Więziona latami, żąda miliona euro

fot: daniel-weber/CC/Flickr
Wiadomość taką podał we wtorek austriacki bezpłatny dziennik Heute. Według gazety, sporządzony przez adwokata Kampusch Geralda Ganzgera pozew trafił w ubiegłym tygodniu do austriackiej prokuratury finansowej, która po zasięgnięciu opinii ministerstwa spraw wewnętrznych ma rozstrzygnąć o jego zasadności.
2 marca 1998 roku 10-letnia wówczas Natascha została uprowadzona przez 44-letniego elektrotechnika Wolfganga Priklopila, który przez następne 8 i pół roku więził ją w piwnicy swej willi na przedmieściach Wiednia. Dziewczynie udało się zbiec 23 sierpnia 2006 roku, a jej gnębiciel popełnił wtedy samobójstwo.
Jak twierdzi się w pozwie, wkrótce po uprowadzeniu Kampusch ujawniono wskazania, że mógł tego dokonać Priklopil - lecz poszlak tych bliżej nie zbadano. Także dokonane przeszukanie jego furgonu dostawczego nie doprowadziło do uwolnienia ofiary. Rzetelna praca śledczych zaoszczędziłaby dziewczynie trwającej osiem i pół roku męki - cytuje Heute uzasadnienie pozwu.
Ewentualne przyznanie milionowego odszkodowania zapewniłoby porwanej 323 euro za każdy z 3096 dni, spędzonych pod władzą Priklopila.

jeśli dojdzie do wypłaty odszkodowania to zapłaci niewinny podatnik,
bardziej sprawiedliwą karą byłoby ukaranie zwolnienie z pracy i zakaz
sprawowania funkcji publicznych dla ludzi nieudolnie zajmujących się tą
sprawą
Uważam, że policja robi niewiele, żeby uwolnic uprowadzone kobiety.
Dlatego ciągle się słyszy o kobietach uprowadzonych do domów publicznych,
które są tam przetrzymywane siłą. Dlatego wysokie odszkodowanie może
zmobilizuje rządy państw do rozliczania policji i prokuratury z ich pracy.
Bo oni pracują rzetelnie tylko na filmach w telewizji.