Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
04.03.2008 14:06

Ryzykowne zbycie udziałów w spółce

Jak uchronić się przed sytuacją, gdy na skutek zbycia udziałów przez wspólnika, jesteśmy zmuszeni prowadzić działalność z obcą osobą?

Podziel się
Dodaj komentarz

Przedsiębiorcom zakładającym spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością często zależy na zabezpieczeniu się przed sytuacją, kiedy wskutek zbycia udziałów przez jednego lub kilku pozostałych wspólników musieliby prowadzić działalność wspólnie z nowym, obcym podmiotem.

Zamiary lub możliwości kapitałowe takiego nowego wspólnika mogą uniemożliwić realizację celu, dla którego pierwotnie zakładana była spółka.

Dla uniknięcia takiej sytuacji w umowach spółek z ograniczoną odpowiedzialnością często spotykane są klauzule ustanawiające prawo pierwszeństwa nabycia udziałów na rzecz określonego, zazwyczaj większościowego wspólnika, w przypadku, gdy inny wspólnik zechciałby zbyć swoje udziały w spółce.

Niestety, *pojęcie *"pierwszeństwa" powszechnie mylone jest z pojęciem "pierwokupu" uregulowanego w kodeksie cywilnym. Pojęcia te, mimo obowiązkowej dla zawarcia umowy spółki z o.o. formy aktu notarialnego, powszechnie używane są zamiennie i występują obok siebie. Notariusze bardzo często nie zwracają uwagi na fakt, że prawo przysługujące danemu wspólnikowi jest określone w sposób nieostry, ponieważ z umowy spółki nie wynika jasno, czy prawo to jest prawem pierwszeństwa nabycia udziałów, czy prawem pierwokupu.

_ Niezgodne z pierwotną intencją wspólnika rozstrzygnięcie sądu może mieć dla niego bardzo poważne konsekwencje, dlatego warto nauczyć się odróżniać obie instytucje - prawo pierwokupu i pierwszeństwa nabycia udziałów. _ W razie sporu między wspólnikami, którą instytucję miano na myśli w chwili zawiązywania spółki, pozostaje badanie tzw. zgodnego zamiaru stron umowy na drodze sądowej. Niezgodne z pierwotną intencją wspólnika rozstrzygnięcie sądu może mieć dla niego bardzo poważne konsekwencje, dlatego warto nauczyć się odróżniać obie instytucje.

Prawo pierwokupu

Kiedy umowa spółki zastrzega dla wspólnika prawo pierwokupu, oznacza to, że aby sprzedać udział osobie trzeciej (innej niż wspólnik, któremu przysługuje prawo pierwokupu, tj. wspólnik uprawniony), należy najpierw zawrzeć z osobą trzecią warunkową umowę sprzedaży udziału, a następnie zaoferować wspólnikowi uprawnionemu z prawa pierwokupu kupno udziału na takich samych warunkach, jakie wynikają z umowy warunkowej zawartej z osobą trzecią.

Jeżeli wspólnik uprawniony nie oświadczy w ciągu terminu przewidzianego w umowie spółki lub w terminie ustawowym (tydzień od zaoferowania kupna udziału), że ze swego prawa korzysta, wówczas z uwagi na nieziszczenie się warunku umowa warunkowa zawarta z osobą trzecią staje się umową bezwarunkową, innymi słowy sprzedaż udziału dochodzi do skutku. Jeśli zaś wspólnik uprawniony skorzysta z prawa pierwokupu, między nim a wspólnikiem sprzedającym udział automatycznie dochodzi do skutku umowa tej samej treści co umowa warunkowa zawarta poprzednio z osobą trzecią.

Wadą prawa pierwokupu jest słabość sankcji za bezwarunkową sprzedaż udziału osobie trzeciej. Sankcją tą zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego jest jedynie odpowiedzialność odszkodowawcza, i to tylko w ramach tzw. "negatywnego interesu umownego", a nie za pełną szkodę poniesioną przez wspólnika uprawnionego. Sankcja ta ma zastosowanie również w sytuacji nie zawiadomienia uprawnionego o sprzedaży lub podania mu do wiadomości istotnych postanowień warunkowej umowy sprzedaży niezgodnych z rzeczywistością.

_ Wadą prawa pierwokupu jest słabość sankcji za bezwarunkową sprzedaż udziału osobie trzeciej. Sankcją tą zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego jest jedynie odpowiedzialność odszkodowawcza, i to tylko w ramach tzw. "negatywnego interesu umownego", a nie za pełną szkodę poniesioną przez wspólnika uprawnionego. _Co prawda Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29.11.2001 (V CKN 536/00) uznał możliwość zakwalifikowania umowy zbycia udziału zawartej bezwarunkowo mimo zastrzeżonego dla wspólników prawa pierwokupu jako bezskutecznej wobec uprawnionego wspólnika (odpowiednie zastosowanie art. 59 kodeksu cywilnego) ale tylko w sytuacji, gdy o uprawnieniu tym wiedziały obie strony umowy. Taki pogląd Sądu Najwyższego nie wiąże jednak sądów innych instancji, a ponadto roszczenia uznania umowy za bezskuteczną można byłoby żądać tylko w ciągu roku od jej zawarcia.

Kolejną wadą prawa pierwokupu jest wąski zakres ochrony - prawo to chroni przed niekontrolowanym przejściem praw udziałowych jedynie w razie sprzedaży udziału. Nie działa natomiast, gdy prawa udziałowe przenoszone są w inny sposób, np. poprzez wniesienie ich aportem do spółki, co stwarza dogodne możliwości obchodzenia prawa pierwokupu zastrzeżonego w umowie spółki.

Prawo pierwszeństwa nabycia udziałów

W związku z powyższym znacznie doskonalsze wydaje się ustanowienie w umowie spółki prawa pierwszeństwa nabycia udziałów zastrzeżonego na wypadek, gdyby inny wspólnik powziął zamiar sprzedaży swoich udziałów. W tej sytuacji wspólnik taki miałby obowiązek najpierw zaoferować kupno jego udziałów wspólnikowi uprawnionemu z prawa pierwszeństwa, nie zaś, jak w wypadku prawa pierwokupu, jedynie powiadomić uprawnionego wspólnika o możliwości zawarcia umowy sprzedaży udziałów na konkretnych warunkach wcześniej zaproponowanych osobie trzeciej. Nie jest to jedyna zaleta prawa pierwszeństwa.

Przede wszystkim bowiem prawo pierwszeństwa nabycia udziałów może być traktowane jako tzw. "inny sposób ograniczenia" zbycia udziałów w trybie art. 182 kodeksu spółek handlowych (ksh). Przepis ten stanowi, że ,,zbycie udziału, jego części lub ułamkowej części udziału oraz zastawienie udziału umowa spółki może uzależnić od zgody spółki albo w inny sposób ograniczyć". Uznanie prawa pierwszeństwa za ww. "inny sposób ograniczenia" zbycia udziałów daje możliwość dochodzenia przed sądem uznania umowy zawartej z osobą trzecią z pominięciem prawa pierwszeństwa za bezskuteczną wobec uprawnionego wspólnika, co znacznie lepiej chroni interes uprawnionego wspólnika niż samo odszkodowanie.

Możliwość dochodzenia bezskuteczności nie wynika z literalnej treści art. 182 ksh, jednak w wyroku z dnia 7.09.1993 r. (II CRN 60/93) Sąd Najwyższy przyjął, że ,,Umowa zbycia udziałów, zawarta bez zezwolenia spółki z o.o. (do udzielenia którego właściwe jest zgromadzenie wspólników), stanowi czynność bezskuteczną, i to zarówno wobec spółki, jak i w stosunkach między stronami. Umowa taka może stać się skuteczna dopiero wtedy, gdy stosowne zezwolenie zostanie udzielone".

_ W przypadku ustalenia pierwszeństwa wspólnik ma obowiązek najpierw zaoferować kupno jego udziałów wspólnikowi uprawnionemu, nie zaś, jak w wypadku prawa pierwokupu, jedynie powiadomić uprawnionego wspólnika o możliwości zawarcia umowy sprzedaży udziałów na konkretnych warunkach wcześniej zaproponowanych osobie trzeciej. _Można zatem wywodzić, że sprzedaż udziałów bez zachowania wymogu zaoferowania kupna udziałów wspólnikowi uprawnionemu z prawa pierwszeństwa nie powinna być traktowana w skutkach inaczej niż sprzedaż udziałów bez uzyskania zgody organu spółki. Skoro bowiem art. 182 ksh nie czyni rozróżnienia między ograniczeniem zbycia udziału poprzez uzyskanie zgody spółki a innymi ograniczeniami, zatem sankcja bezskuteczności orzeczona przez Sąd Najwyższy w stosunku do sytuacji sprzedaży udziałów bez zgody spółki miałaby zastosowanie również do sprzedaży udziałów z naruszeniem innych ograniczeń zbywania udziałów ustanowionych w umowie spółki, w tym prawa pierwszeństwa.

Warto pamiętać, że jeśli w umowie spółki zostanie ustanowione prawo pierwszeństwa nabycia udziałów, które w dalszej części umowy będzie nazywane prawem pierwokupu, to należy domniemywać istnienie prawa pierwszeństwa, jako że prawo to, jako uregulowanie szczególne wobec instytucji pierwokupu, stanowi wyraz zastosowania przez strony zasady swobody umów. Ponadto wynikające z prawa pierwszeństwa zobowiązanie do zaoferowania kupna udziałów najpierw określonemu wspólnikowi kłóci się z regulacją prawa pierwokupu przewidzianą w kodeksie cywilnym.

Dla uniknięcia wątpliwości co do skutków naruszenia prawa pierwszeństwa warto już w samej umowie spółki umieścić postanowienie, że sprzedaż udziałów dokonana z naruszeniem ustanowionego prawa pierwszeństwa jest bezskuteczna wobec spółki i osoby, której prawo pierwszeństwa przysługuje.

Autor jest aplikantem radcowskim, z zespołu prawa korporacyjnego kancelarii Krawczyk i Wspólnicy

Tagi: gospodarka, prawo, wiadmości, okiem eksperta
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz