzyciel będzie mógł dochodzić zaspokojenia wierzytelności nie tylko z majątku wspólnego, ale również z majątków osobistych każdego z małżonków. W efekcie za zaciągnięte zobowiązanie odpowie - na zasadach odpowiedzialności solidarnej - także małżonek, który zobowiązania nie zaciągnął (zob. art. 30 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego Dz. U. 64.9.59 - kro). Dla przykładu, zobowiązania dotyczące zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny odnoszą się do normalnych, codziennych potrzeb rodziny, które bezwzględnie wymagają zaspokojenia bez potrzeby podejmowania przez małżonków specjalnych decyzji.

Wszelkie inne zobowiązania - dotyczące np. większych zakupów ratalnych, nie dające się zakwalifikować pod pojecie _ zwykłych _ potrzeb rodziny - zaciągnięte przez jednego małżonka nie rodzą solidarnej odpowiedzialności drugiego małżonka.

Dla pełnego przedstawienia odpowiedzialności majątkowej małżonków, należy więc omówić sytuacje, gdy zobowiązanie zostało zaciągnięte przez jednego z małżonków w sprawach innych, niż wynikające z zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny oraz gdy alternatywnie współmałżonek wyraził zgodę na zaciągnięcie takiego zobowiązania albo takiej zgody nie wyraził.

Bez wchodzenia w rozważania dotyczące charakteru samej zgody małżonka na zaciągnięcie zobowiązania przez drugiego małżonka, należy zasygnalizować, że inne są skutki wyrażenia zgody, gdy jest ona wymagana prawem dla ważności czynności prawnej, a inne w przypadku, gdy wyrażenie tej zgody przez drugiego małżonka warunkuje jego odpowiedzialność oraz umożliwia sięgnięcie do majątku wspólnego.

W pierwszym przypadku - przy dwustronnych czynnościach prawnych (np. zakup nieruchomości) - ważność umowy zawartej przez jednego z małżonków bez zgody drugiego, zależy od potwierdzenia umowy przez drugiego małżonka (tzw. nieważność zawieszona). Jednostronna czynność prawna (np. zrzeczenie się roszczenia) dokonana bez zgody drugiego małżonka jest bezwzględnie nieważna.

W sytuacjach, gdy brak zgody małżonka nie przesądza o ważności (i skuteczności) czynności prawnej, nie wyrażenie zgody na zaciągnięcie zobowiązania przez małżonka dłużnika będzie pociągało za sobą tylko tę konsekwencję, że wierzyciel będzie mógł zaspokoić się wyłącznie z majątku osobistego swojego dłużnika oraz wybranych składników majątku wspólnego małżonków (wynagrodzenia za pracę, dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również korzyści uzyskanych z jego praw autorskich i praw pokrewnych, praw własności przemysłowej i innych praw twórcy).

Dopiero bowiem zgoda małżonka dłużnika pozwala wierzycielowi sięgnąć zarówno do majątku osobistego dłużnika, jak i do majątku wspólnego obojga małżonków (tym razem bez ograniczeń).

...jeśli dojdzie do procesu...

Proces powinien być wytoczony tylko przeciw temu z małżonków, który jest dłużnikiem bez względu na to, czy drugi z małżonków wyraził, czy nie wyraził zgody na zaciągnięcie zobowiązania. Wniesienie bowiem pozwu przeciwko obojgu małżonkom skutkować będzie oddaleniem powództwa względem tego małżonka, który nie jest dłużnikiem (tj. nie zaciągnął zobowiązania, tylko wyraził zgodę na dokonanie takiej czynności przez drugiego z małżonków).

Wyłącznie przeciwko małżonkowi będącemu dłużnikiem zapadnie także wyrok w sprawie. Dopiero na etapie starania się o uzyskanie dokumentu uprawniającego do prowadzenia egzekucji (tzw. tytułu wykonawczego - np. wyroku zaopatrzonego w klauzulę wykonalności) kwestia wyrażenia zgody przez małżonka dłużnika lub jej braku nabiera zasadniczego znaczenia.

Aby móc prowadzić egzekucję, wierzyciel dysponujący wyrokiem sądowym, musi jeszcze wystąpić do sądu o nadanie temu wyrokowi klauzuli wykonalności. Jeżeli zaś chce kierować egzekucję do mienia wchodzącego w skład majątku wspólnego, to nie wystarczy zażądać nadania klauzuli przeciwko dłużnikowi, ale również - przeciwko małżonkowi dłużnika.

Sąd nada taką klauzulę przeciwko małżonkowi dłużnika tylko w sytuacji, gdy małżonek wcześniej wyraził zgodę na zaciągnięcie danego zobowiązania. Brak klauzuli przeciwko małżonkowi nie wyklucza jednak kierowania egzekucji do niektórych składników majątku wspólnego, a mianowicie: wynagrodzenia za pracę, dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności zarobkowej, jak również korzyści uzyskanych z jego praw autorskich i praw pokrewnych, praw własności przemysłowej i innych praw twórcy (które stanowią przecież najbardziej powszechne źródła dochodów).

...oraz w przypadku jej braku

Zawarcie małżeńskiej umowy majątkowej o rozdzielności lub o ograniczeniu majątku wspólnego nie stanowi przeszkody do nadania klauzuli wykonalności także przeciwko drugiemu małżonkowi - z ograniczeniem jego odpowiedzialności do majątku objętego wspólnością majątkową lub do przedsiębiorstwa wchodzącego w skład majątku wspólnego małżonków - jeżeli wierzyciel wykaże dokumentem urzędowym (np. umowa sporządzona w formie aktu notarialnego) lub prywatnym (np. umowa sporządzona w zwykłej formie pisemnej), że stwierdzona tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała z czynności prawnej dokonanej za zgodą małżonka dłużnika lub powstała w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa.

W skrócie oznacza to możliwość przeprowadzenia egzekucji co do tych składników, które należałyby do majątku wspólnego, gdyby umowy majątkowej nie zawarto. Niemniej jednak, małżonek dłużnika może powoływać się względem innych osób (np. wierzyciela) na umowę majątkową małżeńską, gdy jej zawarcie oraz rodzaj, były znane tym osobom. Małżonek dłużnika, aby powstrzymać prowadzoną przeciw niemu egzekucję, może w jej trakcie wytoczyć przeciwko wierzycielowi egzekwującemu swoją należność specjalnego rodzaju powództwo - tzw. powództwo przeciwegzekucyjne (zob. art. 840 w zw. z art. 8401 kpc).

Całkowitą nowość wprowadziła do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ustawa z 7 września 2007 roku o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (art. 32, Dz. U. 07.192.1378 - ustawa). Dotychczas ustanowienia przymusowej rozdzielności majątkowej mógł - z ważnych powodów - żądać każdy z małżonków. Za taki ważny powód uznaje się np. separację małżonków uniemożliwiającą lub znacznie utrudniającą im współdziałanie w zarządzie majątkiem wspólnym.

Z mocy prawa natomiast, rozdzielność taka powstawała w przypadku ogłoszenia upadłości jednego z małżonków, tj. w sytuacji, gdy miał on zdolność upadłościową, czyli był przedsiębiorcą.

W chwili obecnej, na mocy przepisów ustawy, które weszły w życie z dniem 20 stycznia 2008 roku - w dodanym do art. 52 kro paragrafie pierwszym a - ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej może żądać także wierzyciel jednego z małżonków, jeżeli uprawdopodobni, że zaspokojenie stwierdzonej tytułem wykonawczym wierzytelności wymaga podziału majątku wspólnego małżonków. W związku z tym, wprowadzono także - w dodanym do art. 52 kro paragrafie trzecim - regulacje dotyczące zawarcia umowy majątkowej małżeńskiej.

Zgodnie z nową regulacją, ustanowienie rozdzielności majątkowej przez sąd na żądanie jednego z małżonków nie wyłącza zawarcia przez małżonków umowy majątkowej małżeńskiej. Jeżeli rozdzielność majątkowa została ustanowiona na żądanie wierzyciela, małżonkowie mogą zawrzeć umowę majątkową małżeńską po dokonaniu podziału majątku wspólnego lub po uzyskaniu przez wierzyciela zabezpieczenia, albo zaspokojenia wierzytelności, lub po upływie trzech lat od ustanowienia rozdzielności.

Tendencja zmian wprowadzonych do Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wskazuje na to, że dąży się do ograniczenia odpowiedzialności majątkiem wspólnym przez małżonków, przy jednoczesnym zwiększeniu ochrony wierzyciela. Trzeba jednak przyznać, że regulacja prawna, zarówno ta zawarta w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, jak i ta z Kodeksu postępowania cywilnego jest na tyle obszerna i urozmaicona, że osobie nie będącej prawnikiem może się wydawać zbyt skomplikowana, a wręcz momentami niezrozumiała.

Autorka jest radcą prawnym w Kancelarii Malinowski, Płachta i Wspólnicy

Tagi: prawo, wiadmości, okiem eksperta
Źródło:
MPIW
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz