2007-12-17 16:43
Zybertowicz ma przeprosić Michnika

fot: PAP/Jacek Bednarczyk
Uwzględnił on w głównej części pozew redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" wobec byłego doradcy premiera Jarosława Kaczyńskiego ds. bezpieczeństwa państwa. Sąd nakazał też Zybertowiczowi wpłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny (Michnik żądał 15 tys.) i zwrócić powodowi koszty procesu.
Zybertowicz zapowiedział apelację. Mówił, że jego słowa dla "Rzeczpospolitej" - wypowiedziane podczas akcji sprzeciwu części dziennikarzy wobec objęcia ich lustracją - były "dopuszczalnym, nieobraźliwym, publicystycznym skrótem sposobu myślenia powoda". Sąd uznał jednak taką parafrazę za niedopuszczalną, bo Michnik nigdy nie powiedział takich słów.
(PAP)
ZOBACZ TEŻ:
Zybertowicz musi przeprosić Michnika
Były doradca premiera Kaczyńskiego musi zapłacić 10 tys. zł na cel społeczny.

Wstyd mi za Polski sąd.
CENZURA. Teraz mści się brak lustracji w 1992 roku. Teraz mamy
wszędzie ludzi uwikłanych w jakieś powiązania. Komuniści z SLD teraz
są bohaterami przemian. Nawet Urban jest bohaterem przemian!!! O to
walczyli robotnicy i inteligenci w latach osiemdziesiątych? O to
walczyli zmuszeni do emigracji działacze Solidarności??? Dziękuję za
taką Polskę. I innej już nie doczekam. Szkoda!!!
Gdzie nasze prawa wolności słowa?
Czy kiedyś okaże się, że sędzia jest w coś uwikłany?
Panie Michnik, widzę po panu, że "punkt widzenia zależy od punktu
siedzenia". Może przyjdzie czas, że prawda wypłynie i Polacy zobaczą
na własne oczy, jaka to "elyta" "robi wodę z mózgu" Polakom.
Dzisiaj cenzurę nazywa się ochroną dóbr osobistych.
Mając dobrych adwokatów wszystko w sądzie można
wygrać.Współczuję Panu Profesorowi.C
Istnieje film jak na milicji prowadzą Adasia na przesłuchanie, jest to
film kręcony przez filmowców z MSW. Dajcie do niego linkę, albo niech go
ktoś umieści na stronie. Tam na tym filmie DOKŁADNIE widać jak Adaś
cierpiał:-))))
trzeba się zastanowić poważnie nad ogólnokrajową ochroną sądową innego
Michnika, już emeryta, przebywającego aktualnie w Szwecji.
"Sąd uznał jednak taką parafrazę za niedopuszczalną, bo Michnik nigdy nie
powiedział takich słów."
Tzn. sąd uznał jakąkolwiek parafrazę za niedopuszczalną???
Gdyby kierować się tym uzasadnieniem, to od dziś nie wolno w publicystyce
parafrazować cziychkolwiek słów. Nawet, gdyby parafraza była zgodna z
duchem wypowiedzi, ale skonstruowana z użyciem innych słów.
Czy sędziów dziś biorą z ulicznej łapaniki?
Warto jednak nadmienić, że nie nazwał Pan Michnika kłamcą, maipulatorem,
cwanym propagandzistą, obrońcą Jaruzelskiego, Kiszczaka, przyjacielem
Kawsa...
profesora. Uwazam ze sad ma absolutna racje. Za oszczerstwa i
klamstwa powinno sie placic.
nawet ślepiec!