Tusk ugiął się pod naciskiem internautów

fot: PAP/Radek Pietruszka
Premier obiecał internautom, że rejestr witryn niedozwolonych zostanie wyjęty z ustawy hazardowej.
Prace nad nim będą postępowały oddzielnie i będą konsultowane z internautami.
- Nie możemy zbyt długo czekać z tą tak zwaną drugą ustawą hazardową, aby regulacje prawne dotyczące różnych form hazardu, nie były odmienne tak bardzo w realu od tych w świecie wirtualnym - stwierdził premier.
- Natomiast z tej ustawy będę chciał wyjąć to, co nam wydawało się jednym z dobrych instrumentów, żeby była skuteczniejsza, a wam wydawało się że będzie ona groźniejsza - dodał Tusk.
Na dzisiejszą, niemal trzygodzinną, debatę premier zaprosił internautów po akcji protestacyjnej, podczas której zebrano 77 tys. podpisów pod listem do prezydenta z apelem o zawetowanie nowelizacji.
Podczas debaty najczęściej kierowano do premiera pytania właśnie w tej sprawie.
Szef doradców premiera Michał Boni zapewnił uczestników spotkania, że rząd jest gotów wstrzymać prace nad projektami ustaw do czasu wysłuchania dodatkowych opinii internautów i zainteresowanych organizacji. - Mogę się zobowiązać, że wstrzymamy prace nad projektami, które prowadzimy, żeby wysłuchać państwa opinii. Co nie znaczy jednak, że ze wszystkimi będziemy się zgadzać - powiedział Boni.
Zapewnił, że uwagi zgłaszane przez internautów traktuje jako zobowiązanie, by szerzej konsultować projekty, nad którymi pracuje rząd. Dodał, że rozwiązaniem mogłoby być stworzenie listy problemów, które budzą niepokój internautów i wspólna praca nad nimi.
Nowelizacja ustawy, wprowadza tzw. Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych, które mieliby blokować dostawcy internetu. Rejestr miał składać się m.in.ze stron zawierających:
- treści propagujące faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa
- treści pornograficzne
- informacje pozwalające na kradzież pieniędzy przez internet,
- treści umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez zezwolenia.
Do zakazanego rejestru strony dopisywać miał Urząd Komunikacji Elektronicznej po decyzji sądu. Wnioskować o to będą mogły policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wywiad skarbowy lub Służba Celna.

Ludzie nie mają tutaj żadnego wpływu. O ile ehazard to działania
Tuska w odwecie za aferę w jego gabinecie. O tyle blokowanie
treści faszystowskich nie wyeliminuje problemu tak naprawdę.
Naziści istnieli i istnieją. Działają. W ten sposób odcinamy się
od informacji co też szykują. Ano nadal chcą społeczeństwa bez
jednostek słabych - czyt. chrześcijan. Nie można więc problemu
wymazać z www.pl. Mało tego naziści współpracują z satanistami.
Ci zaś tworzą muzykę specjalnie po to, aby trafić do ludzi
młodych: gothic music, black, heavy metal. King Diamond np. Nie
wiem, czy blokowanie tego ma jakiś cel. Problem będzie rósł poza
granicami PL i znów możemy się kiedyś zdziwić.
Zupełnie tak, jak ponownej klęski w wyborach prezydenckich.
Może to i lepiej?
Tusk podejmie kolejne próby inwigilacji i cenzury. Pokazał już
jakie sa jego cele i jak chce kontrolować nieprawomyślne
społeczeństwo.
Uwaga na cenzurę na money.pl!!!!
Sam fakt konsultacji z obywatelami jest wspaniała
wiadomością!!!
Znowu Tusk dokopał PiSuariatowi.
uczynioną z pozycji mocno ugiętej, przegiętej i na dodatek
zdrowo pogiętej.
Precz z Tuskiem; obrzydliwym gumowym picerem
Znacznie bardziej inteligentne rozwiązanie opanowania internetu
znaleźli Żydzi:
http://www.pardon.pl/artykul/7932/hasbara_zydzi_przejmuja_kontro
le_nad_internetem
"Jak donosi telawiwski dziennik "Yediot Ahronot", władze
pozyskały ponad tysiąc blogerów spoza Izraela, którzy na
rozmaitych forach internetowych mają przekonywać osoby
krytykujące politykę Izraela do izraelskich racji.
Blogerzy ci należą albo do żydowskiej diaspory w poszczególnych
krajach Europy, albo są świeżymi imigrantami z tych krajów w
Izraelu. Największy nacisk położono na internet
rosyjskojęzyczny, który ma patrolować aż 350 osób. Forami
anglofońskimi opiekuje się 250 "agentów", hiszpańskojęzycznymi -
150. Dodatkowo 100 osób Izrael rzuca na front francuski, a 50 -
na niemiecki".
państwie, w którym podatki są znacznie niższe a biurokracji
prawie wcale, to mogę ewentualnie zaoferować swoją pomoc
jeśli czas na to pozwoliłby mi. brown.michael222 gmail.com
Internauci i myślący wolni ludzie nigdy nie zapomną Tusku jak
próbował wprowadzić inwigilację i państwo policyjne.
WyKULCZYKowane DZIADY - niech Tusk POszuka dobrze na Cyprze,
gdzie Miro, Zbychu i Rychu lokuja kasiorke żeby podatków w
kolonii nie płacić. Bo złotówa leci na pyska i mu się budżet na
widły niedługo nadzieje
klerykiem a ten miłosciwym demokrata.
U zarania tamtej komuny tołażysz Lenin mówił: Jeden krok w tył -
dwa kroki do przodu! Thuzk zrobił właśnie krok w tył i naprawdę
internauci nie mają się z czego cieszyć!
prace na rejestrem witryn zakazanych beda postepowaly ...do
skutku
Jakby wpuścili Martina Lechowicza, to całą ustawę musieliby
wywalić...
państwie, w którym podatki są znacznie niższe a biurokracji
prawie wcale, to mogę ewentualnie zaoferować swoją pomoc
jeśli czas na to pozwoliłby mi. brown.michael222 gmail.com
uratował kluby piłkarskie