Na skróty

Money.plPrawoAktualnościWiadomości

Sądy wysyłają pisma pod złe adresy. Po co?

2012-11-11 07:53

Sądy wysyłają pisma pod złe adresy. Po co?

Sądy wysyłają pisma pod złe adresy. Po co?
[fot: BassittART/iStockphoto]

RPO uważa za fikcję uznawanie za skutecznie doręczone pism sądowych wysyłanych obywatelom pod nieaktualne adresy. Dziś poczta nie może przekierować pism pod właściwy adres; nie musi też przekazać go sądowi - RPO chce, by było to możliwe.

- Nie jest dopuszczalne funkcjonowanie mechanizmów, które uniemożliwiają doręczenie przez operatora publicznego pisma na właściwy adres bądź nie przewidują obowiązku przekazania sądowi informacji o tym adresie, a jednocześnie tworzą fikcję skutecznego doręczenia na adres nieaktualny z wszystkimi konsekwencjami prawnymi, które wynikają z uznania tej fikcji za doręczenie skuteczne i prawidłowe - napisał zastępca RPO Stanisław Trociuk do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.

Trociuk zwrócił się do ministra o rozważenie inicjatywy ustawodawczej w celu wprowadzenia regulacji zapewniającej skuteczniejszą ochronę praw obywateli w postępowaniu sądowym.

Według Trociuka do biura RPO napływają skargi dotyczące doręczania przesyłek w trybie Prawa pocztowego oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z października 2010 r. w sprawie doręczania pism sądowych w postępowaniu cywilnym. Zwrócił uwagę, że dziś - w przypadku zmiany miejsca zameldowania lub zamieszkania - obywatel nie dysponuje możliwością zabezpieczenia się przed doręczeniem przesyłki z sądu na nieaktualny już adres. Podkreślił, że odnosi się do doręczeń dokonywanych przy pierwszym piśmie w sprawie - gdy obywatel nie wie jeszcze o wszczętym wobec niego postępowaniu sądowym.

Inaczej jest w przypadku toczącego się już postępowania, gdy strony i ich przedstawiciele mają obowiązek zawiadamiać sąd o każdej zmianie zamieszkania, a w razie zaniedbania tego obowiązku pismo sądowe pozostawia się w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia, chyba że nowy adres jest sądowi znany. Trociuk podkreśla, że skutki wynikające z tego zaniedbania nie mogą jednak odnosić się do pierwszego doręczenia, w szczególności, gdy przesyłanym pismem jest np. nakaz zapłaty wydany w postępowaniu, o którym - z uwagi na wcześniejszą zmianę adresu - strona nie mogła się dowiedzieć.

Zgodnie z Prawem pocztowym, żądanie zmiany miejsca doręczenia przesyłki może zgłosić wyłącznie jej nadawca. Prawo pocztowe dopuszcza wprawdzie, by przesyłki mogły być przekierowane przez operatora pocztowego na nowy adres - możliwości takiej nie ma jednak w przypadku m.in. pism sądowych.

Trociuk podkreślił, że zgodnie z rozporządzeniem MS, niepodjętą przesyłkę sądową poczta opatruje adnotacją nie podjęto w terminie i wraz z formularzem potwierdzenia odbioru odsyła sądowi. Nie ma możliwości umieszczenia adnotacji, że adresat wyprowadził się i ewentualnie wskazania aktualnego adresu zamieszkania - jeśli poczta go zna. W praktyce awizowanie przesyłki pod nieaktualnym adresem skutkuje jej nieodebraniem, a w konsekwencji zwrotem do nadawcy z adnotacją nie podjęto w terminie, co rodzi dla obywatela określone, często negatywne, konsekwencje prawne - napisał Trociuk.

Skutkiem takiej sytuacji jest domniemanie prawne, iż strona odebrała pismo z sądu. W przypadku wydania nakazu zapłaty, wskutek takiego tzw. doręczenia zastępczego zaczyna się bieg terminu do wniesienia sprzeciwu; doręczenie zastępcze pozwala też sądowi na uznanie, iż strona została prawidłowo powiadomiona o terminie, a wobec niestawiennictwa - może skutkować wydaniem wyroku zaocznego z rygorem natychmiastowej wykonalności.

Pragnę zwrócić uwagę, iż w praktyce, także po stronie wymiaru sprawiedliwości, nadal istnieją wątpliwości co do rodzaju środka prawnego, jakim dysponuje strona w przypadku doręczenia przesyłki z sądu na niewłaściwy adres. Problem ten stanowił już przedmiot licznych wystąpień Rzecznika do pana ministra, w których wskazano m.in., iż strona, w stosunku do której doręczenie nastąpiło na nieprawidłowy adres, znajduje się w niejasnej sytuacji procesowej - napisał Trociuk.

Jego zdaniem dziś możliwe są liczne nadużycia. Ze skarg do RPO wynika, iż w wielu przypadkach niewłaściwy adres podawany jest jedynie na etapie postępowania sądowego, w szczególności w przypadku spraw rozpoznawanych w trybie postępowania elektronicznego, gdy już na etapie egzekucji, po uzyskaniu nakazu zapłaty, wskazywany jest adres aktualny. - Dla wielu obywateli oznacza to pozbawienie prawa do sądu i możliwości podjęcia obrony swoich praw - dodał zastępca RPO.

Według niego to właśnie etap postępowania egzekucyjnego jest często momentem, w którym obywatele po raz pierwszy dowiadują się w ogóle o tym, iż byli stroną postępowania sądowego oraz, że postępowanie to zakończyło się dla nich w sposób niekorzystny. W liście do Gowina podkreślono, że jako najbardziej krzywdzący obywatele odbierają nie samo wydanie przez sąd niekorzystnego rozstrzygnięcia, lecz brak wiedzy o postępowaniu sądowym i brak możliwości przedstawienia sądowi swoich racji.

Problem odnosi się nie tylko do zmiany miejsca zameldowania, dotyczy też czasowej zmiany miejsca zamieszkania. Trociuk przypomniał, że wielu obywateli zmienia miejsca zamieszkania w poszukiwaniu pracy w kraju. - W celu ochrony ich praw powinny zostać stworzone regulacje prawne, które zagwarantują iż w przypadku poinformowania urzędu pocztowego o aktualnym obecnie adresie, to właśnie na ten adres będzie przesyłana korespondencja sądowa, ewentualnie operator będzie zobowiązany do przekazania stosownej informacji do sądu - dodał zastępca RPO.

Czytaj więcej w Money.pl
Za szydzenie z Ukrainek trafią za kraty?
Do stołecznego sądu wpłynął akt oskarżenia wobec prezenterów, oskarżonych o znieważenie pracujących w Polsce kobiet.
Fryzjer i sędziowie na ławie oskarżonych
Przed wrocławskim sądem okręgowym rozpoczął się w środę kolejny proces w sprawie korupcji w polskiej piłce nożnej.
Żołnierze z Nangar Khel znów przed sądem
Przed Wojskowym Sądem Okręgowym rozpoczyna się proces tych komandosów, których sprawy Sąd Najwyższy skierował do ponownego rozpoznania.

Pochwal się na swojej stronie,
że czytasz Money.pl
Czytam Money.pl


2012-11-12 20:58:49 78.30.66.* | ktośtam jakiśtam
Re: Sądy wysyłają pisma pod złe adresy. Po co? [0]
O tak ! Zdarza się, że zainteresowany dowiaduje się po raz pierwszy o całej sprawie dopiero, kiedy upomina się o swoje wynagrodzenie u pracodawcy - wypłacona za niska pensja. Kuriozalne !!!, ale prawdziwe. Odwołanie oczywiście jest możliwe, ale zanim nastąpi wstrzymanie egzekucji komorniczej, to mijają 2-3 miesiące. A kto zwróci potrącone pieniądze ??? Bo bywa przecież tak, że decyzja o egzekucji została wydana np. w stosunku do osoby nie będącej związanej ze sprawą !!! I co z tego, że kolejny sąd uchyla poprzednie decyzje ...
Tak źle działają niestety zbyt często nasze sądy i komornicy - robota od siebie, punkt do statystyki, pieniądze do siebie.
2012-11-11 20:32:07 46.112.19.* | Jakub666
Re: Sądy wysyłają pisma pod złe adresy. Po co? [0]
no zgodnie z prawem, wreszcie ktoś się ruszył i to bezprawie może się zmieni, mi ostatnio przywalili 400 zł za mandat 50 zł bo nie odpisałem bo nie wiedziełem... z****... prawo i samosomdy.
2012-11-11 11:10:41 91.218.156.* | jowi 1953
Re: Sądy wysyłają pisma pod złe adresy. Po co? [0]
Jakim cudem sądy wydaja wyroki na podstawie doręczeń w trybie rozporządzenia o doręczaniu przesyłek w POSTĘPOWANIU CYWILNYM w postępowaniu karnym? A tak się dzieje w przypadku spraw o "zdjęcia z fotoradarów" kierowanych przez czarnuchów i nieuków ze straż gminnych. Toż to zwykłe nieuctwo i dziadostwo.
Najnowsze wiadomości
Podobne artykuły