Rektorzy chcą, żeby w kraju było mniej uczelni

fot: lisapics/iStockphoto
Rektorzy wyższych uczelni mają dziś przedstawić strategię ich rozwoju. Chcą oni między innymi zmienić sposób finansowania uczelni, zmniejszyć ich liczbę i wprowadzić alternatywną drogę awansu naukowego.
Szefowie uczelni chcą, by środki publiczne były przyznawane w zależności od jakości kształcenia oferowanego przez uczelnię, a nie w zależności od jej statusu - pisze Dziennik Gazeta Prawna. Proponują też większy rozwój badań naukowych w szkołach wyższych i lepsze możliwości pozyskania grantów naukowych. Zmienić mają się także szczeble kariery naukowej - tym doktorom, którzy zdecydują się na rozwój praktyczny, a nie naukowy, tytuł profesora będzie przysługiwał bez konieczności uzyskania habilitacji.
Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego ma trafić także na biurko premiera. Tymczasem Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ma własną, opracowaną przez jedną z firm konsultingowych. Barbara Kudrycka zapowiada, że ostateczny projekt będzie połączeniem wizji jej resortu i rektorów.
Nad strategią rektorów pracował zespół ekspertów z ponad 300 uczelni publicznych i niepublicznych.
- Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej
- Najważniejsze informacje w twojej skrzynce e-mail!

A nie trzeba by też zająć się żenująco niskim poziomem naszych uczelni
państwowych? Wystarczy popatrzeć na światowe rankingi wyższych uczelni,
aby zauważyć, że nie jest dobrze. Może tak rektorzy zdobędą się na odwagę
i wyleją na zbity pysk te zastępy pseudonaukowców, którzy nie tylko że nie
mają żadnych osiągnięć naukowych, to jeszcze szczerze brzydzą się
dydaktyczną robotą. Iluż starych profesorów, szefów katedr dba tylko o
jedno: o władzę? Tacy utrąca każdą konkurencję, która mogłaby im zagrozić
i w efekcie jest jak jest. A to że jest kiepsko nie trzeba chyba nikogo
przekonywać.
nikt nie ruszy tych prowincjonalnych "wyższych uczelni" -
ich studenci pogłebiający wiedzę za 200 zł/mc i weryfikujący swoje
umiejętności na brytyjskich zmywakach to przyszła elita intelektualna
tego kraju i jednocześnie zaplacze polityczne partii rządzącej
czymś takim pachnie...
Jeśli skończyłeś tylko podstawówkę/gimnazjum, to przepraszam.
Niech nie świerzbią ręce nierobów w publicznych uczelniach, pieniądze
dobrowolnie kierowane do tych „prowincjonalnych” kuźni.
Niech ta odrobina konkurencji daje o sobie znać społeczeństwu i
państwowym „pracusiom”.
Na tych prywatnych "uczelniach" zatrudnieni są w większości ludzie,
których główny etat jest na państwowej uczelni.
Nie ma żadnej konkurencji. Nie zdałeś do państwowej, uczy cię na
prywatnej ten sam wykładowca, co w państwowej. Tyle, że niczego
uczyć się nie musisz, bo dopóki płacisz, nikt z prywatnej uczelni
cię nie wyrzuci.
Nie zawsze tak jest, ale często
studentów nie zdaje tu, to idzie tam?Na ile uczelni można
składać "papiery”? Zastanów się też na samą ideą
kształcenia i jej przełożeniem. Chcesz jej zaniechać dla dobra
czyjego?
elektronicznych wszystko zastąpi. tamte 13 latki będą na ciebie
manie13 patrzeć z politowaniem i pobłażaniem takim samym jak ty
dzisiaj patrzysz na mohery.
wyjaśni a nie ustawa zakazująca.
Reforma godna PRL-u.
podoba?
Aaa, zapomnialem. Ty nie uzasadniasz swoich twierdzen (pewnie dlatego
ze nikt ci nie zdazyl napisac uzasadnienia)
- Naruszenie wolności gospodarczej;
- Ograniczenie możliwości korzystania z dostępu do nieskrępowanej
nauki;
- Pozarynkowe sterowanie rynkiem usług edukacyjnych;
- Ograniczenie wolnego rozwoju nauki;
To takich kilka dla tych co to
nie rozumieją o co chodzi
jasne, mniejsza konkurencja i znowu wrócą łapówki, idealnie!
Naprodukowali mgr na potegę.Czyzby zreflektowano się,że przesadzono z
iloscią tych szkółek potocznie zwanymi uczelniami.
Naprodukowali mgr na potegę
To chyba odnosisz do państwowych uczelni, a nich produkuje się na
"ich”zlecenie.
A jeśli chodzi o prywatne pieniądze to wara idiotom z łapami od tych
przedsięwzięć.
Przecież najprościej to sprywatyzować ... niech się rządzą bez publicznych
pieniędzy i będzie jak chcą - zostaną najlepsze i te co są lepsze będą
miały więcej pieniędzy. Ale jakoś najprostsze rozwiązanie do tych
"mądrych" głów nie dociera. Wolą ręczne sterowanie "jakością" uczelni.
dresach z rosyjskim paszportem - wiec nie zostana najlepsze.
tej co dała doktora "chonoris kauza" michnikowi nie ruszać !
jagielonkę skasować możecie, ale jej z docentem majcherkiem nie ruszajcie