Popracujemy dłużej - nawet 65 godzin tygodniowo

fot: Money.pl/Tomasz Brankiewicz
Nowe przepisy pozwolą na to by szef wydłużył czas pracy o 25 godzin tygodniowo.
Unia Europejska chce od przyszłego roku wydłużyć dopuszczalny tygodniowy czas pracy w krajach członkowskich z 48 do 65 godzin.
Obecnie podstawowy czas pracy w większości państw UE wynosi 40 godzin tygodniowo - przypomina dziennik Polska. Obecnie można ten czas wydłużyć o 8 godzin. Nowe przepisy pozwolą na to by szef wydłużył czas pracy o 25 godzin tygodniowo.
Pracodawcy nie będą mogli przedłużać czasu pracy w każdym tygodniu. Szef będzie mógł wydłużyć czas w jednym tygodniu, ale zmniejszyć w kolejnym lub dać dzień wolny za nadgodziny - czytamy w dzienniku.
ZOBACZ TAKŻE: Kodeks pracy w prawo.money.pl
Dziś dopuszczalny czas pracy we wszystkich krajach Unii, czyli także w Polsce, nie może przekroczyć 48 godzin tygodniowo. Jeśli jest dłuższy, a podwładny nie wyraził zgody na pracę po godzinach, to inspekcja pracy może nałożyć na pracodawcę 2 tys. zł kary.
Na wprowadzenie nowego prawa zgodziły się już rządy wszystkich krajów Unii. Wszystko wskazuje więc na to, że przepisy wejdą w życie od pierwszego stycznia przyszłego roku - podaje gazeta.
ZOBACZ TAKŻE:
- Zwolnienie dyscyplinarne - pracodawco zastanów się!
- Tajniki wypowiedzenia umowy o pracę
- Wypadek w drodze do pracy
- Żądanie od pracownika informacji o dodatkowych dochodach
- Za zakaz konkurencji płaci pracodawca
- Tajniki telepracy okiem eksperta


Unia chce zrobić z nas niewolników !!!!
... tak, niedługo będzie jak w chinach, będziemy harować cały dzień za
miskę ryżu .... ..chyba nikt nie liczy, że skoro dodadzą godzin to będzie
jakaś podwyżka... możemy liczyć jak zwykle na podwyżki ale prądu i gazu
... chyba niedługo i mi przyjdzie pożegnać nasz ukochany kraj i wyjechać z
rodziną jak najdalej stąd.... tam, gdzie liczy się czas dla rodziny ..., a
nie tylko pieniądz i wyzyskiwanie drugiego człowieka...
...a gdzie czas dla rodziny ...kto wychowa dzieci, gdy rodzice będą tyrać
niczym woły?!
nuczyciele (jak się okazuje - naiwniacy) przekonywali nas że wraz z
rozwojem technologicznym ludzie będą musieli pracować coraz mniej, pracę
będa wykonywaly maszyny, weekendy będą trzydniowe, emerytury w wieku 40 -
50 lat. Szkołę skończyłem dobrą, śmiem twierdzić że mialem dobrych
nauczycieli...Coś widocznie rzeczywiście na tym świecie się popieprzyło.
godzin dziennie a są i tacy co i dłużej jak dołożą te 65 godzin to ile
wyjdzie???:):)A może by tak zrobic jak niektórzy pracodawcy robią w
Chinach z pracownikami z prowincji.Może też trzeba zakupic materace na
których będziemy spac przez 3 godziny i do pracy!!!!A z rodziną
spotkamy się na Wielkanoc i w Boże Narodzenie
Dziwie się, że dignitarze z Polski tak szybko reagują na plany rodzące się
w Brukselii obecnie, i chcą to wprowadzać nawet, już wczoraj. Szkoda, że
nie są tak aktywni w kwestii dyrektywy dotyczącej : stabilizacji
gospodarczej kraju i PODNIESIENIA JAKOŚCI ŻYCIA NARODU [sponsorom skarbu
państwa - przez nałożenie obowiązku odprowadzania danin publicznych (
świadczenia zdrowotne, gwarantowane, fundusz pracy nie wspomnę o składce
ZUS, która wliczana jest do wynagrodzenia brutto)]. To nie jest zbieg
okoliczności, ale warunek przyjęcia przez Polskę waluty EURO. Mili
państwo, biurokracja to mały pikuś, ale zbiórka funduszy na uposażenie
erodeputowanych, asystentów i reszty to nie małe zadanie. Aby ktoś
odpoczywał, ktoś musi pracować. Na górze mało kto lubi dzielić się
zyskiem. A wydatki są stałe. Zatem ktoś musi je zabezpieczyć- to ta
reszta.
a lekarze teraz niech oddają te wszystkie podwyżki, skoro i tak będą
musieli pracowac więcej niż 48 godzin. chłe chłe...
to już tragedia - jesteśmy społeczeństwem umęczonym do granic a
ciemiężyciel wysssie z nas wszystko i wypluje. jasne po co nam te
emerytury? nie dożyjemy!! lata pracy wydłużone, czas pracy wydłużony -
jeszcze się dowiemy jak się nazywa nasz pan i władca cobyśmy wiedzieli
czyimi niewolnikami jesteśmy
ja prtestuje przeciw zabieraniu mi życia!!! oddajcie mi te obowiązkowe
składki na emeryturę skoro i tak nie ma szansy na dożycie.
Nie rozumiem - po co było kilka lat temu zmniejszać wymiar godzin do tych
40, a teraz zwiększać go o 25?
Tym bardziej, ze praca po 65h/tygodniowo to nie jest praca wydajna -
chyba, że ktoś wykonuje mechaniczne czynności zastępując maszyny, ale i
wtedy jakość pracy spadnie.
O uszczerbku na zdrowiu nie wspominając, przecież to jest ponad 12h na
dzień...
Mamy nadal - mimo emigracji zarobkowej i bełkotania mediów - rynek
pracodawcy, więc odmowa pracy ponad 40h może być dla pracownika tragiczna
w skutkach.
IMHO cały ten artykuł, to jest jakaś głupota, albo błąd w interpretacji.
jak będą stanowiły przepisy,dziać się będzie tak jak sie dzieje
czy pracujesz 12 czy 24 godz. i tak wykazany masz normatywny czas
pracy :-)
a tak to chyba w Warszawce pracuje się najdłuzej.....nie za fajnie
Jeżeli w tym tygodniu będziesz pracował o 25 więcej to w następnym o
25 mniej. Sumaryczny czas pracy się nie zmieni.
będziesz więcej pracował a w drugim mniej- prawo sobie a życie
sobie. Podobno teraz mam pracować 40 godzin tygodniowo, a jak jest
rzeczywiście, to szkoda gadać. I kto się tym zainteresuje?????
Osobiście to mam już dość tych wszystkich geniuszy biznesu,
ekonomistów i wszelkiej maści gospodarczych uzdrowicieli, widzących
własny swój kinol i zawartość swej kiesy, do diabła z nimi i im
podobnymi.
mniej.... akurat. tylko więcej! aż się nosami będą wszyscy
podpierać. te wszystkie urzędasy tak daleko odeszły od życia, ze
nie wiedzą nawet jak normalny człowiek wygląda. pieniądz przesłonił
wszystko!! i wszystko usprawiedliwia