Taśmy Oleksego: procesu nie będzie

fot: PAP/Tomasz Gzell
Sądową ugodą zakończył się cywilny
proces, jaki były premier Józef Oleksy wytoczył tygodnikowi Wprost za upublicznienie nagrania jego rozmowy z Aleksandrem
Gudzowatym. Oleksy krytykował w jej trakcie środowisko SLD.
Były premier żądał początkowo od Wprost przeprosin i 100 tys. zł
na cel dobroczynny. Opublikowanie w 2007 roku przez Wprost jego
prywatnej rozmowy z Gudzowatym, w której wyrażał on wątpliwość co
do legalności majątku Aleksandra Kwaśniewskiego, niewybrednie
wyrażał się też o innych liderach lewicy, skończyło się dla
Oleksego jego odejściem z polityki. We wtorek w rozmowie z
dziennikarzami Oleksy nie ukrywał swego żalu do Gudzowatego, za
błąd uważał nawiązanie z nim znajomości.
Przed sądem prawnicy Oleksego, mecenasi Wojciech Wiza i Mariusz
Paplaczyk oświadczyli, że wynegocjowali z pozwanymi ugodę, w myśl
której naczelny Wprost Stanisław Janecki przeprosi Oleksego - o
ile poczuł się dotknięty opublikowaniem nagrania.
- ZOBACZ TAKŻE:
- Oleksy pozywa "Wprost" i chce 100 tys. zł
- Oleksy zeznawał w sprawie tzw. "taśm Gudzowatego"
- Oleksy: Nie pamiętam, czy przekręty szły
- Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej
- Ta ugoda satysfakcjonuje po części obie strony - oświadczył na
to pełnomocnik Wprost, mec. Maciej Łuczak. Dziennikarzom
wyjaśnił, że redakcja przyznaje, iż Oleksy mógł poczuć się
dotknięty, ale nadal stoi na stanowisku, że dopuszczalne jest
publikowanie rozmów osób publicznych, w których wyrażają one inne
stanowisko niż oficjalne.

Miałem szacunek do Oleksego do czasu jak zobaczyłem w telewizji jak
zachowywał się kiedy zablokowali mu koło samochodu po zaparkowaniu w
niedozwolonym miejscu.
Zamiast uznać swoją winę, zapłacić i odjechać wydzwaniał szukając
protekcji po róznych naczelnikach mimo ż był świadom, że go filmują. W
końcu dopiął swego i pokazał innym, że prawo jest inne dla prominentów z
różnymi protekcjami niż dla zwykłych obywateli. Strażnicy zdjęli mu
blokadę "na rozkaz z góry".
Ale niesmak i dyskomfort psychiczny z odkrycia kart przez nowego"Kali"
pozostał.
Bez komentarza.
(http://www.dziennik.pl/polityka/article25282/Zapis_rozmowy_Oleksego_z_Gud
zowatym.html)