1/2

fot: jimbowen0306/CC/Flickr
Debata oraz głosowania nad uchwałami dotyczącymi placówek oświatowych zakończyły się późno w nocy. Zastępca rzecznika stołecznego ratusza Agnieszka Kłąb powiedziała, że uchwały dotyczące planów wobec szkół zostaną skierowane do kuratorium oświaty i dopiero po ich zaakceptowaniu radni będą mogli podjąć uchwały ws. likwidacji lub przekształcenia placówek. Dodała, że czas do podjęcia tych decyzji zostanie wykorzystany na dyskusję w sprawie losu placówek.
Z danych przedstawionych przez ratusz wynika, że w samorządowych szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych uczy się blisko 171 tys. dzieci i młodzieży. Ponad 46 tys. dzieci uczy się w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w podstawówkach:
Na sesji protestowało kilkudziesięciu mieszkańców, którzy przynieśli transparenty: Edukacja nie na sprzedaż, Mała szkoła, wielka duchem, Tylko matoły likwidują szkoły. Skandowano m.in. Ostatnia kadencja!.
Wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński zapewnił, że proponowane zmiany nie dotykają uczniów, mają charakter porządkujący. Racjonalizacja sieci szkolnej nie oznacza ograniczenia dostępu do kształcenia.
Zaznaczył, że powodem zmian jest przede wszystkim demografia. Liczba uczniów od 2005 do 2011 r. zmniejszyła się o około 17 tys., co odpowiada około 50 szkołom - wyjaśnił i dodał, że w 2011 roku wydatki miasta na edukację to prawie 2,5 mld zł. Wiceprezydent podkreślił, że od 2005 r. wzrosły one o ponad 700 mln zł. Warto przedstawić te cyfry, gdy mówi się o ograniczaniu nakładów na edukację - powiedział.
Jak dodał, Warszawa spośród innych miast dopłaca najwięcej do subwencji oświatowej. Bardzo łatwo jest napisać, że tylko matoły likwidują szkoły. Te warszawskie matoły inwestują w szkoły - zapewnił Paszyński.
Przewodniczący klubu radnych PiS Maciej Wąsik podczas debaty poinformował, że PiS będzie głosował przeciwko uchwałom, gdyż to, co proponuje PO w Warszawie oraz prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz to chaos. Zaznaczył, że te działania są niezgodne z polityką edukacyjną miasta. - To histeryczne szukanie oszczędności w sposób najmniej właściwy. Oszczędzać powinno się najpierw na administracji, a na końcu na edukacji - dodał.
Na drugiej stronie przeczytasz ile dokładnie szkół będzie zlikwidowanych.

Mamy XXI wiek, po co nam szkoły? Są alternatywne opcje nauczania i
wychowania, np. telewizja, internet, ulica...
Kraków, samorządy nie mają kasy na utrzymywanie aż tak dużej ilości
szkół i mnie to jakoś szczególnie nie dziwi
Oto pełna lista likwidatorów szkół na Bielanach. Zapamiętajcie na kogo
"oddać" głos.
Zarząd: burmistrz - Rafał Miastowski PO,z-ca burmistrza Marek Lipiński
PO,z-ca burmistrza Kacper Pietrusiński PO,z-ca burmistrza Piotr Rudzki
PO,z-ca burmistrza Grzegorz Pietruczuk SLD,
radni którzy oddali swoje głosy za likwidacją: Robert Wróbel PO, Jarosław
Wąsik PO, Sławomir Umiński Po, Ilona Soja-Kozłowska PO, Michał Sikorski
PO, Joanna Radziejewska PO, Małgorzata Poręba PO, Ilona Popławska PO,
Elżbieta Neska PO, Robert Kropacz PO, Maciej Chmielewski PO, Teresa Renata
Banasiak PO, Anna Czarnecka SLD.
To oni olali mieszkańców Bielan i byli maszynką do głosowania, aparatczyki
i ignoranci. Nie dla PO na Bielanach.
drugiej strony co się dziwić m jak nawet single mają problem aby
połączyć koniec z końcem a co dopiero jeszcze osoby któ¶e mają
rodzinę...dla mnie to niewyobrażalna głupota rządu że tak zaniedbuje
rodziny...
Moment... czyli w ciągu 6 lat liczba uczniów zmniejszyła się o 17 tys., a
nakłady wzrosły o ok. 40%? Czy tylko mi wydaje się to nieefektywne?
I druga sprawa:
Przewodniczący klubu radnych PO Jarosław Szostakowski powiedział, że
żadna z uchwał nie spowoduje, że na edukację zostanie wydana choćby
złotówka mniej. - Pieniądze będą wydawane bardziej efektywnie - dodał.
Jeśli na mniej placówek, w których jest mniej uczniów wydaje się tyle samo
pieniędzy nie zmieniając jakości (a nie wierzę, żeby się zmieniła, skoro
do tej pory cały czas spada) to to _nie jest_ bardziej efektywnie. Nie
wiem jak oni to liczą.
do roboty, jak juz nauczyliscie sie glosowac, a nie do szkoly !!
Zlikwidować Radę W-wy i po kłopocie!
winnych miastach, samorządów nie stać na prowadzenie tylu szkół, stąd
redukcja i łączenie, a nie ma się co dziwić, że uczniowie protestują.
W końcu wybierasz szkołę, która Ci odpowiada, to niby dlaczego masz
być przenoszony?
Daj Polakowi władzę a rozwali wszystko. Nawet zaborcy budowali nam szkoły,
ochronki itp...
Ile (tak dla porównania) miasto wydało na pensje i premie dla urzędników?
mniejsza o szkoły. edukacja nie jest priorytetem naszych władz. te kilka
procent dzieci naszych prominentów od koryta i tak kształci sie w
prywatnych albo zagranicznych szkołach. do składania pralek w fabrykach
whirpoola nie trzeba dyplomu tylko spryt w rękach. grunt ze jest stadion.
partii