1/2

fot: maebmij/CC/Flickr
O terminie rozpoczęcia kontroli w GUS poinformowała rzeczniczka GIODO Małgorzata Kałużyńska-Jasak. GUS podkreśla, że jego baza jest bezpieczna.
W zeszłym tygodniu Wojciech Wiewiórowski z GIODO mówił, że kontrola nie jest zaskoczeniem dla GUS, bo urząd został o niej poinformowany w trakcie spisu rolnego jesienią 2010 roku. - Przy tej kontroli będziemy również zwracali uwagę na te nowe enuncjacje, które się pojawiły w różnego rodzaju serwisach internetowych, a potem zostały powtórzone przez prasę, nt. bezpieczeństwa danych, które są przekazywane przez internet - zapowiedział Wiewiórowski.
Do biura GIODO trafiły już pojedyncze skargi dotyczące tzw. samospisu internetowego. Chodziło w nich o możliwość podszycia się pod jakąś osobę i zalogowania się do systemu, a także zdobycia informacji nt. osób mieszkających pod tym samym adresem. Zdaniem Wiewiórowskiego nie są to jednak sygnały, które mówiłyby o generalnym zagrożeniu dla systemu.
Dane zebrane w trakcie spisu wypłyną?
Kontrola spisu powszechnego obejmie dane obywateli zbierane zarówno przez internet, jak i przez rachmistrzów spisowych i ankieterów telefonicznych. Jej wyniki mają być znane jeszcze w kwietniu. Kontrolerzy GIODO mają sprawdzać, czy dane spisowe są odpowiednio zabezpieczone oraz anonimizowane na odpowiednim etapie.
Jak zapewnił rzecznik GUS Artur Satora, system, jaki posiada urząd, jest na tyle bezpieczny, że osoba niepowołana nie może dostać się do danych innego obywatela, jeśli ten nieopatrznie ich nie ujawni. Satora podkreślił też, że GUS automatycznie wychwytuje rozbieżności między informacjami podanymi w samospisie internetowym a danymi z baz, do których urząd ma dostęp.
NA NASTĘPNEJ STRONIE PRZECZYTASZ, JAK JESZCZE MOŻNA SIĘ SPISAĆ

Żeby się spisać za kogoś wystarczy tylko znać imię i nazwisko tej osoby
oraz numer PESEL.
No to czekamy na pokaz umiejętności polskich hakerów. Ide o zakład że po
tym audycie w wyniku którego powstanie opinia "jest bezpiecznie"
pojawi się w internecie pełny internetowy spis tych co to zrobili przez
internet.
Kolejny raz pytam: W jaki sposób mogę zidentyfikować ankietera
telefonicznego?.
Nigdy nie biorę udziału w żadnych "badaniach" prowadzonych
telefonicznie przez ankieterów.
Odpowiedzą Ci natomiast tak: 'każdy kto podszywa się pod ankietera
telefonicznego....'
Śmieszni są z tym 'ustalaniem IP podszywającej się osoby'. Bez
specjalnego wysiłku, korzystając z tego co oferuje internet, mogę
'spisać się' z IP w Chinach, lub USA.
Urzędnicza niekompetencja osiąga już chyba szczyty i maskują swoją
nieudolność, grożąc prokuraturą.
a tak jest uzasadnienie dla istnienia GIODO.