Na skróty

Money.plPrawoAktualnościWiadomości

Syryjczyk zamiast Pawlaka, Pol za Grabarczyka?

2011-11-09 11:58
Syryjczyk zamiast Pawlaka, Pol za Grabarczyka?

1/2


fot: Reporter/East News

Premier jeszcze nie podał pełnego składu nowego rządu, dlatego poprosiliśmy dwóch profesorów ekonomii o wskazanie, kto ich zdaniem byłby najlepszym ministrem w sześciu kluczowych resortach związanych z gospodarką.

Wprawdzie wiadomo już, że na swoich stanowiskach zostaną Jacek Rostowski kierujący resortem finansów i Elżbieta Bieńkowska odpowiedzialna za rozwój regionalny, ale ekonomiści, z którymi rozmawiał Money.pl podali swoje typy. Pod uwagę wzięliśmy ponadto ministerstwa gospodarki, pracy i polityki społecznej, skarbu oraz infrastruktury

Pawlak ma zasługi, ale...- Muszę zaznaczyć, że przy typowaniu najlepszych kandydatów na ministrów, można brać pod uwagę kryteria merytoryczne jak i odpowiednią pozycję polityczną. Jest więc wielki problem z ministerstwem gospodarki - mówi prof. Ryszard Bugaj. Jego zdaniem wicepremier Waldemar Pawlak to człowiek, który stosuje ekonomię bardzo inżynierską. - W dodatku nie najlepiej komunikuje się z opinią publiczną, co jest też ważne w tym resorcie. Z drugiej strony nie rozdzierałbym szat, gdyby ponownie objął tekę ministra gospodarki, choć na pewno nie jest to idealny kandydat. Mimo wszystkiego wskazałbym Pawlaka - podsumowuje prof. Bugaj.

Prof. Marian Noga też dość pozytywnie ocenia dotychczasowego ministra gospodarki, zwłaszcza za dobrą promocję polskiej gospodarki za granicą. Ekonomista ceni wicepremiera także za zainteresowanie informatyką i możliwościami, które stwarza dla gospodarki.

- Trzeba jednak myśleć o tym resorcie także w kontekście prowadzenia polityki przemysłowej, czyli pobudzania i inspirowania firm do rozwijania działalności w określonych gałęziach gospodarki, np. high-tech. W takim kontekście nie szukałbym wielkiego ekonomisty. Bardzo dobrym kandydatem byłby Tadeusz Syryjczyk, który kierował właśnie ministerstwem przemysłu w rządzie Tadeusza Mazowieckiego - uważa prof. Noga.

Pragmatyzm kontra asertywność

Czytaj wywiad z posłem PO

To będzie mocne uderzenie Donalda Tuska

Nasi rozmówcy nie byli zgodni co do tego, kto byłby najlepszym szefem resortu finansów. Prof. Bugaj docenia kwalifikacje merytoryczne obecnego ministra, który też najprawdopodobniej zachowa stanowisko w nowym rządzie.

- Minister Jacek Rostowski ma też zdolności do kontaktu z opinią publiczną. Jest przy tym wszystkim pragmatyczny. To, czego bym się obawiał, to że będzie dalej prowadził politykę neoliberalną, którą na całym świecie zachwiał kryzys i w której potrzeba zmian i korekt - mówi Bugaj.

Jego zdaniem, Rostowskiemu nie zawsze sejmowe zapowiedzi udaje się wdrożyć w życie. - Mimo tych zastrzeżeń uważam, że Rostowski jest bardziej sprawny od Leszka Balcerowicza, który działał w skrajnie przyjaznych warunkach, których teraz nie ma. I dlatego postawiłbym na Rostowskiego - komentuje.

Prof, Noga zajmuje przeciwne stanowisko, choć jak przyznaje nie ma wielu uwag do tego jak Rostowski sprawował swój urząd. - Jednak bardzo źle postrzegam to, co minister Rostowski zrobił w sprawie OFE. To w moich oczach obniża bardzo jego ocenę - podkreśla Noga. Przekonuje, że w Polsce jest wielu znakomitych specjalistów, którzy sprawdziliby się w roli ministra finansów i wymienia Marka Belkę, Jerzego Hausnera, Mirosława Gronickiego. - Wiadomo jednak, że prof. Belka nie zostawi NBP, więc postawiłbym na Leszka Balcerowicza. Dlatego, że jest najbardziej asertywny, potrafi wyrazić swoje zdanie i bronić go w umiejętny, rzeczowy sposób - wylicza atuty twórcy gospodarki rynkowej w Polsce.

Lepsza, bo postawiła się premierowi?

Czytaj w Money.pl

Koalicja z PO będzie jak nam darują...

W resorcie Pracy i Polityki Społecznej prof bugaj widziałby nadal Jolantę Fedak. - Pewnie tak się nie stanie, bo mówi się, że jej miejsce zajmie Michał Boni. Dla mnie jednak w tym ministerstwie powinien być ktoś bardziej przejęty losem zwykłych ludzi - stwierdza.

Dlatego według prof. Bugaja spodziewane odsunięcie Jolanty Fedak jest złym pomysłem. - Ona dość dobrze merytorycznie opanowała zakres działania resortu, a poza tym była odważa. Potrafiła się postawić premierowi - zaznacza.

Prof. Noga nie ma za to wątpliwości, że w tym resorcie powinna nastąpić zmiana. - Na szefa resortu pracy i polityki społecznej typowałbym Michała Boniego. To mój zdecydowany faworyt, ponieważ ma bardzo dobre pomysły, ma wizję i jest konsekwentny. Był też głosem rozsądku, gdy w rządzie trwała dyskusja nad kształtem zmian w OFE - przekonuje Noga.

Na drugiej stronie zobacz, kto zdaniem ekonomistów powinien objąć resorty skarbu, infrastruktury i rozwoju regionalnego

ZOBACZ TEŻ:


2011-11-09 20:47:17 Wapniak  [ Tysiącznik na forum ]
Re: Syryjczyk zamiast Pawlaka, Pol za Grabarczyka? [0]
Chyba tu pisałem, że będzie wesoło...
2011-11-09 19:09:42 77.242.233.* | wertykalny
Marek Pol? [1]
Długi do nieba, gł---upi jak trzeba....To przecież ten sam ga-oń, który
obiecał nam kilka tyś km autostrad, a nie wybudował nic. Ja też, jako
szeregowy robotnik drogowy mam wizję, ale co z tego wynika??
2011-11-09 20:20:03 195.74.79.* | mhfyutd
wyjątkowy szkodnik: zrezygnował z 2 nitki Jamału i zmniejszył kontrakt
o 1 mld m3 a następnie Pawlak zwiększył o 1 mld.

Zapytaj prawnika, dziś pytanie i dziś odpowiedź. Zadaj pytanie
Podobne artykuły
Powiązane tagi
Najnowsze wiadomości