Sześciolatki do szkoły od 2014 roku?

fot: PAP/Bartłomiej Zborowski
1 września 2014 roku to termin, w którym wszystkie sześciolatki powinny pójść do szkoły podstawowej - uważa minister edukacji Krystyna Szumilas.
Zdaniem polityk rodzice są dobrze informowani o zmianach w systemie nauczania w kwestii edukacji sześciolatków. Dlatego dalsze przesuwanie terminu pójścia sześciolatków do szkoły nie ma sensu.
Jutro Krystyna Szumilas ma spotkać się z premierem Donaldem Tuskiem, by podsumować 100 dni prac swojego resortu. Minister edukacji podkreśliła, że jest dobrze przygotowana do rozmowy.
Jak mówiła w radiowej Trójce, podczas tych ponad trzech miesięcy przygotowała wiele aktów prawnych, plan organizacji roku szkolnego od 1 września 2012 roku, projekt Cyfrowa szkoła oraz reformę szkolnictwa zawodowego.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Niemal wszystkie 6-latki są już w szkołach? Już teraz 90 proc. dzieci 6-letnich przebywa w szkołach podstawowych - poinformowała posłanka PO Ewa Żmuda-Trzebiatowska. |
|
W liceum zamiast historii "uroda" i "płacz" Od września w liceach będzie mniej lekcji historii, polskiego, biologii, chemii i geografii. Więcej - zdrowia i urody - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". |
tagi

Kolejne reformy polegają na obniżaniu wymagań i poziomu nauczania. Już
niedługo program całej szkoły podstawowej będzie obejmował tyle, ile parę
lat temu klasa czwarta tej szkoły. To po co trzymać w niej tyle czasu
dzieciaki? Po to, żeby wpajać im do głów miłość do Związku Radzieckiego
(UE) i uczyć języków (żeby mogli wyjechać pracować dla obcokrajowców i
zdepolonizować się). A wszystko po to, aby można było przenieść
mieszkańców kraju zagrożonego przez Iran...
Kolejne reformy polegają na obniżaniu wymagań i poziomu nauczania. Już
niedługo program całej szkoły podstawowej będzie obejmował tyle, ile
parę lat temu klasa czwarta tej szkoły.
Człowieku,z której choinki Ty się urwałeś i ile lat temu. Wymagań się
nie obniża, tylko robi się cięcia budżetowe. To co kiedyś musiałeś
opanować z matematyki w ciągu siedmiu godzin, dziś musisz opanować w
cztery godziny. Co obniżono w zakresie tych wymagań? Może wyrzucono z
programu odejmowanie i dzielenie, a pozostawiono w nim odejmowanie i
mnożenie? A może zrezygnowano z "ó" a pozostawiono tylko
"u"?
jeżeli nie nastąpi koniec świata w grudniu...
najszybciej? Przynajmniej tak wywnioskowałem z Twojego wpisu...
Świetny pomysł! A może od razu do wojska, co? I małpi gaj od razu!
to smutne
dlaczego by nie przyczyniać się do bardziej wykształconego
społeczeństwa? mnie sami rodzice wysłali do szkoły rok wcześniej i
jakoś bardzo nie ucierpiałam na tm skróconym dzieciństwie
mnie sami rodzice wysłali do szkoły rok wcześniej i jakoś bardzo
nie ucierpiałam na tm skróconym dzieciństwie
Mnie...nie ucierpiałam...Ale tu się nie ważą Twoje losy dziewczyno,
tu chodzi o inne dzieci. A może one akurat ucierpią? To będzie już
dla nich koniec zabawy, koniec ciepełka. Zacznie się poligon i
wyścig szczurów. Pierwsze niepowodzenie i dziecko sklasyfikowane
jako cymbał albo fajtłapa, a potem już musi żyć z tą etykietką.
Dziecko może być przedmiotem tzw. zimnego chowu. Dzieje się to
oczywiście w przypadku, gdy rodzice podlegali podobnemu stylowi
wychowania. Ja uważam, że dziecko powinno być z matką, jak
najdłużej. Nic i nikt nie zastąpi matczynej opieki i prawdę tą
jesteśmy w stanie sobie uświadamiać w każdym, nawet podeszłym
wieku. Proszę zatem nie stosować wykładni, jak mają żyć ludzie,
którzy mieli okazję zaznać tego co jest najlepsze w naszej
egzystencji na tym padole.
Ale obiecuję nie spłodzę już żadnego potomka w tym kraju hahahahaha -
niewolnictwo i oszukaństwo na każdym kroku.
skracają dzieciństwo naszym dzieciom bo na to pozwalamy........ jakoś nikt
nie protestuje przeciwko i wszyscy rodzice na to pozwalają tak ? więc nie
piszcie bzdur ......... a wiadomo o co chodzi o emerytury ! potrzebni są
murzyni do pracy na przyszłych emerytów, każdy sposób jest dobry.
dlaczego skracacie pacany z PO dzieciństwo? jeśli rodzice będą chcieli
posłać dziecko szybciej to ich sprawa ale dlaczego mają na tym cierpieć te
dzieci, które z powodzeniem mogą iść od 7 lat i w niczym to nie
przeszkadza
przejscia na emeryture o kolejny rok i dołożenie niejako "od
dołu" kolejnego roku pracy.
Niestety tylko raz w TV komuś sie wymknęła ta rewelacja i nie była
zbytnio nagłasniana.
przeciez łatwiej wmówic rodzicom ze mają mądre dziecko i takie tam
bzdety :)
Trzeba zrownowazyc budzet i zaprzac kogo sie da do roboty mozliwie
najwczesniej. Wczesniej pojdzie sie do roboty pozniej na emeryture i
bedzie zylo sie lepiej. Po drodze jeszcze jakas ilosc sie wykruszy bo
nie dozyje emerytury.
Przeciez praca czyni wolnym
"najbystrzejsi" internauci wychowani na TVNie doniosą że
propagujesz idee nazistowskie :)