Na skróty

Money.plPrawoAktualnościWiadomości

Sytuacja na Krymie. Zamknęli przestrzeń powietrzną

2014-02-28 15:45

Sytuacja na Krymie. Zamknęli przestrzeń powietrzną

Sytuacja na Krymie. Zamknęli przestrzeń powietrzną
[fot: PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO]

Jawną agresję w Autonomicznej Republice Krymu zarzucił Rosji pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy Ołeksandr Turczynow (na zdjęciu). W wystąpieniu telewizyjnym zaapelował bezpośrednio do prezydenta Rosji Władimira Putina o natychmiastowe zaprzestanie prowokacji na Krymie.

Aktualizacja: godzina 23.45

Rosja skierowała wojsko na Krym (...) działają według scenariusza, który w pełni przypomina abchaski, kiedy to - sprowokowawszy konflikt - rozpoczęli anektowanie terytorium - powiedział Turczynow.

Oświadczył, że ukraińska armia nie odpowiada na rosyjskie prowokacje na Krymie. Zwrócił się do ukraińskich wojskowych znajdujących się na Krymie i podziękował im za godne wypełnianie obowiązków.

Turczynow powiedział, że sytuacja na Krymie zostanie unormowana w najbliższym czasie. Tematu nie rozwinął.

Chcę uspokoić cywilnych mieszkańców Autonomicznej Republiki Krymu, którzy nie popierają separatystycznych haseł prowokatorów i zwerbowanych agentów. Sytuacja na półwyspie w najbliższym czasie powinna zostać unormowana - powiedział Turczynow.

Rosyjskie władze milczą w sprawie wydarzeń na Krymie. Nikt z oficjalnych przedstawicieli najważniejszych urzędów w Rosji nie komentuje informacji przekazywanych przez ukraińskie media. Nie ma potwierdzenia strony rosyjskiej w sprawie rzekomego lądowania w pobliżu Symferopola 2 tysięcznej armii inwazyjnej.

Widać aktywność rosyjskich wojsk

Na Krymie lądują nadlatujące od strony Rosji samoloty, a w kierunku stolicy Krymu Symferopola zmierza kolumna pojazdów opancerzonych - poinformowała wieczorem gazeta internetowa Ukraińska Prawda, powołując się na naocznych świadków.

Według tego źródła co najmniej pięć samolotów transportowych Ił-76 wylądowało na lotnisku wojskowym w miejscowości Gwardiejskoje w centrum Krymu.

Różne źródła podają też, że z Sewastopola w stronę Symferopola wyruszyła kolumna złożona z 10 rosyjskich transporterów opancerzonych - pisze agencja Interfax-Ukraina.

W przeddzień, według cytowanych przez tę agencję źródeł w delegaturze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy na Krymie, dwie kolumny rosyjskich transporterów opancerzonych wyjechały w kierunku Symferopola od strony Sewastopola oraz od strony trasy Armiansk-Symferopol.

Telewizja 1+1 pokazała nagranie wideo, na którym w kierunku lotniska Belbek pod Sewastopolem leciało - najpewniej w czwartek wieczorem - 10 śmigłowców bojowych.

Lotniska w Symferopolu i pod Sewastopolem są opanowane przez zbrojne grupy. Władze w Kijowie twierdzą, że grupy te inspiruje Rosja.

Pracownik punktu informacji w porcie lotniczym w Symferopolu powiedział przez telefon agencji Reutera, że tylko jeden samolot z Kijowa jest opóźniony i że inne loty do i z Symferopola odbywają się bez problemów.

Ukraina protestuje

MSZ Ukrainy złożyło protest przeciwko naruszeniu przez Rosję ukraińskiej przestrzeni powietrznej oraz przeciwko złamaniu warunków umowy, na podstawie której rosyjska Flota Czarnomorska stacjonuje na ukraińskim Krymie.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy w nocie przekazanej Rosji zaprotestowało przeciwko naruszeniu ukraińskiej przestrzeni powietrznej (...) i zażądało natychmiastowego powrotu wojskowych i ich pojazdów do baz - napisano w komunikacie.

W dokumencie skrytykowano nieprzestrzeganie podpisanego w 1997 roku porozumienia ukraińsko-rosyjskiego, ustalającego zasady dzierżawienia przez Rosję baz na Krymie do 2017 roku. W Sewastopolu znajduje się główna baza rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.

W 2010 roku ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz podpisał z władzami Rosji porozumienie, na mocy którego Rosjanie będą dzierżawić bazy na Krymie do 2042 roku.

Obama głęboko zaniepokojony

Stany Zjednoczone wzywają Rosję do przestrzegania prawa i niemieszania się w wewnętrzne sprawy Ukrainy.

Prezydent Barack Obama w specjalnym oświadczeniu wyraził głębokie zaniepokojenie ostatnimi wydarzeniami na Półwyspie Krymskim.

Jakiekolwiek naruszenie ukraińskiej suwerenności i integralności terytorialnej będzie prowadziło do głębokiej destabilizacji, co nie leży w interesie Ukrainy, Rosji ani Europy. Stanowiłoby to ewidentną mieszanie się w sprawy, o których może decydować tylko naród ukraiński. Byłoby to też jednoznacznym złamaniem zobowiązań Rosji do poszanowania niezależności, suwerenności i nienaruszalności granic Ukrainy, a także prawa międzynarodowego - wyraził w oświadczeniu.

Również ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Samantha Power powiedziała, że USA są poważnie zaniepokojone informacjami o rosyjskiej obecności wojskowej na Krymie, i wezwała Rosję do wycofania się z tego ukraińskiego półwyspu.

Power zaapelowała też o natychmiastowe wysłanie na Ukrainę niezależnej międzynarodowej misji, której zadaniem będzie prowadzenie negocjacji w tej sprawie.

Ambasador wypowiadała się po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołanym na wniosek Ukrainy.

Proszą o pomoc w powstrzymaniu agresji

Ambasador Ukrainy przy UE Kostiantyn Jelisiejew zwrócił się z prośbą do szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia ministrów spraw zagranicznych UE w celu podjęcia kroków dla powstrzymania agresji Rosji wobec Ukrainy.

Stosowny list w tej sprawie skierowano do Catherine Ashton w piątek w Brukseli - jak informuje misja Ukrainy przy UE.

Poza tym Jelisiejew zaproponował, by tę samą sprawę wnieść do porządku obrad posiedzenia komisji Parlamentu Europejskiego ds. zagranicznych. Posiedzenie, jak pisze Interfax-Ukraina, ma się odbyć 3-4 marca.

Co na to Rosja?

Rosja uważa wydarzenia na Krymie za efekt wewnętrznych procesów politycznych na Ukrainie i nie ma zamiaru uczestniczyć w proponowanych przez władze w Kijowie dwustronnych konsultacjach w tej sprawie - oświadczył dzisiaj MSZ Federacji Rosyjskiej.

To stanowisko rosyjskie MSZ przedstawiło w nocie wręczonej radcy ambasady Ukrainy w Moskwie. - Strona rosyjska ocenia wydarzenia rozgrywające się w Autonomicznej Republice Krymu jako skutek ostatnich wewnątrzpolitycznych procesów na Ukrainie i w tym kontekście nie widzi konieczności przeprowadzenia proponowanych przez stronę ukraińską pilnych konsultacji dwustronnych - głosi oświadczenie, opublikowane na stronie internetowej MSZ Rosji.

Jest to odpowiedź na propozycję strony ukraińskiej, by przeprowadzić pilne dwustronne konsultacje zgodnie z rosyjsko-ukraińskim traktatem o przyjaźni i partnerstwie z 1997 roku.

MSZ Ukrainy poinformowało w piątek, że zwracało się z prośbą o zorganizowanie rozmowy telefonicznej na szczeblu premierów i ministerstw spraw zagranicznych. Taki apel został przekazany stronie rosyjskiej wczoraj i powtórnie dziś rano. Póki co, nie otrzymaliśmy odpowiedzi czy premier Rosji Dmitrij Miedwiediew lub (szef MSZ Siergiej) Ławrow są gotowi rozmawiać - powiedział Andrij Deszczyca, który kieruje w nowym rządzie Ukrainy resortem dyplomacji.

Pytany przez dziennikarzy, czy Ukraina odwoła na konsultacje swojego ambasadora w Moskwie, w odpowiedzi na analogiczny krok strony rosyjskiej, Deszczyca powiedział, że takie posunięcie nie jest planowane.

Rosyjscy wojskowi otoczyli ukraiński posterunek

Co najmniej 20 ludzi w mundurach rosyjskiej Floty Czarnomorskiej i z bronią automatyczną otoczyło w piątek posterunek ukraińskiej straży granicznej w pobliżu portu Sewastopol - informuje agencja Reutera. Reporter agencji w rejonie Bałakławy widział ukraińskich pograniczników w hełmach wewnątrz posterunku za metalową bramą i z tarczami osłaniającymi okna.

Wojskowy, który powiedział, że jest oficerem rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, powiedział Reuterowi: Jesteśmy tu... żeby nie było powtórki z Majdanu. Nawiązywał do kijowskiego Majdanu Niepodległości - miejsca buntu przeciwko obalonemu prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi.

Obecność rosyjskich żołnierzy potwierdza, jak pisze Reuters, prawdziwość doniesień ukraińskiej służby granicznej o zablokowaniu posterunku pograniczników w Bałakławie.

Rosyjska Flota Czarnomorska ma swą bazę w Sewastopolu, lecz Moskwa zaprzecza, jakoby siły floty uczestniczyły w błyskawicznie zachodzących wypadkach na Krymie, gdzie uzbrojeni ludzie zajęli wcześniej w piątek dwa lotniska.

Czytaj więcej w Money.pl
Banki reagują na wydarzenia na Krymie
Szwajcaria zamroziła dzisiaj w południe aktywa 20 obywateli Ukrainy, w tym odsuniętego od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza i jego syna Ołeksandra.
Putin polecił konsultacje w sprawie Ukrainy
Rosyjski prezydent polecił przeprowadzenie konsultacji z zagranicznymi partnerami, w tym z MFW, w sprawie okazania pomocy finansowej Ukrainie, włączając w to konsultacje w tej sprawie z krajami G8.
Krym chce referendum. Władza przejęta siłą
Nad ranem w Symferopolu doszło do zbrojnego zajęcia siedziby Rady Ministrów i Rady Najwyższej Autonomicznej Republiki Krymu. Według danych miejscowego ministerstwa zdrowia, zginęły 2 osoby, kilkanaście zostało rannych.
(PAP), (IAR), (RNK)

tagi

rosja, ukraina, krym

Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl


2014-03-01 00:09:06 89.65.7.* | Rest In Pieces
Re: Sytuacja na Krymie. Zamknęli przestrzeń powietrzną [6]
To tylko Polska ma gdzieś, że po Polakach na Litwie jeździ tamtejszy, nacjonalistyczny rząd. Polonia wileńska pozostawiona jest samej sobie. Za to Rosja o swoich obywateli troszczy się daleko uczciwiej.
2014-03-01 06:55:50 83.30.247.* | rywert
a czego mozna spodziewac sie po rządzie i premierze , ktory dekalruje swoja obojętnosc wobec historycznych kulturowych wartosci swego narodu.
Najnowsze wiadomości
Podobne artykuły