2009-09-15 19:48
Radcowie chcą zlikwidowania egzaminów na aplikację

fot: Fesus/Dreamstime
Jak tłumaczy wicedziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie Michał Stępniewski, obecny egzamin sprawia, że na aplikację dostają się osoby często zupełnie przypadkowe. Okręgowe Izby Radców Prawnych, które szkolą aplikantów, nie mają żadnego wpływu na kształt egzaminów.
Ponadto egzaminy przygotowywane przez Ministerstwo co roku różnią się poziomem trudności. Dwa lata temu w Warszawie egzamin zdało 50 procent kandydatów, podczas gdy rok później - zaledwie 30 procent.
Zdaniem mecenasa Stępniewskiego otwarcie dostępu do aplikacji nie obniży poziomu wykształcenia przyszłych radców prawnych, ponieważ selekcja kandydatów będzie prowadzona już w trakcie aplikacji. Jak zaznaczył Michał Stępniewski, w przypadku dużej liczby osób przystępujących do aplikacji będziemy mieli do czynienia z tzw. "selekcją naturalną". Jednak mecenas Stępniewski zapewnia też, że nikt nie będzie celowo utrudniał prawnikom ukończenia aplikacji.
Samorząd radców prawnych chce również skrócenia aplikacji do trzech lat oraz przeniesienia jej kosztów na państwo. Swój wniosek radcy tłumacza chęcią zwiększenia dostępu do profesjonalnej pomocy prawnej obywatelom i przedsiębiorcom, oraz stworzenia licznym absolwentom wydziałów prawa swobodnego dostępu do aplikacji.
Krajowa Rada Radców Prawnych wystąpiła z tym wnioskiem do premiera oraz ministra sprawiedliwości. Jednak prawnicy zapowiedzieli, że poprą każdy organ, który wystąpi z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie.
Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej
O kryzysie finansowym czytaj w serwisie specjalnym Money.pl
(IAR)
tagi

Ponadto egzaminy przygotowywane przez Ministerstwo co roku różnią się
poziomem trudności. Dwa lata temu w Warszawie egzamin zdało 50 procent
kandydatów, podczas gdy rok później - zaledwie 30 procent.
To może oznaczać 2 rzeczy: wzrósł poziom trudności, albo spadł poziom
kształcenia...
A co dzieci nie radzą sobie z egzaminami?