Święczkowski i Barski: zrzekają się diet

fot: PAP/Grzegorz Jakubowski
Jak napisał poniedziałkowy Dziennik Gazeta Prawna Święczkowski i Barski - wybrani z list PiS - otrzymali z Kancelarii Sejmu oficjalne listy z informacją, że łączenie mandatów poselskiego i prokuratorskiego łamie konstytucję. Według cytowanych przez gazetę przedstawicieli Kancelarii Sejmu, obaj zostali poproszeni, aby najpóźniej do dnia ślubowania podjęli decyzję dotyczącą tego, z którego mandatu rezygnują.
W oświadczeniu przesłanym Święczkowski i Barski napisali m.in. że prokurator w stanie spoczynku (emerytowany prokurator) może zgodnie z art. 65 a ust. 1 ustawy o prokuraturze być wybranym i wykonywać mandat poselski bez konieczności zrzeczenia się tego stanowiska. Powołali się też na przepisy konstytucji, ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz ustawy o prokuraturze.
Prokurator w stanie spoczynku, jak i sędzia w stanie spoczynku natomiast z uwagi na fakt, iż pobierają pewną formę emerytury czy renty nie powinni otrzymywać wynagrodzenia poselskiego. Kilkakrotnie podkreślaliśmy w toku kampanii wyborczej, iż nie będziemy pobierali wynagrodzenia poselskiego - napisali Barski i Święczkowski.
Uzasadniając swe stanowisko, że prokurator w stanie spoczynku może być parlamentarzystą Święczkowski i Barski powołują się też na uchwałę Krajowej Rady Prokuratury z 22 września 2011 roku.
Krajowa rada Prokuratury to 25-osobowa instytucja mająca za zadanie stać na straży niezależności prokuratury. W jej skład wchodzą prokuratorzy różnych szczebli (w tym Prokurator Generalny), czterech posłów, dwóch senatorów oraz minister sprawiedliwości i przedstawiciel prezydenta. Kieruje nią prok. Edward Zalewski, były Prokurator Krajowy, który w Radzie reprezentuje Bronisława Komorowskiego.Prokuratura Generalna na razie nie zajmuje w tej sprawie oficjalnego stanowiska. - Trwają analizy prawne - powiedział rzecznik PG Mateusz Martyniuk
W oświadczeniu Święczkowski i Barski zaznaczają, że prokurator w stanie spoczynku nie pełni stanowiska prokuratora w rozumieniu ustawy o prokuraturze i konstytucji ponieważ nie korzysta z uprawnień prokuratorskich, nie może oskarżać przed sądem, prowadzić postępowań przygotowawczych, cywilnych, nie może nadzorować i kontrolować prokuratorów niższego rzędu itp.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Przegrali w wyborach. Co będą robić teraz? Poncyljusz, Wikiński, Balicki, Fedak, Czuma, Jakubiak, Filar... Zobacz, jakie są ich plany na przyszłość. |
|
Nie weszli do Sejmu i Senatu. Na osłodę dostaną 5,7 mln złotych 194 parlamentarzystów przegranych w wyborach z odprawami. Prawie po 30 tys. złotych. |
tagi

Konstytucja jest najważniejsza - wynika to z tej analizy :
http://prawogospodarka.pl/Page/Index/41?controllerName=Article&actionName=
Details :) To trochę inne spojrzenie na ten problem.
Będą brali z kasy partii, jeden diabeł.
Przynajmniej widać, że zależy im na czymś więcej niż diecie poselskiej.
udajesz.Na czym tobie zależy?
większe: dieta poselska czy ich emerytura?
sporo. No dobrze, dobrze nędza wie swoje.
świadcząca o ich społecznym zaangażowaniu. Okazuje się
jednak, że nie, bo emerytura jest znacznie wyższa, więc
rezygnują z diety zamiast z emerytury. Nie mam im tego za
złe, bo pewnie sama też tak zrobiłabym, ale tu Beata 12
uważa, że są dobrym przykładem polityków, a przecież wg prawa
nie mogą brać dwóch wynagrodzeń.
Uposażenie emerytowanego prokuratora jest wyższe niż dieta poselska. Tyle
w temacie.
Kochane chlopaki.
| erty
i ... nadal uważasz, że tacy z nich społecznicy?
wybranych z list PiS. Kancelaria Sejmu wysłała do nich oficjalne
listy z informacją, że łączenie mandatów poselskiego i
prokuratorskiego łamie konstytucję. Poproszeni zostali, aby
najpóźniej do dnia ślubowania podjęli decyzję dotyczącą tego, z
którego mandatu rezygnują.
Według marszałka Sejmu jeżeli Święczkowski i Barski zdecydują się
zostać posłami, to tego dnia stracą dożywotnio gwarantowaną
emeryturę w wysokości ok. 14 tys. zł netto. Prawną podstawą do tego
ma być art. 103 konstytucji, który zabrania łączenia mandatów posła
i senatora z prokuratorskim czy sędziowskim.
Święczkowski powiedział "DGP", że to absurdalna
interpretacja, która ogranicza prawa obywatelskie jego i Barskiego.
Zapowiada rozstrzygnięcie sporu przed Sądem Najwyższym.
innym artykułem i zorientowałam się, że tu powyżej to sobie
zakpiłeś:)
i nergal i religijny konsensus.
na dole, bo jakoś nie potrafię żadnego wymienić:)
boi sie prezesa........reszta to tchorze bojacy sie
otwarcie powiedziec ze to prawda co sie mowi o
prezesie.
a mowi sie tak:
"Prezes chce jechać na dwóch koniach. Gdyby
pojechał, rozerwałyby go, biegnąc w dwie przeciwne
strony. Więc kłusuje na neoendeckim kucyku" -
pisze Jastrun w "Newsweeku". I prognozuje -
Jarosław Kaczyński zacznie teraz wzmacniać partię i
liczyć na kryzys.
Pisarz stwierdza, że jako obywatel cieszy się z
przegranej Prawa i Sprawiedliwości, jako osoba myśląca
politycznie zaś żałuje (w opinii Jastruna wygrana PiS
oznaczałaby koniec Jarosława Kaczyńskiego), a jako
felietonista utyskuje: "ileż miałbym
tematów!".
"Bawi mnie roztrząsanie, czemu PiS przegrało. Nikt
nie mówi o tym, co najważniejsze, spekuluje się:
przymierze z kibolami, szpetnie to zapachniało. I
ponure insynuacje wobec kanclerz Niemiec. Jakby
niechcący uchylić drzwi, tam płomień szaleństwa. A
przecież najważniejszy jest duch czasu. Nie toleruje
zatęchłości PiS" - diagnozuje felietonista
"Newsweeka".
Ja tam lubie tylko prof.Staniszkis, wie co mowi
inie boi sie
prezesa......
wie, co mówi i faktycznie nie boi się Kaczyńskiego,
ale ona nie jest w PiS. Tylko z ta partią
sympatyzuje. Nie wiadomo jak zachowywałaby się,
gdyby była w tej partii i to w zarządzie, ale to
nie jest możliwe, bo ma podobną osobowość jak
prezes tzn. nie znosi sprzeciwu.
Ja osobiście nie darzę jej jakąś szczególną
sympatią, ale też nie mam powodu nie lubić jej.