2008-05-10 18:30
Ziobro: Rząd blokuje młodych prawników

fot: PAP/Leszek Szymański
Ustawa o dostępie do zawodów prawniczych przygotowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości blokuje młodym ludziom dostęp do tych zawodów - uważa Zbigniew Ziobro.
Były minister sprawiedliwości zarzuca obecnej koalicji niedotrzymywanie obietnic wyborczych.
Zbigniew Ziobro twierdzi, że ustawa przygotowana przez ministerstwo Zbigniewa Ćwiąkalskiego, jest krokiem wstecz w stosunku do tego co proponował rząd PiS. Ziobro podkreślił, że proponowane zmiany ograniczają konkurencję na rynku usług prawnych. Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości pomysły jego następców są sprzeczne z interesami młodych prawników.
Projekt ustawy, przygotowany przez Zbigniewa Ćwiąkalskiego zakłada między innymi wprowadzenie jednego państwowego egzaminu na aplikacje prawnicze, dodatkowy egzamin dla doradców prawnych.
(IAR)
ZOBACZ TEŻ:
Dostęp do prawników będzie łatwiejszy?
Rząd przedstawił projekt ustawy o usługach prawniczych. Według premiera...

Skąd negatywne komentarze na temat Ziobry? Sprawa dostępu do zawodu
prawnika jest jasna. To tylko przykład, że niestety wielu ludzi
bezkrytycznie wierzy w Tuska, nawet gdy ten robi ewidentny przekręt.
zawodzie powinna być bardzo precyzyjna, by nikt taki jak Ziobro nie
pojawił się więcej na arenie politycznym.
A w jaki dokładnie sposób ograniczają konkurencję? Przez wprowadzenie
jednego państwowego egzaminu na aplikacje prawnicze?
do zawodu ministra.
nie powinien mieć jakichkolwiek wątpliwości, co dokonieczności
wyrżnięcia watahy PO ostatniego PachOłka..
nigdy.
znowu zdziwienie ?
po prostu tuskomatoły po kolei spłacają długi wobec grup, które poparły
ich w wyborach -
co z tego że mamy w unii najniższy odsetek prawników na obywatela
Bo nie przezyli wojny (hitlera, stalina, czasu jaruzulskiego, itd...).
W dupi.., byli, gówno widzieli, - i się mądrują.
Skoro dziobato - porowaty TW Cwiakalski , adwokat maff jest ministrem to
juz mnie nic nie zdziwi.
Ćwiąkalski (jako że sympatycy PO wypominali PiS-owi każdego
ex-PZPR-owca w szeregach przypomnijmy, że Ćwiąkalski w latach
1972-1981 był członkiem PZPR). Zacznijmy od samego ministra. Jan
Widacki, ten wzór prawniczych cnót orzekł, że Ćwiąkalski politycznie
"równie dobrze pasuje do Platformy jak i do LiD" (I.Janke, Minister z
innego Krakowa, Rz.12.01.2008). Widacki ma niewątpliwie racją, mimo,
że Ćwiąkalski czasy Millera ocenił - w "Rzeczpospolitej" - surowo
mówiąc: "poczucie bezkarności ówczesnej ekipy było zatrważające. To,
co się wtedy działo, było jednym wielkim skandalem. Wrócili do praktyk
PRL. Tyle, że teraz oprócz pełni władzy chodziło jeszcze o wielkie
pieniądze". W tym miejscu nieuchronnie pojawia się pytanie: skoro za
SLD było tak źle, to dlaczego nie mieliśmy wśród post PRL-owskiej
elity do czynienia z histerią na miarę tej z lat 2005-2007? Co robił
wtedy Ćwiąkalski? Cóż, Ćwiąkalski był wtedy - jak ujął to Jarosław
Kaczyński - "adwokatem od szczególnego rodzaju spraw i szczególnego
rodzaju ludzi". Tak więc zajmował się sprawami: Henryka Stokłosy,
Ryszarda Krazuzego, doradzał też pani "Alexis" znanej z "afery
węglowej" (L.Misiak, Obrońca oligarchów, GP 748). Do chwili
ministerialnej nominacji Ćwiąkalski był też pełnomocnikiem Tomasza
Wróblewskiego, właściciela Biofermu, który naciągnął tysiące osób na -
w sumie - 8 milionów dolarów (L.Misiak, Wspaniały medialny świat, GP
754). Klientami Ćwiąkalskiego byli też osobnicy zamieszani w sprawę
tzw. "Trójkąta Buchacza" (W.Wybranowski, Wekslowe przypadki adwokata
Ćwiąkalskiego, ND 20.12.2007). W tym zestawie nie mogło chyba
zabraknąć wszędobylskiego pana Brochwicza. Ludwik Dorn pisał w blogu:
"Otóż, pan Ćwiąkalski to nie tylko doradca prawny p. Krauzego czy
adwokat p. Stokłosy. To także adwokat płk UOP Brochwicza w procesach
cywilnym i karnym, który p. Brochwicz mi wytoczył za określenie go
uosobieniem patologii służb specjalnych w III RP (L. Dorn, Wpis
sejmowy I - blog) Idźmy dalej... Surowo oceniający czasy Millera
Ćwiąkalski sięga po ludzi tamtej epoki. Prokuratorem Krajowym został
Marek Staszak, w rządzie Leszka Millera pełniący funkcję wiceministra
sprawiedliwości. Szefem Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie został
Bogusław Michalski, ten sam, który kilka lat temu doprowadził do
uwolnienia z aresztu Edwarda Mazura (M.Duda, B.Kittel, Prokurator
obronił E. Mazura, Newsweek 4/2008). Tak dobrana ekipa zabrała się za
robienie czystki w resorcie."
Dowodem, że nie każdy mo9że być prawnikiem jest ten wyznawca
prawa w/g Wyszyńskiego, syn członków PZPR niejaki Zbigniew Ziobro.
Ktoś temu pętakowi dał możliwość wpływania na funkcjonowanie
systemu prawnego. Nie zapytał się go czy i czemu nie ukończył
aplikacji. Czyżby inne poza formalne względy, może obyczajowe,
zadecydowały o jego karierze.
są sprzeczne z interesami młodych prawników".
Niestety ale taka jest prawda!!!!!!