Przerwał urlop i gasi pożar w prokuraturze

fot: PAP/Paweł Supernak
Premier Donald Tusk skomentował ostatnie wydarzenia w prokuraturze, po poniedziałkowej próbie samobójczej prokuratora wojskowego płk. Mikołaja Przybyła. Wydarzenie obnażyły rozłam między prokuraturą wojskową i cywilną.
- Wyciąganie personalnych konsekwencji byłoby dzisiaj przedwczesne. Jednak zmiany zasad funkcjonowania wojskowej prokuratury są niezbędne. To archaiczna struktura - stwierdził premier na niespodziewanie zwołanej konferencji prasowej. Jednocześnie zapewnił - wydarzenia w Poznaniu związane z próbą samobójczą prokuratora Mikołaja Przybyła nie mają wpływu na prace prokuratury wojskowej - zapewnił. Według premiera, instytucje państwowe nie powinny podejmować żadnych decyzji pod wpływem emocji.
POSŁUCHAJ DONALDA TUSKA:
- Ewentualne odwołanie szefa prokuratury wojskowej, generała Parulskiego leży w gestii prezydenta Bronisława Komorowskiego. Na pewno podwładny nie powinien w tak otwarty sposób atakować przełożonego - powiedział Donald Tusk.
POSŁUCHAJ DONALDA TUSKA:
Premier podkreślił, że w ministerstwie sprawiedliwości trwają prace związane z reformą, która ma usprawnić oraz unowoczesnić działania prokuratury. Wyraził także opinię, że powinnien zostać utrzymane rozdzielenie stanowiska prokuratora generalnego od ministerstwa sprawiedliwości.
Prezes PiS, Jarosław Kaczyński wezwał wczoraj premiera do przerwania urlopu i zajęcia się wyjaśnieniem konfliktu w prokuraturze. Podkreślił, że premier powinien podjąć swoje obowiązki. - Bycie premierem to jest naprawdę coś innego niż bycie cysorzem ze słynnej kiedyś piosenki. Cesarzem, który ma klawe życie - ironizował.
Jarosław Gowin zapowiedział dziś reformę sądownictwa i nowelizację kodeksu karnego. Ma ona usprawnić polski wymiar sprawiedliwości. Trwają konsultacje społeczne w tej sprawie. Minister stwierdził tez, że nie widzi powodu dla utrzymywania odrębnej prokuratury wojskowej.
Minister sprawiedliwości, zapowiedział na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości, że będzie chciał, by procesy w Polsce trwały o 1/3 krócej. Temu ma służyć restrukturyzacja sądów. Te w mniejszych miastach mają być przekształcone w filie sądów w dużych miastach. Sędziowie z sądów mniej obciążonych sprawach będą mogli prowadzić rozprawy także w sądach o większym obciążeniu. Sędziowie mają być odciążeni od obowiązków administracyjnych, kosztem administracji sądowej i referendarzy.
Gowin chce też zreformować sądownictwo wojskowe. Jak tłumaczył, taką reformę uzasadnia stosunkowo niewielkie obłożenie wojskowych sądów. W pierwszym półroczu 2011 do wojskowych sądów garnizonowych wpływało średnio 8 spraw na jednego sędziego, a do sądów powszechnych rejonowych - średnio 83.
Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział wczoraj, że zwróci się do rządu i parlamentu o jak najszybsze określenie docelowego modelu prokuratury. Prezydent uważa, że problemem do rozstrzygnięcia jest, czy reforma - w wyniku której oddzielnie działają resort sprawiedliwości i Prokuratura Generalna - poszła za blisko, czy za daleko, czy też należy ją pogłębić, czy się cofnąć. Według Komorowskiego istotnym źródłem narastających zjawisk negatywnych w prokuraturze jest brak jej docelowego modelu ustrojowego.
Przedwczoraj w Poznaniu postrzelił się wojskowy prokurator płk Mikołaj Przybył. Wcześniej w specjalnym oświadczeniu na konferencji prasowej zaprzeczał, by złamał prawo nadzorując śledztwo w sprawie przecieków z głównego postępowania dotyczącego katastrofy smoleńskiej.
Wydarzenie to wywołało dyskusję o prokuraturze wojskowej. W tle sprawy jest też spór co do zakresu sięgania przez śledczych po billingi i esemesy, m.in. dziennikarzy.
| O konflikcie w prokuraturze czytaj w Money.pl | |
|
Rozprawy będą znacznie krótsze? Gowin zapowiedział reformę i zmiany personalne Minister sprawiedliwości chce też przeprowadzić nowelizację kodeksu karnego. |
|
Pierwszy wywiad po próbie samobójczej. "Chciałem się zabić, ktoś przeszkodził" - Wiem, że za moją głowę była nagroda miliona złotych - powiedział prokurator Przybył. |
|
Dlatego prokurator strzelił sobie w głowę? O politycznej nawalance, którą rozpętał płk Przybył - pisze Andrzej Zwoliński. |


Słusznie. Ma być cicho i spokojnie. Rząd czuwa i trwa...
Bohater...... gasi pożar lepiej by sobie d.... zgasił po tym jak go strefa
EURO kopnęłą. Musi piec.
Tusk przerwał urlop, gasi pożar w prokuraturze? słuchałem i niczego
takiego nie odczułem !
Zgadzam się komutującym sisley "To co mówi Tusk nijak.."
Bardziej pod tekście " mam was gdzieś ,zobaczcie gram na nosie ,nic mi
nie zrobicie , robię swoje ,pocałujcie mnie w dupę
To co mówi Tusk nijak się ma do decyzji jakie premier powinien podejmować.
I tak w koło...
Jak Donald Tusku mógł przerwać urlop skoro dzisiaj leci do Brukseli
oficjalnie przekazać Prezydencje UE Dani?
http://www.tvpparlament.pl/prezydencja-ue/polska-oficjalnie-przekaze-danii
-przewodnictwo-w-ue/6168256
Zwyciężył On - Największy z Synów Naszej Ziemi, Drogi Wódz, Ukochany
Przywódca, Słońce Słońc
No i raczył przemówić.
Rozterki młodego ministra.
Natenczas gdy wszedł na sejmową mównicę.
Spojrzał na pełną salę i tak się zadumał.
Gdy naród głoduje Don Donaldo kalkuluje.
Jak siostrę Angelę wesprzeć i czy UE uratuje?
Ledwo jedno słowo z ust jego padło.
Wnet na sali się zagotowało.
To Don Donaldo wzdął policzki jak banie
w oczach ogień piekielny mu zabłysnął
a on w złoty róg obfitości,... zadął......
i potok słów na sale popłynął.
Wnet wszyscy zamilkli,
mocą,... czystością słów..... porażeni
A on dął,.....dął,...... dął ......
A po chwili już wszyscy,....... nie wiedzieli....
Czy on jeszcze dmie?.......
Czy tylko echo mu przytakuje?
http://sklave.manifo.com/
Czy to on dmie jeszcze?
Czy już jego dymają?
NASZ MĄŻ STANU - DONALD NIC NIE MOGĘ - PRZEMÓWIŁ. CIEKAWE CO MU PANI
MERKEL KAZAŁA POWIEDZIEĆ??
Nasz umiłowany przywódca Kim Dzong Tusk słońce Andów i nasze przerwał
zasłużony wypoczynek aby swoją światłą radą i rzeczową wypowiedzią
wesprzeć naród w trudnych chwilach oraz udzielić bezcennych rad innym,
którzy nie są tak jak on mądrzy.
peruwiańskiej i jestem już spokojny o naszą przyszłość. To czarownik,
szaman, góru lemingozy. Tylko on jest w stanie przeprowdzić Naród
przez pustynię. Będzie nas wodził czterdzieści lat i wprowadzi do
Ziemi Obiecanej. Kto wytrwa będzie karmiony ptasim mlekiem i szczurzą
słoniną . Trawajmy i przetrwajmy.
Znowu był na urlopie?!? :)
A tutaj o tym jak latwo sie dyma Donka:
"...(foto. petyr; Lars Aronsson/creativecommons.org/ licenses/sa/1.0/
)Polska ani inne kraje spoza strefy euro nie będą brały udziału w
szczytach eurolandu, nawet jeśli podpiszą nowy traktat międzyrządowy o
pakcie fiskalnym - wynika z nowego projektu umowy, do którego dotarła PAP.
Tekstem umowy ma się zająć 30 stycznia szczyt UE.
Tekst zawiera poprawki z piątkowego spotkania przedstawicieli rządów. Nie
zmieniono w nim zapisu o uczestnikach szczytów strefy euro, choć źródło
unijne wskazywało po spotkaniu, że zdecydowana większość poparła udział
krajów spoza strefy euro, zwłaszcza tych, które są zobligowane do niej
wejść, jak m.in. Polska. W szczytach euro - zgodnie z zapisem projektu -
nie brałby też udziału przewodniczący Parlamentu Europejskiego, który
obecnie uczestniczy w szczytach całej UE.
Nowy projekt umowy przedstawiciele rządów mają omówić w czwartek. Ponieważ
Londyn zablokował na grudniowym szczycie zmianę traktatu UE, nowe zasady
mają być wdrożone umową międzyrządową krajów strefy euro oraz chętnych
państw spoza eurolandu, w tym Polski. Pierwsza wersja dokumentu powstała w
połowie grudnia. Od tego czasu kraje UE, Parlament Europejski i Komisja
Europejska nanoszą poprawki.
Głównym elementem umowy jest wzmocnienie dyscypliny budżetowej oraz
automatyczne sankcje za jej naruszenie. Uczestnicy paktu zobowiązali się,
że celem będzie wprowadzenie zapisów nowej umowy do traktatu UE
„najpóźniej” w ciągu pięciu lat. Umowa ma wejść w życie -
zgodnie z ostatnim projektem - po ratyfikowaniu jej przez 12 państw strefy
euro z 17 do niej należących. W poprzednim projekcie było to 15 krajów, a
w grudniowym - 9. Uczestnicy chcieliby, aby umowa obowiązywała od stycznia
2013 r.
Polsce zależało na ujednoliceniu definicji deficytu w umowie. W nowym
tekście znajduje się odniesienie do definicji określonej w załączniku do
traktatu UE o procedurze nadmiernego deficytu.
Zmianie nie uległ artykuł o udziale państw spoza euro, które przystąpią do
nowej umowy wraz z eurolandem. Mówi on, że państwa UE, które nie są
jeszcze w euro, ale mają traktatowy obowiązek przyjęcia wspólnej waluty po
spełnieniu kryteriów (m.in. Polska), będą zobowiązane przestrzegać zasad
międzynarodowej umowy wraz z wejściem do euro, chyba że same „wyrażą
intencję, że chcą wcześniej być zobligowane postanowieniami umowy lub jej
poszczególnymi elementami”...."
Problem w tym, ze chodzi o kase Polakow ...
A tutaj obiecane 300 mld od Tuska:
"...Angela Merkel i Nicolas Sarkozy chcą, aby pieniądze, które miały
otrzymać biedniejsze kraje Europy, zostały przeznaczone na stymulowanie
wzrostu zatrudnienia np. we Francji czy w Hiszpanii.
To oznacza, że obiecanki PO z kampanii wyborczej o 300 mld zł dla Polski z
funduszy unijnych to gruszki na wierzbie. Francusko-niemiecki plan wywołał
zdumienie. O tych zamiarach nic nie wiedział Janusz Lewandowski, komisarz
ds. budżetu UE. Ten sam, który był gwiazdą ostatniej kampanii wyborczej PO
i zapewniał, że nikt nie zdoła wydusić z Unii tyle, ile Platforma.
Wiceminister spraw zagranicznych Mikołaj Dowgielewicz uspokaja, że pomysł
przeznaczenia funduszy strukturalnych na walkę z bezrobociem w starej Unii
ma małe szanse na realizację. – Nie wchodzi w grę układ, w którym 17
państw unii walutowej decyduje o przyszłości funduszy strukturalnych.
Polska ma prawo weta wobec wieloletnich ram finansowych, które muszą być
przyjęte jednomyślnie przez wszystkie państwa Unii – twierdzi
Dowgielewicz.
Szczególnie Sarkozy'emu zależy na uzgodnieniu jeszcze przed majowymi
wyborami prezydenckimi unijnej inicjatywy na rzecz wzrostu i walki z
bezrobociem. Jego bilans na tym froncie jest fatalny. Francja tkwi w
recesji, a od czasu objęcia przez Sarkozy'ego władzy w 2007 r. liczba
bezrobotnych wzrosła o prawie pół miliona. Merkel postawiła jednak warunek
– plan francuskiego prezydenta nie może prowadzić do zwiększenia
długu krajów unii walutowej i uruchomienia świeżych rezerw finansowych.
Stąd pomysł wykorzystania istniejących środków strukturalnych...."
Wspomnialbym jeszcze cos o obiecanych 1000 km autorstad w ciagu 500 dni
czy POwaznej reformie sluzby zdrowia w warunkach posiadania wszystkiego co
mozliwe (!!!!). Ale po co?.... grunt ze na WP i Onecie znow Mucha z
dzieciatkiem z "wpadki" ...